Zapaść systemu egzekucji oznaczałaby zapaść gospodarki – mówili posłowie podczas wczorajszego posiedzenia podkomisji stałej ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, zaniepokojeni projektami nowych ustaw: o komornikach sądowych i o kosztach komorniczych.
Reklama
Zanim wieczorem odbyło się pierwsze czytanie rządowych przedłożeń na posiedzeniu plenarnym, posłowie chcieli wiedzieć, jaki wpływ będą miały planowane rozwiązania na funkcjonowanie przedsiębiorców, szczególnie tych najmniejszych. Z punktu widzenia drobnych podmiotów, najbardziej narażonych na bankructwo z powodu zatorów płatniczych, kwestia skutecznej i szybkiej egzekucji ma fundamentalne znaczenie.
– Jeśli do projektów nie zostaną wprowadzone zmiany, nowe przepisy będą skutkować zupełną zapaścią systemu egzekucji sądowej – ostrzegał Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Taki efekt, według komorników, będzie miało obniżenie opłat komorniczych z obecnych 15 i 8 proc. do 10, 5 i 3 proc. Wraz z wprowadzeniem wynagrodzenia prowizyjnego od sumy tych opłat pomniejszonego o VAT spowoduje to spadek przychodów kancelarii, co ma wywołać zwolnienia. – Spadnie wydolność organizacyjna, a tym samym skuteczność prowadzenia egzekucji – twierdził Fronczek, przedstawiając symulacje PwC, z których wynika, że po wejściu w życie nowych przepisów 57 proc. kancelarii będzie zagrożonych ujemnym wynikiem finansowym.
Zdaniem dr. Rafała Reiwera z Ministerstwa Sprawiedliwości analizy wykonane na próbie 66 kancelarii komorniczych – wobec ponad 1,6 tys. istniejących – nie uprawniają do wyciągania takich wniosków, a „kasandryczne prognozy” się nie sprawdzą.
Jednak Michał Borowski z Business Center Club podkreślał, że z punktu widzenia przedsiębiorców ważna jest nie tylko skuteczność egzekucji, ale i jej szybkość. – W jaki sposób tak drastyczne obniżenie opłat podniesie efektywność? – pytał przedstawicieli resortu.
Ci z kolei w odpowiedzi wskazywali na wprowadzenie 3 i 5 proc. stawki, którą będzie obciążony dobrowolnie spełniający roszczenie. To rozwiązanie w założeniu ma motywować dłużników do szybszej spłaty. Poza tym, jak zwracał uwagę dr Reiwer, nowe przepisy zakładają dalsze ograniczenie możliwości przyjmowania spraw spoza rewiru. W efekcie roczny wpływ w większości kancelarii będzie oscylował wokół 2,5 tys. spraw. Dziś takie kancelarie są najskuteczniejsze.
Projektowane przepisy przewidują też utworzenie wydziałów egzekucyjnych na wzór sądownictwa gospodarczego. Znajdą się w nich sędziowie i referendarze wyspecjalizowani w problematyce postępowań egzekucyjnych. Oprócz tego zostanie wprowadzona pełna kategoryzacja spraw dotyczących przedsiębiorców.
– Dziś ich wyodrębnienie jest niemożliwe. Teraz będą one oznaczone jako GKM. W tej kategorii znajdą się wszystkie sprawy egzekucyjne prowadzone w oparciu o tytuł wykonawczy pochodzący od sądu gospodarczego – zapowiadał dr Reiwer. Pozwoli to na analizy porównawcze, określenie, jaki jest procent, skuteczność etc. Dzięki temu będzie możliwość diagnozowania problemów dotyczących odzyskiwania wierzytelności dla firm i ewentualnego szukania usprawnień tego procesu.