- Katalog przestępstw, za które podmiot zbiorowy obecnie ponosi odpowiedzialność, jest bardzo dziurawy. To jeden z głównych powodów, dla których ustawa pozostaje właściwie martwa - mówi w wywiadzie dla DGP doktor Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.
Obowiązująca od 14 lat ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych miała przede wszystkim umożliwić wymierzanie kar finansowych spółkom, których pracownicy – np. wskutek złego nadzoru w firmie – dopuścili się przestępstwa. W praktyce na podstawie tych przepisów sądy wydają co roku najwyżej po kilka orzeczeń. A winnym przedsiębiorstwom najczęściej zasądza się po 1 tys. zł, mimo że ustawa przewiduje kary nawet do 5 mln zł. Jak to naprawić?
Ustawa z 2002 r. to bubel legislacyjny. Uchwalono ją chyba tylko po to, aby móc powiedzieć, że nasze prawo dostosowano do regulacji europejskich, bo był to wymóg przed przystąpieniem Polski do UE. A przecież w wielu krajach Unii, nie mówiąc już o USA, funkcjonują mechanizmy prawne, które pozwalają skutecznie postawić zarzuty przedsiębiorstwu np. zanieczyszczającemu środowisko na szeroką skalę czy rażąco łamiącemu przepisy bhp. Brytyjskie organy ścigania rozważają obecnie postawienie zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci organizacji zarządzającej londyńskim wieżowcem, który spłonął kilka miesięcy temu, za naruszenie różnych regulacji dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców. W Polsce byłoby to dziś niemożliwe. Przypomnę tylko historię tragicznego wypadku w Thoni Alutec w Stalowej Woli, zakładzie produkującym odlewy. W 2014 r. w wyniku eksplozji doszło tam do pożaru, w którym śmiertelne obrażenia odniosło dwóch pracowników. Pięciu menedżerów firmy usłyszało później zarzuty z art. 220 k.k. za narażenie życia pracownika oraz z art. 155 k.k. – nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokuratura wykazała, że w zakładzie drastycznie naruszano m.in. normy bhp, przepisy przeciwpożarowe i budowlane. Sama firma nie musi się obawiać konsekwencji prawnych, gdyż w katalogu przestępstw, za które podmiot zbiorowy ponosi odpowiedzialność, nie ma ani narażenia życia pracownika, ani nieumyślnego spowodowania śmierci. Obecny katalog nie zapewnia również wystarczającego wachlarza środków mogących oddziaływać na podmiot zbiorowy. Powinien więc on zostać rozbudowany o dodanie m.in.: stałego albo czasowego zamknięcia oddziału podmiotu zbiorowego, obowiązku uiszczenia nawiązki czy obowiązku naprawienia szkody.