statystyki

Kolejne zmiany w prawie jazdy? Rząd chce wprowadzić dodatkowe kursy przed egzaminem

autor: Tomasz Żółciak12.12.2016, 07:29; Aktualizacja: 12.12.2016, 08:21
prawo jazdy

Nie jest tajemnicą, że interes w uruchomieniu szkoleń mają ośrodki szkoleniowe i WORDźródło: ShutterStock

Resort infrastruktury rozważa wprowadzenie dodatkowych kursów przed przystąpieniem do egzaminu.

Chodzi o dwa rodzaje kursów, które uprzednio miały być wprowadzone w okresie próbnym dla początkujących kierowców. Pierwszy to praktyczne szkolenie w jednym z ODTJ, czyli ośrodków doskonalenia techniki jazdy (np. wychodzenie z poślizgów). Drugi – dwugodzinny kurs w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w jednym z wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD). Oba mają kosztować w sumie około 300 zł. Branża szkoleniowa namawia jednak, by te treningi odbywały się między zakończeniem kursu na prawo jazdy a egzaminem państwowym. – Tak jest np. w krajach skandynawskich – mówi Bogusław Bach z Toruńskiej Akademii Jazdy.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB) potwierdza, że propozycja wprowadzenia pełnego okresu próbnego dla młodych kierowców wpłynęła do resortu w ostatnich dniach. – Zostanie ona przekazana do zespołu doradczego przy ministrze, który pracuje nad zmianami przepisów prawa w zakresie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami – poinformował nas zespół prasowy ministerstwa. Fakt, że MIB w ogóle rozważa możliwość skierowania kandydatów na kierowców na dodatkowe kursy, już jest zaskakujący. Warunkiem funkcjonowania okresu próbnego, którego szkolenia są jednym z głównych elementów, miało być wdrożenie nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ale resort cyfryzacji stwierdził, że CEPiK ostatecznie ruszy w czerwcu 2018 r., co oznacza również automatyczne przesunięcie okresu próbnego.


Pozostało 50% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • gosc(2016-12-13 10:26) Zgłoś naruszenie 70

    Już nie wiecie co z tymi kierowcami zrobić. na każdym kroku tylko utrudnienia. Zamiast dbać o drogi , to najprościej na każdym zakręcie poustawiać radary i policjantów dla karania mandatami. Bo kierowcy to rajdowcy , maja kasę i dla przyjemności wożą "d" . Natomiast jak poprawy nie było tak nie ma , a wypadki, jak były tak są. Zamiast dbać o transport ogólny , do przewozu jak największej ilości osób, to odwrotnie utrudnienia z komunikacją miejską , podmiejską nie zważając na ludzi , że nie mają czym dojechać do pracy, szkoły , lekarza . Jak tak dalej będzie , to mędrcy wymyślą kierunki studiowania na Politechnikach dla kierowców. Ponieważ dotychczasowe kursy będą nieopłacalne i krótkie . Kierowcy powinni kończyć studia . Na Politechnikach powołać nowy kierunek dla kierowców i kształcić .Dopiero nastąpi poprawa na drogach jak tylko będziemy mieli wykształconych kierowców po uzyskanie dyplomu + tytułu mgr uczelni daje uprawnienia do prowadzenia samochodu lub innego środka lokomocji.

    Odpowiedz
  • xxxxxxxxxxxxxxxxx(2016-12-12 13:52) Zgłoś naruszenie 42

    Proponuje sobie zdac w Czechach. Bez problemu.

    Odpowiedz
  • wsi(2016-12-13 13:43) Zgłoś naruszenie 40

    jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę

    Odpowiedz
  • Młody kierowca (2016-12-13 22:11) Zgłoś naruszenie 40

    Dziura na dziurze w asfalcie OC ceny z kosmosu prawo jazdy zdać CUD więc albo kierowców nie będzie stać na naprawę auta albo OC lub machnie ręką i będzie jeździł bez prawka albo tylko dygnitarze którzy wymyślają te bzdury będą wozić dupsko w samochodzie bo ich stać na wszystko

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane