statystyki

Politycy zawsze wyciągali informacje od prokuratury

autor: Emilia Świętochowska20.06.2017, 07:28; Aktualizacja: 20.06.2017, 11:40
dokumenty

Jak przyznają jednak sami posłowie, materiały o toczących się postępowaniach uzyskiwali od prokuratury, zanim pojawił się przepis wyraźnie przewidujący taki kanał komunikacjiźródło: ShutterStock

 Mimo że formalnie dopiero od kilkunastu miesięcy prokuratura może udzielać politykom informacji o toczących się śledztwach, sama praktyka nie jest żadną nowością.

Jak napisaliśmy wczoraj, od marca zeszłego roku do początku lutego 2017 r. śledczy aż 356 razy przekazywali posłom i senatorom dane na temat przebiegu prowadzonych postępowań przygotowawczych. Pozwala na to art. 12 par. 1 prawa o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177). Zgodnie z tym przepisem prokurator generalny i krajowy lub inni upoważnieni przez nich oskarżyciele informują o toczących się konkretnych sprawach organy władzy publicznej, a także osoby trzecie, o ile może to być istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa bądź jego prawidłowego funkcjonowania. Teoretycznie więc o prowadzonych śledztwach mogą dowiadywać się nie tylko parlamentarzyści czy inne osoby pełniące funkcje państwowe.

Jak przyznają jednak sami posłowie, materiały o toczących się postępowaniach uzyskiwali od prokuratury, zanim pojawił się przepis wyraźnie przewidujący taki kanał komunikacji.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane