statystyki

ITD nie może używać mobilnych fotoradarów. Kierowcy z szansą na podważenie mandatów

autor: Piotr Szymaniak16.01.2018, 07:30; Aktualizacja: 16.01.2018, 07:51
W konsekwencji dalsze używanie fotoradarów AD9 C przez ITD będzie niezgodne z prawem, ponieważ przyrządy stosowane przy utrzymaniu porządku publicznego podlegają prawnej kontroli metrologicznej

W konsekwencji dalsze używanie fotoradarów AD9 C przez ITD będzie niezgodne z prawem, ponieważ przyrządy stosowane przy utrzymaniu porządku publicznego podlegają prawnej kontroli metrologicznejźródło: Newspix
autor zdjęcia: PIOTR JEDZURA

 Sąd Okręgowy w Łodzi uniewinnił kierowcę obwinionego o przekroczenie prędkości. Wszystko dlatego, że używane przez Inspekcję Transportu Drogowego fotoradary nie zostały poddane prawnej kontroli metrologicznej ze strony Głównego Urzędu Miar. W konsekwencji ITD powinna przestać korzystać ze wszystkich swoich mobilnych fotoradarów do czasu, aż producent dopełni formalności związanych z zatwierdzeniem urządzenia.

Jeśli nie, można się spodziewać, że kierowcy ze zbyt ciężką nogą będą masowo kwestionować prawidłowość pomiarów. – Dla tych już skazanych to jest też szansa na wznowienie postępowania. Ujawniła się bowiem nowa istotna okoliczność, o której w momencie orzekania ani kierowca, ani sąd nie wiedzieli – mówi prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego.

ITD posiada 29 mobilnych fotoradarów czeskiej firmy Ramet typu AD9 C. Przed dopuszczeniem do użytkowania producent uzyskał dla nich tzw. zatwierdzenie typu. Kłopot w tym, że następnie dokonał zmian w oprogramowaniu, bez przeprowadzenia odpowiedniej procedury w zakresie zmiany przez GUM decyzji zatwierdzenia typu.

Co prawda art. 8f ust. 4 ustawy prawo o miarach (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 884 ze zm.) stanowi, że na wniosek producenta prezes GUM może zmienić wydaną decyzję zatwierdzenia typu, w szczególności w przypadku modyfikacji przyrządu pomiarowego, jeżeli mają one lub mogą mieć wpływ na wyniki pomiarów, po ponownym przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie badania typu. Wówczas to prezes GUM decyduje, czy zmiana jest istotna i implikuje konieczność wykonania badań (a nawet przeprowadzenia całej procedury od początku), czy też nie.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • nkio(2018-01-16 08:15) Zgłoś naruszenie 171

    Jaki jest sens istnienia ITD, skoro TIR-y powinny jeździć poza obszarem zabudowanym 70 km/h, a tylko na drogach najwyższej kategorii, łącznie z autostradami, 80 km/h, natomiast jeżdżą regularnie na wszystkich drogach 90-100 km/h i oczywiście nie mają zwyczaju zwalniać wjeżdżając w obszar zabudowany. Obawiam się nawet, że gdyby jakiś kierowaca ciężarówki próbował jeździć zgodnie z przepisami, to właściciel firmy transportowej by go szybko zwolnił, bo przestałby być konkurencyjny na rynku. Gdyby zaś wszyscy zwolnili, zwolniłaby również gospodarka, bo ciężarówki zamiast przejechać dziennie - powiedzmy - 500 km, przejeżdżałyby np. tylko 300. Po cholera ta cała zabawa w ciuciubabkę???...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane