Włoska policja interweniowała w kwietniu 2013 r. podczas imprezy z udziałem nieletnich, rekwirując alkohol i narkotyki. Rodzice 15-letniej V.C., która brała w niej udział, zostali przesłuchani.
Stwierdzili, że ich córka jest uzależniona od narkotyków i ma poważne problemy psychologiczne. Poinformowali prokuraturę, że przez portal Facebook kontaktował się z nią fotograf, który proponował jej udział w sesji pornograficznej. Sama V.C. nie zgodziła się na umieszczenie jej w specjalistycznej placówce lub rodzinie zastępczej.
Po dwóch miesiącach matka dziewczyny zwróciła się do prokuratury z prośbą o interwencję, wskazując, że po raz kolejny była ona nagabywana przez fotografa. Dopiero w grudniu 2013 r., na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o umieszczeniu nieletniej w ośrodku zajmującym się uzależnieniami. Nie doszło do tego, bo w placówce, do której V.C. została skierowana, nie było wolnych miejsc.
Reklama
Pod koniec stycznia 2014 r. V.C. padła ofiarą grupowego gwałtu. W kwietniu 2014 r. sąd po raz kolejny wydał postanowienie nakazujące umieszczenie nieletniej w ośrodku. Dziewczyna spędziła w nim kilka miesięcy. Po opuszczeniu ośrodka jej stan znacząco się poprawił i sądy uznały, że nie ma potrzeby dalszej terapii. Tymczasem pod koniec 2014 r. sąd w Rzymie skazał dwóch mężczyzn za czerpanie korzyści z prostytucji. Sąd ustalił, że V.C. była przez nich wykorzystywana w okresie od sierpnia do grudnia 2013 r. V.C. zwróciła się do ETPC ze skargą (54227/14) na naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego i poniżającego traktowania (art. 3 Konwencji) oraz prawa do poszanowania życia prywatnego (art. 8 Konwencji). W skardze dziewczyna wskazała, iż władze Włoch nie podjęły niezbędnych kroków w celu zabezpieczenia jej jako ofiary gangu czerpiącego korzyści z prostytucji.
Sytuacja, w jakiej znalazła się dziewczyna ze względu na brak reakcji ze strony władz, była tak poważna, iż ETPC uznał naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego traktowania. Opieszałość sądów rodzinnych i pomocy społecznej zakwalifikował jako nieuzasadnioną ingerencję w prawo do życia rodzinnego. W wyroku z 1 lutego 2018 r. ETPC zauważył, że władze były świadome, iż V.C. była osobą uzależnioną i przebywała w niewłaściwym towarzystwie. Prokuratura miała kontakt nie tylko z samą nieletnią, lecz również z jej rodzicami. Ci kilka razy informowali o tym, że córka może stać się ofiarą grupy przestępczej czerpiącej korzyści z prostytucji. Na potwierdzenie przypuszczeń pokazali prokuraturze dowody.
Strasburscy sędziowie odpowiedzieli następnie na pytanie, czy władze podjęły właściwe kroki, żeby chronić V.C. O ile sądy karne zadziałały szybko, rozpatrując sprawę zgwałcenia, o tyle sąd rodzinny i pomoc społeczna działały z opieszałością. Obie te instytucje wiedziały, że dziewczyna znajduje się w trudnej sytuacji. Sąd rodzinny rozpatrywał jednak jej sprawę przez ponad cztery miesiące. W tym czasie doszło do seksualnego wykorzystywania dziewczyny. Następnie po decyzji o skierowaniu V.C. do ośrodka pomoc społeczna przez kilka miesięcy nie była w stanie zagwarantować jej odpowiedniego miejsca.
Jest to kolejna sprawa, w której ETPC wskazuje na pozytywne obowiązki państwa w zakresie ochrony nieletnich przed przestępczą działalnością. Do tej pory trybunał miał okazję wypowiedzieć się na temat obowiązku przeprowadzenia skutecznego śledztwa w razie przestępstw na nieletnich (np. sprawa R.I.P. oraz D.L.P. p. Rumunii). Tym razem wskazał na obowiązek stworzenia odpowiedniego systemu prawnego, w którym bez zbędnej zwłoki sądy rodzinne i instytucje pomocy społecznej chroniłby nieletnich znajdujących się w sytuacji zagrożenia.