Od ponad półtora roku Polska przeżywa trudny okres, w którym konstytucja jest naruszana przez władze państwowe, a podstawy państwa prawa i demokracji są podkopywane. Niszczenie autorytetu Trybunału Konstytucyjnego jest tego wyraźnym przykładem, jakkolwiek niestety niejedynym.
Reklama
W Sejmie dobiegają końca prace legislacyjne nad ustawami zmieniającymi organizację Krajowej Rady Sądownictwa i ustrój sądów powszechnych. Jeśli nowe ustawy zostaną uchwalone w kształcie projektowanym na początku czerwca 2017 r., konstytucyjne zasady trójpodziału władz i niezależności sądów zostaną ostatecznie wyeliminowane z polskiego porządku prawnego.
Pytanie o rolę prawników w takiej dramatycznej sytuacji wydaje się doniosłe i w pełni usprawiedliwione. To pytanie jest już stawiane od dłuższego czasu i są na nie udzielane różne odpowiedzi. Oprócz licznych publikacji, wywiadów prasowych i konferencji na ten temat wystarczy przywołać dwa ważne zgromadzenia, a mianowicie Kongres sędziów z września 2016 r. i Kongres prawników polskich z maja 2017 r.
Syntetyczna odpowiedź jest trudna m.in. z tego powodu, że rola prawników może być różna, w zależności od tego, czy chodzi o prawników akademików, czy o praktyków, i to jeszcze z rozróżnieniem poszczególnych zawodów prawniczych. Do pewnego stopnia można jednak abstrahować od wspomnianych rozróżnień. Zasadniczo w dalszych rozważaniach odniosę się do sędziów i innych prawników praktyków.
Ujmując rzecz w skrócie, można sformułować następujące wymagania: po pierwsze, prawnicy powinni mieć rozeznanie w obecnym stanie spraw publicznych i umieć ten stan zakwalifikować oraz ocenić w kategoriach konstytucyjnych; po drugie, powinni z tej oceny czynić użytek w swojej działalności zawodowej; wreszcie po trzecie, powinni dawać wyraz swojemu stanowisku w sposób stosowny dla danej profesji i sytuacji.
Warto podjąć próbę rozwinięcia powyższych myśli. Pierwszym wymaganiem jest rozeznanie w obecnym stanie spraw publicznych. Nie jest pewne, czy wszyscy prawnicy i studenci prawa śledzą głębiej zmiany, jakie zachodzą w obowiązującym prawie i praktyce jego stosowania w Polsce, poza dziedzinami, które wiążą się bezpośrednio z ich zainteresowaniami czysto profesjonalnymi. Wynika to z zaabsorbowania życiem osobistym i zawodowym. Wobec tego nowe ustawy i inne akty prawne oraz przedsięwzięcia centralnych organów państwowych, które dla niektórych prawników są istotne i wzbudzają ich silne emocje, dla innych mogą nie mieć większego znaczenia. Być może przełomowe znaczenie dla świadomości świata prawniczego miałoby wspomniane wyżej, projektowane ustawodawstwo dotyczące KRS i sądownictwa powszechnego, ponieważ w świetle rozpatrywanych w Sejmie projektów ustaw stopień nasilenia i sposób łamania zasad państwa prawa są ostentacyjne i drastyczne.
