statystyki

Piotr Mgłosiek: Powrót na z góry upatrzone pozycje

autor: Piotr Mgłosiek29.03.2018, 19:00; Aktualizacja: 29.03.2018, 21:51
Kolejne „ustępstwo” to zrównanie wieku spoczynkowego kobiet i mężczyzn sędziów - wylicza Piotr Mgłosiek, sędzia Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu

Kolejne „ustępstwo” to zrównanie wieku spoczynkowego kobiet i mężczyzn sędziów - wylicza Piotr Mgłosiek, sędzia Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiuźródło: ShutterStock

Wielcy epistemolodzy twierdzili, że nic nie jest tym, czym się na pozór wydaje. Rzeczywistość ostatnich dwóch lat to potwierdza. Mieliśmy już destrukcję sądu konstytucyjnego zwaną „przywracaniem prestiżu tej instytucji” i łamanie zasady trójpodziału władz pod szyldem „demokratyzacji wymiaru sprawiedliwości”. Za kilka dni rozpocznie się proces usuwania znacznej części sędziów Sądu Najwyższego, który przez rządzących określany jest „reformą”, „odmłodzeniem kadr” czy (to jedno z najbardziej kuriozalnych, wręcz obraźliwych określeń) „przewietrzeniem SN”.

Obecnie następują zaś „ustępstwa” i „wychodzenie naprzeciw” oczekiwaniom Komisji Europejskiej, konsekwentnie krytykującej poczynania polskiej władzy wykonawczej w stosunku do sądownictwa. Taki przekaz budowany jest w mediach.

Na czym miałyby polegać owe „ustępstwa”? Otóż po pierwsze minister sprawiedliwości ma stracić swobodę powoływania i odwoływania prezesów sądów powszechnych. Tu jednak przypomnę, że już od lutego nie ma on wolnej ręki. Krajowa Rada Sądownictwa może przecież wyrazić swój sprzeciw wobec decyzji ministra o odwołaniu prezesa sądu większością 2/3 głosów. Jednakowoż gorset krępujący ruchy szefa MS ma być jeszcze ciaśniejszy, jak twierdzą projektodawcy. To tylko pozory. Oto bowiem w myśl art 27 par. 2 ustawy o ustroju sądów powszechnych, w sprawie odwołania prezesa ma się również wypowiadać kolegium sądu. Rzecz w tym, że opinia tego ciała nie będzie wiążąca. Procedura będzie dwustopniowa. W przypadku negatywnego stanowiska kolegium swój pogląd wyrazi KRS. I dopiero negatywna uchwała rady, i to podjęta większością kwalifikowaną 2/3 głosów, będzie dla ministra wiążąca (art. 27 par. 5 u.s.p.). Zatem opinia organu na wskroś niezależnego, wyrażającego ideę samorządności sędziowskiej, będzie listkiem figowym. Według projektowanej zmiany to pozycja KRS – obsadzonej w dużej części przez beneficjentów niedawnego rozdawnictwa prezesowskich stołków uprawianego przez ministra sprawiedliwości – ulegnie wzmocnieniu. I ostatnia uwaga w tym przedmiocie: w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie niechlubnej nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych minister sprawiedliwości odwołał ponad 150 prezesów i wiceprezesów sądów obu instancji. Teraz straci uprawnienie, które i tak już wykorzystał do tego, co chciał.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Kpiarz (2018-03-29 20:02) Zgłoś naruszenie 90

    Jak to było w niegdyś obowiązującej doktrynie ".. Mówimy Lenin a myślimy Partia, mówimy Partia a myślimy Lenin.." co innego mówiono a co innego myślano.No i dlatego dziś zwyczajną k....wę nazywamy kobietą lekkich obyczajów, a demontaż demokracji - dobrą zmianą.!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane