Jeśli ktoś kupił mieszkanie w bloku stojącym na zreprywatyzowanym niezgodnie z prawem gruncie, zostanie go pozbawiony. Nawet jeżeli o tym nie wiedział, a lokal nabył np. od dewelopera.

Przepisy rodzące takie konsekwencje znajdują się w projekcie nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej. W założeniu miały one być odpowiedzią na zarzuty, że organ kierowany przez Patryka Jakiego tylko wydaje decyzje, ale nie cofa skutków reprywatyzacji.

Obecnie po wydaniu decyzji przez komisję sąd musi jeszcze zmienić treść ksiąg wieczystych. Jeśli zainteresowany ma zostać z nich wykreślony, może to zanegować w sądzie. To gwarancja, że ten, kto kupił mieszkanie, nie mając świadomości, że stoi ono na nielegalnie zreprywatyzowanym gruncie, nie zostanie go pozbawiony. Teraz politycy chcą tej gwarancji Polaków pozbawić. Po wydaniu decyzji przez komisję weryfikacyjną zmiana treści w księgach wieczystych ma się odbywać w zasadzie z automatu. Sąd będzie zobligowany do wpisania w papierach tego, co wskaże komisja. Skutek?