Tak więc, pierwszą powinnością prawników wydaje się zainteresowanie życiem publicznym i zmianami zachodzącymi w obowiązującym stanie prawnym, zwłaszcza tymi, które mają znaczenie ustrojowe. Z tym wiąże się wymaganie przeprowadzania przez prawników kwalifikacji i oceny w kategoriach konstytucyjnych zmian dokonywanych w ostatnich kilkunastu miesiącach w obowiązującym prawie i praktyce jego stosowania. Jest to zadanie wymagające znajomości konstytucji i jej wykładni wynikającej z wcześniejszego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i doktryny prawniczej. Paradoksalnym efektem ubocznym kryzysu konstytucyjnego rozpoczętego w jesieni 2015 r. jest wzrost zainteresowania konstytucją i judykaturą trybunału. Trudno ocenić, jak się przedstawia znajomość konstytucji i interpretacji jej przepisów wśród osób wykonujących poszczególne zawody prawnicze. Wydaje się jednak, że głębsza świadomość tego, co wynika z naszej ustawy zasadniczej, jest nadal potrzebna, np. co do: bezpośredniego stosowania konstytucji, sposobu rozumienia zasady trójpodziału władz, niezależności władzy sądowniczej, relacji między trybunałem a sądami, kontroli konstytucyjności prawa przez sądy, zadań i kompetencji prezydenta oraz innych problematycznych zagadnień.
Po drugie, prawnicy powinni z oceny dokonujących się zmian w stanie prawnym czynić użytek w swojej działalności zawodowej. To jest centralne i najtrudniejsze zagadnienie. I tutaj akurat niezbędne jest rozróżnienie, o jakich zawodach prawniczych mowa.
Najistotniejsza jest oczywiście w tym kontekście rola sędziów. W tym miejscu jest możliwe jedynie zasygnalizowanie obszernego problemu, żywo dyskutowanego w środowiskach prawniczych w ostatnich kilkunastu miesiącach. Chodzi o tzw. rozproszoną czy zdecentralizowaną kontrolę konstytucyjności ustaw sprawowaną przez sądy, bez występowania do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniami prawnymi. Problem nie jest nowy, jednak obecna faza dyskusji na ten temat wiąże się rzecz jasna z utratą prestiżu trybunału. W tym miejscu można ograniczyć się do ogólnej refleksji na ten temat: nie ulega wątpliwości potrzeba, a nawet obowiązek, bezpośredniego stosowania konstytucji przez sądy i dokonywania prokonstytucyjnej wykładni ustaw. Natomiast kompetencja sądów do odmowy zastosowania norm ustawowych uznanych za niezgodne z konstytucją powinna być wykonywana z rozwagą i z uwzględnieniem dotychczasowej judykatury Trybunału Konstytucyjnego. Zrozumiały jest obserwowany obecnie renesans dyskusji i zgłaszania propozycji co do upowszechniania rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa przez sądy. Renesans ten jest wywołany, jak już wspomniano, głównie przez utratę zaufania publicznego do obecnej działalności trybunału, w którym orzekają także osoby wybrane na zajęte uprzednio miejsca sędziowskie. Nie jest to oczywiście powód jedyny. Relacja między kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego a kompetencjami sądów w tej dziedzinie nie powinna być rozstrzygana doraźnie i na zasadzie albo-albo. Obecna faza dyskusji jest jednak naznaczona wyraźnie głębokim kryzysem trybunału.
Jeśli chodzi o wymagania adresowane do sędziów, wystarczy odwołać się do apeli pierwszych prezesów Sądu Najwyższego: byłego prof. Adama Strzembosza i obecnego prof. Małgorzaty Gersdorf, aby sędziowie strzegli swojej niezawisłości i niezależności sądów oraz aby wykazali odwagę w trudnych czasach. Warunkami koniecznymi, choć oczywiście niewystarczającymi dla takich godnych uznania zachowań sędziów, jest to, o czym była mowa wcześniej, a więc wyczulenie na zmiany w porządku prawnym i umiejętność ich kompetentnej oceny w świetle konstytucji.
