Profesor Małgorzata Gersdorf przedstawiła swój pomysł na zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym. Środowisko sędziowskie nie jest nim zachwycone
Jak tłumaczy rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski, projekt, który został skierowany zarówno do prezydenta, jak i do marszałków Sejmu i Senatu oraz przewodniczących klubów parlamentarnych, ma być dowodem na to, że środowisko sędziowskie zawsze było gotowe na merytoryczną dyskusję na temat reformy sądownictwa. Sędzia podkreśla również, że zawarte w nim rozwiązania są zgodne z ustawą zasadniczą i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Chodzi tu przede wszystkim o ocenę pracy sędziów czy weryfikację rozstrzygnięć rażąco niesprawiedliwych. Co więcej, w projekcie znalazły się rozwiązania, które miałyby poddać sądownictwo większej kontroli ze strony Sejmu jako reprezentanta narodu, a także ministra sprawiedliwości oraz prezydenta. Stąd też, jak zaznacza rzecznik Laskowski, niektóre zaproponowane rozwiązania idą o wiele dalej niż te, które były dotychczas zgłaszane. Wśród nich z pewnością można wymienić chociażby te dotyczące odpowiedzialności materialnej sędziów.
Nie dziwi więc, że projekt wywołał niemałe zdziwienie w środowisku sędziowskim.