« Powrót do artykułu

Kolejna próba walki z zatorami płatniczymi

Ani ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych z 2013 r. (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 403 ze zm.), ani tzw. pakiet wierzycielski z połowy zeszłego roku (Dz.U. 2017 poz. 933) nie rozwiązały problemu zatorów płatniczych.

pieniądze

żródło: ShutterStock

Najdalej idące rozwiązanie opierałoby się na ustawowym narzuceniu maksymalnego dopuszczalnego terminu zapłaty.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • nie mylę przychodu z zyskiem(2018-04-16 12:11) Zgłoś naruszenie 10

    Wystarczy wprowadzić zasadę, że odliczenie VAT i wrzucenie faktury w koszty następuje dopiero po zapłacie. I wszystko zacznie hulać , jak w zegarku. Skończą się teksty pt "nie płacę, jak nie zadzwonią 3x" lub "jak nie dzwonią znaczy kasy nie potrzebują", "jak mówię, że zapłacę to mówię" itd itp. Na marginesie - kto każe się godzić na długie terminy płatności? Nikt, nie każe. Nie masz kapitału lub finansowania to nie bierz się za takie interesy. Niestety mamy w głowach podejście - jakoś to będzie! I wprowadzić wreszcie zasadę, że jak się komuś spółka z o.o. za 5tys wywali, nawet nie z jego winy, to ma zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w jakiejkolwiek formie np. przez 5 lat. Żeby pracując na etacie miał czas na edukację i przemyślenia gdzie popełnił błąd i policzenie ilu dostawców i wpędził w tarapaty swoją niefrasobliwością i brakiem kompetencji w prowadzeniu przedsiębiorstwa. Dziś zawodnik wywala firmę "bo tak wyszło i nic nie mogłem poradzić" i zakłada kolejną. Niech każdy policzy ilu takich mistrzów zna, lub o nich słyszał.

    Odpowiedz
  • nie mylę przychodu z zyskiem(2018-04-16 10:05) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy wprowadzić zasadę, że odliczenie VAT i wrzucenie faktury w koszty następuje dopiero po zapłacie. I wszystko zacznie hulać , jak w zegarku. Skończą się teksty pt "nie płacę, jak nie zadzwonią 3x" lub "jak nie dzwonią znaczy kasy nie potrzebują", "jak mówię, że zapłacę to mówię" itd itp. Na marginesie - kto każe się godzić na długie terminy płatności? Nikt, nie każe. Nie masz kapitału lub finansowania to nie bierz się za takie interesy. Niestety mamy w głowach podejście - jakoś to będzie! I wprowadzić wreszcie zasadę, że jak się komuś spółka z o.o. za 5tys wywali, nawet nie z jego winy, to ma zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w jakiejkolwiek formie np. przez 5 lat. Żeby pracując na etacie miał czas na edukację i przemyślenia gdzie popełnił błąd i policzenie ilu dostawców i wpędził w tarapaty swoją niefrasobliwością i brakiem kompetencji w prowadzeniu przedsiębiorstwa. Dziś zawodnik wywala firmę "bo tak wyszło i nic nie mogłem poradzić" i zakłada kolejną. Niech każdy policzy ilu takich mistrzów zna, lub o nich słyszał.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!