Eksperci nie mają wątpliwości: przepis prawa ochrony środowiska, który przewiduje krótki i nieprzywracalny termin na wystąpienie z roszczeniem, jest niezgodny z konstytucją.
Gdy rozszerzane są granice parku krajobrazowego bądź budowane jest nowe lotnisko, prawa mieszkających nieopodal mogą zostać ograniczone. Przykładowo w pobliżu portu lotniczego niemożliwe będzie wybudowanie wysokiego budynku. Mieszkańcy ucierpią także z powodu hałasu wywołanego startami i lądowaniami samolotów.
Ustawodawca przewidział więc, że jeśli w związku z ograniczeniem korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel może żądać jej wykupienia lub domagać się odszkodowania (m.in. za zmniejszenie wartości). To art. 129 ust. 1 i 2 ustawy – Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 519 ze zm.). Sęk w tym, że ust. 4 tego artykułu określa, że z roszczeniem można wystąpić w okresie dwóch lat od wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego powodującego ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości. Dwuletniego terminu nie można w żaden sposób przywrócić.