„Wyodrębnienie normatywnie nowego rodzaju zgromadzenia nie powinno budzić zastrzeżeń konstytucyjnych” – uważa Sejm. W taki sposób odniósł się właśnie do zaskarżonej pod koniec grudnia przez prezydenta nowelizacji ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Nowe przepisy wprowadziły do krajowego porządku prawnego szeroko krytykowane zgromadzenia cykliczne.
Abonament na miejsce
Zakwestionowane przez Andrzeja Dudę rozwiązania umożliwiają trzyletnią rezerwację miejsc manifestacji oraz tras przemarszów. Skorzystać z nich będą mogli m.in. ci organizatorzy, którzy w ciągu ostatnich trzech lat co najmniej cztery razy w roku przeprowadzali manifestacje w celu „uczczenia doniosłych i istotnych dla historii Rzeczypospolitej Polskiej wydarzeń”.
Reklama
Zgodę na ich przeprowadzenie wydawać ma wojewoda. Organizatorom zgromadzeń cyklicznych przysługiwać mają także pewne przywileje. Mianowicie, jeśli otrzymają zgodę wojewody na manifestację w miejscu i czasie, w których miało się odbyć inne zgromadzenie, organ gminy zobowiązany będzie wydać zakaz przeprowadzenia wydarzenia zgłoszonego wcześniej. Jeśli tego nie zrobi, wyręczy go wojewoda. Na decyzję przedstawiciela rządu w województwie nie będzie przysługiwać żaden środek zaskarżenia.
Analiza niedawno uchwalonej nowelizacji doprowadziła prezydenta do następujących wniosków: „Wejście w życie przepisów regulujących postępowanie w sprawach zgromadzeń organizowanych cyklicznie wydatnie osłabi gwarancje korzystania z konstytucyjnej wolności zgromadzeń oraz wprowadzi stan niepewności prawnej pragnących korzystać z tej wolności”.

Reklama
Takiego argumentu Duda użył we wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją grudniowej nowelizacji. Podniósł w nim, że zaskarżone przepisy naruszają zasadę równości, ponieważ różnicują sytuację prawną podmiotów podobnych na podstawie kryterium, które nie znajduje konstytucyjnego uzasadnienia. Sytuacja prawna zgromadzeń nie powinna być natomiast rozgraniczana w zależności „od organu uczestniczącego w postępowaniu poprzedzającym odbycie zgromadzenia, jak też od częstotliwości ich przeprowadzania”. Prezydent przypomniał również, że konstytucyjna ochrona zgromadzeń nie jest uzależniana od celów, jakie uczestnicy zgromadzenia pragną osiągnąć. Jedynym wymogiem jest pokojowy przebieg manifestacji.
Restrykcyjne warunki
Jak na te argumenty odpowiedział Sejm? W jego opinii ustawodawca ma prawo wyodrębnić różne tryby zgromadzeń, odmiennie określić ich status prawny, a także inaczej ukształtować ich organizację. Co zresztą już zrobił, powołując do życia zgromadzenia zwykłe, spontaniczne, czy te organizowane w postępowaniu uproszczonym. Nic więc zatem nie stało na przeszkodzie, by do tego katalogu dodać kolejny rodzaj zgromadzeń. Co więcej, izba niższa parlamentu na prezydencki zarzut, iż sytuacja prawna zgromadzenia cyklicznego jest bardziej korzystna niż innych zgromadzeń, odpowiada, że głowa państwa nie ma racji.
„Sejm nie podziela tego poglądu. Zwrócić należy uwagę, że organizowanie zgromadzeń cyklicznych podlega bardziej rygorystycznej procedurze niż zgromadzeń notyfikowanych albo spontanicznych. Zgromadzenie cykliczne może odbyć się wyłącznie wówczas, gdy zostaną spełnione warunki (...), do których należy poprzedzający wniosek o wydanie zgody na zgromadzenie, trzyletni okres odbywania spotkań w tym samym miejscu (cztery razy w roku, albo raz w roku w święta państwowe i narodowe) i organizacja przez ten sam podmiot. Ponadto, aby zorganizować zgromadzenie cykliczne konieczna jest zgoda wojewody, a nie zwykłe zawiadomienie” – wylicza Sejm.
W podobnym tonie wypowiedział się również prokurator generalny. W swym stanowisku przekonuje, że zgromadzenie cykliczne to nic innego jak zgromadzenia publiczne, które było organizowane przez tego samego organizatora nieprzerwanie przez ostatnie 3 lata (tylko pod inną nazwą). Powyższe natomiast powoduje, że organizator, termin i miejsce zgromadzenia cyklicznego nie są tajemnicą zarówno dla organu gminy, jak i dla społeczności lokalnej, i innych organizatorów. „Nie można więc w tym wypadku mówić o stanie niepewności prawnej osób (podmiotów) pragnących skorzystać z wolności zgromadzeń” – akcentuje.