Prokuratura pracuje pełną parą, a do gry włącza się organ kierowany przez ministra Patryka Jakiego. To reakcja na doniesienia DGP o przejęciu kilkudziesięciu hektarów gruntu w Warszawie.

Kilka dni temu napisaliśmy, że w reprywatyzacyjny proceder – tym razem polegający na reaktywowaniu przedwojennych przedsiębiorstw, by zagarnąć należące dawniej do nich nieruchomości – uwikłanych było kilku najbogatszych Polaków. – Prokuratura zajmuje się sprawą przejęcia niezgodnie z prawem działki na warszawskiej Woli – potwierdził prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Chodzi o grunty na Ulrychowie – kilkadziesiąt hektarów. Obecnie stoi na nich galeria handlowa Wola Park, osiedle oraz budowana jest druga linia metra. Kiedyś był to majątek powstałych w 1805 r. zakładów ogrodniczych, przedsiębiorstwa będącego własnością rodziny Ulrichów. W 1945 r. grunty zostały znacjonalizowane. W latach 90. spółkę Ulrichów reaktywowali ludzie Ryszarda Krauzego. A ta odzyskała ziemię.