Poważne wyzwania stoją także przed prawnikami wykonującymi inne zawody. W szczególnie trudnej sytuacji są prokuratorzy. Przypomnę, że prokurator przełożony, w tym prokurator generalny, może wydawać prokuratorowi polecenia dotyczące treści konkretnych czynności procesowych w indywidualnych postępowaniach, dotyczące podjęcia i sposobu wykonania określonej czynności oraz sposobu zakończenia postępowania przygotowawczego i postępowania przed sądem. Prokurator przełożony, w tym prokurator generalny, jest uprawniony do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego, ponadto może przejmować sprawy prowadzone przez prokuratorów podległych i wykonywać ich czynności. Prokurator generalny może zlecać wykonanie czynności lub przejmować sprawy prowadzone nie tylko przez prokuratorów Prokuratury Krajowej, lecz także prokuratur regionalnych, okręgowych i rejonowych. Wykazanie przez prokuratorów samodzielności przy stosowaniu ustaw z uwzględnieniem norm konstytucyjnych zasługuje w tych warunkach na szczególne uznanie.
Dużo zależy także od adwokatów i radców prawnych. Można od nich wymagać, aby w sporządzanych pismach procesowych i w trakcie postępowań wykazywali znajomość konstytucji i determinację w staraniach o jej przestrzeganie. Należałoby oczekiwać, że poglądy wyrażone przez pełnomocników stron zostaną starannie rozważone przez sądy.
W obecnej sytuacji, w której uzasadnione są wątpliwości co do skuteczności kontroli zgodności prawa z konstytucją, rośnie potrzeba znajomości i sięgania do prawa europejskiego i znajdowania w nim wzorców kontroli. Chodzi tu zarówno o europejską konwencję praw człowieka, jak i prawo unijne, łącznie z Kartą praw podstawowych. Można przyjąć, że konstytucyjne standardy ochrony wolności i praw podstawowych są zbliżone do standardów ochrony wynikających z prawa europejskiego i orzecznictwa europejskich trybunałów. Prawnicy powinni wobec tego wykorzystywać szerzej możliwości konfrontacji polskiego prawa z europejskimi wzorcami. Obejmuje to korzystanie przez sądy z procedury pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, jak również wnoszenie przez pełnomocników stron skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Wreszcie, po trzecie, powinności prawników polegają na dawaniu wyrazu swoim stanowiskom i informowaniu o tym opinii publicznej w sposób stosowny dla danego zawodu i sytuacji.
W przypadku sędziów chodzi głównie o ogłaszanie i uzasadnianie orzeczeń, możliwie w sposób zrozumiały, a także o kontakty ze środkami masowego przekazu, przy zachowaniu jednak znacznej powściągliwości.
Przedstawiciele innych zawodów prawniczych powinni przyczyniać się do podnoszenia kultury prawnej i świadomości konstytucyjnej w społeczeństwie. Adwokaci i radcy prawnej powinni w niezbędnym zakresie świadczyć usługi pro bono, w tym również wspomagać organizacje pozarządowe, jeśli będzie się to mogło przyczynić do poszanowania Konstytucji. Powinni także popularyzować w społeczeństwie standardy państwa prawnego.
Nie sposób się natomiast zgodzić z wyrażonym niedawno publicznie stanowiskiem, że apolityczność sędziów wymaga, aby nie recenzowali oni działalności innych organów i nie występowali jako strona debaty religijnej, etycznej, światopoglądowej czy politycznej. Nie jest jasne, czy to stanowisko miałoby się odnosić do działalności orzeczniczej lub pozaorzeczniczej sędziów. W zakresie działalności orzeczniczej wypowiedzi w owych „zakazanych” kwestiach zależą od przedmiotu poszczególnych spraw, a także od potrzeby starannej wykładni prawa, jego zastosowania i uzasadnienia decyzji sędziowskiej. Jeśli chodzi o działalność pozaorzeczniczą, trzeba wyrazić oczywistą prawdę, że sędziowie są także obywatelami. Inną kwestia jest, że wypowiedzi sędziów powinna cechować powściągliwość co do formy i treści.
Dla prawników nastał trudny i wymagający czas. Można sobie życzyć, żeby właśnie także dzięki prawnikom trwał on jak najkrócej i zakończył się przywróceniem zasad państwa prawa, demokracji i poszanowania wolności oraz praw jednostek. Ciągle jeszcze można żywić nadzieję, że tak się stanie w nie bardzo odległym czasie.