Alienacja dziecka od jednego z rodziców jest formą przemocy emocjonalnej. Przemocy, która wciąż jest zbyt powszechna. Wszystko przez to, że choć prawo daje dzieciom gwarancję wychowywania przez oboje rodziców, to rzeczywistość mu się przeciwstawia. Tak uważa Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.
Reklama
Mowa o powtarzanym przy wielu rozwodach scenariuszu, gdy skonfliktowani rodzice w swój spór wciągają dzieci – często blokując drugiemu małżonkowi kontakt.
„Świadome bądź nieświadome zachowania alienacyjne doprowadzają do zaburzeń osobowościowych, emocjonalnych, społecznych i rozwojowych dziecka. Wciąganie w konflikt okołorozwodowy, manipulacja, sterowanie lękami dziecka, szantaż emocjonalny są niestety działaniami powszechnymi” – wskazuje Marek Michalak w wystąpieniu do ministrów: sprawiedliwości oraz rodziny, pracy i polityki społecznej.
W jego ocenie, choć w obowiązującym prawie znalazły się instrumenty mające dyscyplinować krnąbrnych rodziców, są one niewystarczające. Przypomnijmy, że zgodnie z art. 59815 kodeksu postępowania cywilnego, za każde naruszenie obowiązku w zakresie kontaktów sąd może nałożyć na rodzica sankcję finansową. Pieniądze te orzekane są na rzecz drugiego z rodziców. Zanim jednak sąd to zrobi, najpierw ostrzega o groźbie uderzenia po kieszeni. W praktyce okazuje się, że sprawy o ukaranie trwają za długo, a zasądzane kary pieniężne nie odstraszają. Potwierdził to niedawny raport Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.
Dlatego też, zdaniem RPD, istnieje potrzeba „rozbudowania przyjętych rozwiązań prawnych, w szczególności w zakresie skuteczniejszej realizacji postanowień sądowych oraz wzbogacenia mechanizmów pojednawczego rozwiązywania konfliktów pomiędzy rodzicami”.
W wystąpieniu do ministrów Elżbiety Rafalskiej oraz Zbigniewa Ziobry Michalak przedstawia wiele pomysłów mających zabezpieczyć interes dzieci w postępowaniach sądowych. W jego ocenie można to uczynić m.in. poprzez prawne określenie roli kuratorów sądowych w postępowaniach wykonawczych czy też poprzez częstsze sięganie po takie instrumentarium, jak terapia rodzinna.
W biurze RPD pojawił się też pomysł szerszego wykorzystania koncyliacyjnych metod rozwiązywania sporów rodzinnych poprzez mediację przedsądową. Zdaniem Michalaka nad interesem małoletnich w procesie powinien czuwać nie tylko sąd. Stąd również idea, aby wprowadzić instytucję adwokata dla dziecka.