Minister Zbigniew Ziobro będzie mógł wymienić niewygodnych prezesów oraz przesądzić o karierze wielu doświadczonych orzekających.
Wczoraj prezydent podpisał ustawę o ustroju sądów powszechnych. Tym samym nie posłuchał głosów opozycji, która namawiała go do zawetowania również tego aktu.
Po wejściu w życie nowych przepisów szef resortu dostanie sześć miesięcy na zaprowadzenie gruntownych porządków personalnych w sądach. Bez podania powodów i pytania o zdanie sędziowskich samorządów uzyska prawo do usunięcia ze stanowiska każdego prezesa i wiceprezesa. Na ich miejsce powoła zaś swoich faworytów (do tej pory takie decyzje podejmował w porozumieniu ze środowiskiem). Ci ostatni będą z kolei mogli wedle swojego uznania przemeblować sądowe wydziały i sekcje, np. przesunąć sędziego specjalizującego się w skomplikowanych sprawach przestępczości zorganizowanej do drobnych postępowań cywilnych. Jak ostrzegał m.in. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, taki manewr jest nie tylko formą wywierania nacisku, lecz także zawoalowaną karą dyscyplinarną, którą można teraz swobodnie zastosować wobec niepokornych sędziów. To samo odnosi się do nowej dopuszczalnej wobec nich sankcji, czyli obniżenia dodatku funkcyjnego.