Wsparcie musi zostać uznane przez sąd za konieczne. Strona, która dobrze radzi sobie w postępowaniu nie otrzyma wsparcia po przedstawieniu oświadczenia majątkowego.

Sprawa dotyczyła wniosku złożonego przez powódkę w postępowaniu przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy.

Kobieta domagała się przyznania pełnomocnika z urzędu. Jako przyczynę wskazywała brak środków na opłacenie profesjonalnej pomocy. W celu potwierdzenia dołączyła do pisma oświadczenie majątkowe na urzędowym formularzu.

Reklama

Sędzia postanowił oddalić żądanie, gdyż jego zdaniem „ubezpieczona nie jest osobą nieporadną”. Zarówno jej postawa, jak i tworzone na potrzebę postępowania pisma wskazują, że „ma ona rozeznanie w sprawie, potrafi bez przeszkód samodzielnie kontynuować obronę swych praw”. Dodatkowo sprawa nie jest skomplikowana, „Stan zdrowia ubezpieczonej oceniany jest przez biegłych sądowych, a ocena zdolności do zatrudnienia, będąca pochodną tego stanu, należy do sądu i podlega analizie prawnej zgodnie z obowiązującymi przepisami” – argumentowano.

Sąd przypomniał, że „w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych do jego obowiązków należy prowadzenie postępowania dowodowego z urzędu, zatem inicjatywa strony w tym postępowaniu ogranicza się do składania wiążących oświadczeń, z którymi ubezpieczona nie ma problemu”.

Reklama

Ponadto wskazano, że fakt posiadania trudnej sytuacji materialnej, nie jest wystarczający do otrzymania wsparcia profesjonalnego pełnomocnika.

Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego przyznanie pomocy zawodowca nie jest uzależnione od statusu majątkowego wnioskującego. Zasadniczą kwestią jest uzasadniona potrzeba, a tej w przedmiotowej sprawie sąd nie stwierdził.

Wnioskodawczyni złożyła zażalenie na powyższe rozstrzygnięcie. Podniosła w nim, że nie jest w stanie samodzielnie prowadzić sprawy, gdyż jej rozeznanie w temacie nie jest takie, jak wskazywał sąd. Tym samym ustanowienie pełnomocnika uznała za konieczne.

Sąd Apelacyjny przypomniał treść artykułu 117 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym „strona zwolniona przez sąd od kosztów sądowych w całości lub części może domagać się ustanowienia adwokata lub radcy prawnego. Natomiast, osoba fizyczna, niezwolniona przez sąd od kosztów sądowych, może się domagać ustanowienia adwokata lub radcy prawnego, jeżeli złoży oświadczenie, z którego wynika, że nie jest
w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Nadto, Sąd uwzględni wniosek, jeżeli udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uzna za potrzebny”. Wynika z tego, że stanowisko sądu jest decydujące. Należy wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności danej sprawy, a nie tylko sytuację materialną wnioskodawczyni. „W przypadku przesądzenia o braku występowania jednej z ww. podstaw, brak jest potrzeby rozważania istnienia drugiej. Tylko bowiem stwierdzenie kumulatywnego występowania potrzeby udziału profesjonalnego pełnomocnika w sprawie oraz braku możliwości poniesienia przez stronę kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny skutkować może ustanowieniem dla wnioskodawcy pełnomocnika z urzędu” – zapisano w uzasadnieniu.

Sędzia przypomniał wcześniejsze rozstrzygnięcie (sygn. akt: III AUz 110/14), z którego wynikało, że „potrzeba udzielenia profesjonalnej pomocy prawnej stronie zachodzi przede wszystkim w sytuacji, gdy strona ta jest nieporadna, przez co należy rozumieć sytuację, w której nie potrafi ona w zrozumiały i poprawny sposób przedstawić swojego stanowiska procesowego oraz nie ma podstawowej orientacji w regułach rządzących procesem cywilnym”. Kolejna okolicznością może być skomplikowany pod względem prawnym lub faktycznym charakter zagadnienia. Trzecią przyczyną, uzasadniającą otrzymanie pomocy zawodowca może być choroba, uniemożliwiająca samodzielne prowadzenie sprawy.

W niniejszej sprawie nie stwierdzono, by którakolwiek z powyższych okoliczności miała miejsce. Fakt, że kobieta korzystała z darmowej pomocy prawnej przy tworzeniu pism, świadczą jedynie o jej zaradności, a nie konieczności przyznania wsparcia z urzędu. Tym bardziej, że jak zauważył sąd pierwszej instancji rola powódki w postępowaniu jest ograniczona.

Sąd był zdania, że „ubezpieczona, wsparta w razie potrzeby pouczeniami co do czynności procesowych udzielanymi przez Sąd na podstawie art. 5 k.p.c., może samodzielnie uczestniczyć w niniejszym postępowaniu”.

Z uwagi na powyższe zażalenie zasługiwało na oddalenie.

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, syng. akt: sygn. akt III AUz 475/16