Kontrolowane przez państwo spółki nie zdecydowały jeszcze, czy chcą korzystać z usług państwowego prawnika.
Od początku miesiąca znacznie poszerzyły się kompetencje Prokuratorii Generalnej, instytucji dotychczas zajmującej się przede wszystkim obroną interesów Skarbu Państwa przed sądami. Pod jej kuratelę trafi ok. 600 podmiotów.
Reklama

Reklama
Prokuratoria będzie reprezentowała je w najważniejszych sprawach przed sądami (jeśli wartość sporu przekracza 5 mln zł, choć możliwe są odstępstwa od tej reguły) oraz pisała dla nich opinie prawne. Lista podmiotów jest bardzo szeroka – obejmuje parki narodowe, instytucje kultury, instytuty badawcze, uczelnie czy przedsiębiorstwa, w których państwo jest jedynym udziałowcem. Większość wymienionych w stosownym rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów podmiotów ma status państwowej osoby prawnej i one w kręgu odbiorców usług prokuratorii znajdą się na mocy ustawy. Ale na liście znalazło się też kilkanaście firm, które obok Skarbu Państwa mają także prywatnych udziałowców. Ustawodawca dał im wybór: mogą skorzystać z usług prokuratorii, ale nie muszą. Na razie żadna nie zadeklarowała, że będzie z państwową instytucją współpracować.
– Obecnie Jastrzębska Spółka Węglowa jest obsługiwana w dużym zakresie przez zewnętrzne kancelarie prawne, w mniejszym przez radców prawnych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Część z umów z zewnętrznymi kancelariami została zawarta na czas określony bez możliwości wypowiedzenia – wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW.
Giełda Papierów Wartościowych z pomocy prokuratorii na razie korzystać nie będzie, ponieważ nie jest stroną postępowania sądowego w sprawach tak znaczących, żeby ich prowadzenie wymagało wsparcia prokuratorii.
– Tauron jest w trakcie analizy możliwości i opłacalności przekazania prowadzonych postępowań sądowych do Prokuratorii Generalnej – odpisało nam biuro prasowe koncernu energetycznego.
W ten sposób odpowiada większość firm. I nie musi to być wybieg, ponieważ rozporządzenie określające zasady współpracy prokuratorii z podmiotami ukazało się dopiero w połowie maja. Przedsiębiorstwa, które mają wybór, nie muszą też się decydować od razu na nawiązanie współpracy – mogą to zrobić w dowolnym momencie po 1 lipca.
Skorzystanie z usług prokuratorii wiąże się z wykupieniem rocznego abonamentu. Na przykład dla parków narodowych jest on bezpłatny, dla największych firm kosztuje 200 tys. zł. Z tej kwoty opłacane będą usługi radców prokuratorii: za reprezentowanie przed sądami (do 70 tys. zł w sprawach o wartości powyżej 10 mln zł) czy sporządzanie opinii prawnych (stawka: 300 zł za godzinę). Poszerzając kompetencje prokuratorii oraz jednocześnie wyznaczając maksymalne stawki za usługi, rząd PiS zamierza doprowadzić do spadku kosztów usług prawniczych ponoszonych przez państwowe firmy.
– Można pracować szybko, tanio i dobrze, ale nie da się spełnić tych trzech warunków jednocześnie. Dlatego skuteczność operacji z Prokuratorią Generalną stoi pod znakiem zapytania. Z drugiej strony do obniżenia stawek na rynku zapewne uda się doprowadzić, bo duże kancelarie prawne, które w poprzednich latach zgromadziły nadwyżki finansowe, są w stanie w gorszych czasach pracować taniej – mówi Robert Gwiazdowski, prawnik z Centrum im. Adama Smitha.