Mija miesiąc od ulicznych protestów, łańcuchów światła, żarliwych przemów na ulicach wielu miast w Polsce. Czas na wizytę w sądzie.
Sprawa nadzwyczaj prosta – odebrać odpis księgi wieczystej. Można byłoby wydrukować z internetu, ale odpis ma być z pieczątkami, bo innego urząd nie przyjmie.
W warszawskim Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa (Al. Solidarności 58) ludzie stłoczeni do granic możliwości. Wszyscy, którzy przyszli po odpis, załatwiani są w przedsionku, bo jak inaczej nazwać kilkumetrową powierzchnię tuż przy drzwiach wejściowych? Z jednej kolejki prowadzącej do bramki prześwietlającej wchodzących i ich torby, automatycznie wchodzi się w drugą, wijącą się do jedynego okienka, w którym jedna i ta sama osoba wydaje odpisy oraz udziela wszelkich informacji.