statystyki

Dziecko, przepis, decyzja, sprawa odfajkowana - tak wielu sędziów traktuje spory rodzinne [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska14.01.2018, 21:00
Przemoc domowa

Ludziom się często wydaje, że gdy maluch jest bardziej związany z jednym z rodziców, to ten ma do niego większe prawa.źródło: ShutterStock

- Sprawy rodzinne nie są łatwe ani jednoznaczne. W części z nich pojawiają się alkohol, narkotyki czy patologia. Ale w większości są to dramaty porządnych ludzi, którzy po prostu sobie nie radzą w obcym środowisku - mówi Michał Wójcik w rozmowie z DGP.

Bruksela II bis to rozporządzenie dotyczące spraw małżeńskich i odpowiedzialności rodzicielskiej. Polska stara się o jego zmianę. Czy możemy już ogłosić połowę sukcesu w tych staraniach? Kraje Grupy Wyszehradzkiej przyjęły polską poprawkę i będzie możliwość jego prezentacji przed Parlamentem Europejskim.

Jest jeden projekt i będzie wysłuchany w europarlamencie. Już teraz popiera go około 10 państw naszego regionu. Oprócz Słowacji i Węgier, które oprócz nas napisały pierwotnie własne projekty zmiany unijnego prawa, dołączyli do ekipy m.in. Rumuni, Czesi i Łotysze. Liczę na poparcie Niemiec. Ale ważne jest, aby zagłosowały wszystkie państwa, bo jednomyślność jest warunkiem przyjęcia zmian w unijnym prawie. Wierzę głęboko, że się uda, bo przecież dobro dzieci leży wszystkim na sercu. Dlatego uważam, że przekonamy naszych partnerów do tego, co proponujemy – aby dzieci cudzoziemców przebywających na terenie jakiegoś kraju Wspólnoty, jeśli z różnych przyczyn muszą być odebrane rodzicom biologicznym i mają trafić do rodziny zastępczej, trafiały do rodziny tożsamej kulturowo, mówiącej tym samym językiem, najlepiej spokrewnionej. Nie do obcych ludzi mówiących w nieznanej dla nich mowie, mających inne zwyczaje, kulturę czy wyznanie. Są przepisy dotyczące uchodźców i ich dzieci, i tam są takie rozwiązania. Dzieci z Unii Europejskiej nie powinny być traktowane gorzej, ich prawa, dobro także muszą być respektowane.

Czym różnił się nasz projekt od tego, co proponowali Węgrzy i Słowacy?


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Rejon(2018-01-15 06:21) Zgłoś naruszenie 130

    Statystyka dla Ministerstwa Sprawiedliwości wymusza ZAŁATWIALNOŚĆ. Masz mieć dużo "zakończeń" i dobrą "stabilność". I masz dobę 24h, a jakbyś chciał się wyspać codziennie 5h, to by musiała mieć 25h. Więc jesteś zawsze trochę niedospany, masz zawsze trochę za dużo roboty. A jak chcesz komuś pomóc, to twój czyn zostanie ukarany gorszą załatwialnością i większą ilością roboty. A wisienką na torcie będzie niewdzięczność ludzka i obelgi. System motywacyjny Sędziów wymyślony przez Ministerstwo, składa się z bata. Każdy dobry uczynek i każdy sprawiedliwy wyrok zostaje w nim ukarany. Aż dziw bierze, że w takim systemie Sędziowie nadal próbują orzekać sprawiedliwie.

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2018-01-15 08:21) Zgłoś naruszenie 100

    Jak Ministerstwo chce mieć dużą "załatwialność" w sądach i prokuraturach, to tak jest - szybko, szybko, byle jak, ale za to szybko. Sądy i prokuratury od lat działają jak korporacje -- wynik, wynik, zęby wpisać załatwienie do tabelki, na półroczne i na koniec roku. To nie człowiek dla Ministerstwa liczy się, ale wydajność śledczych i sędziów. (a także referendarzy). Tak więc, niech Szanowny Pan Sekretarz Stanu sam uderzy się w pierś, w imieniu Ministerstwa, a nie udaje, że nie ma problemu, że wszystkiemu to winni są sędziowie. Sędziowie są przepracowani, mają problemy zdrowotne z powodu przeciążenia, stresu, tempa pracy, ilości spraw które mają załatwiać. Zawały serca, i inne problemy dotykają także śledczych. Tego chce Ministerstwo, chłopca do bicia? A chłopiec ledwo dycha. Taka jest przerażająca rzeczywistość. Brakuje rąk do pracy.

    Odpowiedz
  • prawnik(2018-01-15 12:04) Zgłoś naruszenie 40

    Dlatego trzeba koniecznie wszystkie "dzieci Neostrady" przegonić od komputerów.

    Odpowiedz
  • A.(2018-01-16 11:57) Zgłoś naruszenie 40

    Nieprawdopodobny nacisk na statystykę obciąża w całości ministerstwo. Sędziowie są miedzy młotem a kowadłem. Bo ewidentnie brak etatów orzeczniczych, zwłaszcza przez ostatnie dwa lata, ale trzeba sprawy zalatwiac szybko, zeby podsądni mieli chociaż tak ułomny dostep do sadu. Bo chyba lepiej miec zasadzone alimenty/kontakty po ekspresowo i oglednie przeprowadzonej sprawie po 2-3 miesiącach niz bardzo skrupulatnie po 4 latach. Ale duzy plus dla Min. Spr. za podjęcie sprawy maloletnich obywateli w UE. Nie powinni byc traktowani gorzej niz małoletni uchodzcy.

    Odpowiedz
  • poli(2018-01-14 21:54) Zgłoś naruszenie 114

    Dlatego trzeba koniecznie wszystkich sędziów wyrzucić !!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane