Pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi dla Fundacji LGBT, jest winny wykroczenia – uznał Sąd Okręgowy w Łodzi, utrzymując w całości wyrok sądu I instancji. Nie poniesie on jednak kary, ponieważ już sąd rejonowy, orzekając o winie, odstąpił od jej wymierzenia.
Sprawa ma charakter precedensowy. Po jednej stronie zaangażował się w nią rzecznik praw obywatelskich, który w odmowie wykonania usługi widział dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Po drugiej prokurator generalny, który w ukaraniu drukarza upatrywał ingerencji w wolność przekonań i swobodę działalności gospodarczej.
– Ten wyrok jest sygnałem, że swoboda kontraktowania nie może uzasadniać dyskryminacji, szczególnie takiej, która ma publiczny charakter. Jest ona szczególnie poniżająca dla jednostek i destrukcyjna dla społeczeństwa – mówi Paweł Knut, prawnik z Kampanii Przeciw Homofobii. I dodaje, że decydując się na świadczenie usług, przedsiębiorcy muszą liczyć się z tym, że nie każda decyzja zgodna z własnymi poglądami będzie chroniona przez prawo. – Dotyczy to w szczególności poglądów skrajnych, motywowanych uprzedzeniami. W niektórych przypadkach takie decyzje nie tylko nie będą chronione przez prawo, ale mogą zostać przez nie zakwestionowane – dodaje.