21 w ciągu prawie dwóch lat. Tyle łącznie osobistych instrukcji trafiło z gabinetu Zbigniewa Ziobry i jego zastępców na niższe szczeble prokuratury od momentu wejścia w życie pisowskiej reformy
To właśnie ona zalegalizowała pisemne polecenia płynące z góry i dotyczące prowadzenia spraw. Dzięki temu szefowie jednostek mogą zgodnie z prawem nakazywać swoim podwładnym, kogo przesłuchać, komu postawić zarzuty czy jakie postępowanie umorzyć. Wcześniej było to wprost zakazane w ustawie. Krytycy zmian alarmowali, że przełożeni – w tym sam prokurator generalny – zyskują możliwość oficjalnego ingerowania w śledztwa.
Jak wynika z odpowiedzi na interpelację posłów Platformy Obywatelskiej, od początku marca 2016 r. prokurator generalny bezpośrednio wydał tylko trzy polecenia służbowe, a jego pierwszy zastępca prokurator krajowy Bogdan Święczkowski – dwa. Pozostałe 16 pochodziło od kolejnych sześciu zastępców PG.