statystyki

Odsetkowe nieporozumienie w prawie cywilnym

autor: Wiesław Grajdura01.10.2016, 07:00
pieniądze

W stanie prawnym obowiązującym do 31 grudnia 2015 r. ustawodawca nie różnicował wysokości odsetek.źródło: ShutterStock

Wbrew pojawiającym się opiniom nowelizacja kodeksu cywilnego, która obowiązuje od początku tego roku, nie dodała nowej kategorii „odsetek ustawowych za opóźnienie”.

Reklama


Reklama


Do zabrania głosu w sprawie odsetek ustawowych skłoniła mnie bezpośrednio wypowiedź zamieszczona w „Rzeczpospolitej” z 5 lipca 2016 r. (Bartłomiej Glapiński, „Odsetkowy zawrót głowy”). Mój szanowny kolega po fachu obwieścił, że 1 stycznia 2016 r. skończył się błogi spokój, który dotąd panował na tym niewielkim, aczkolwiek dość często eksploatowanym – m.in. w postępowaniach sądowych – i ważnym skrawku prawa cywilnego, a w jego miejsce zagościł chaos. W ocenie autora artykułu sprawczynią tej radykalnej zmiany na niekorzyść jest ustawa z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1830). Miała ona zburzyć istniejący od lat ład, zastępując go bałaganem, którego uporządkowanie będzie trudne. Ma się nie obejść bez interwencji orzeczniczej Sądu Najwyższego.

Spróbujmy więc zastanowić się, co i na ile zmieniło się w odsetkach w prawie cywilnym i czy rzeczywiście jest to rewolucja, która rodzi konsekwencje, o jakich pisze autor. Ponieważ akurat tak się złożyło, że swego czasu miałem sposobność uczestniczenia w pracach legislacyjnych nad tą ustawą, mam dodatkową motywację, by zająć się tym tematem, zwłaszcza że autor artykułu wyraźnie zarzuca projektodawcom brak wyobraźni co do potencjalnych skutków wprowadzonych zmian.

Gdzie zaszła zmiana, a gdzie jej nie ma

Jeśli chodzi o nowelizację kodeksu cywilnego (k.c.), bo tylko do tej ustawy zamierzam ograniczyć swoją wypowiedź, istota zmiany, dotykającej zresztą tylko dwóch przepisów (art. 359 i art. 481 k.c.), sprowadza się niemal wyłącznie do jednego zabiegu, którego efektem jest zastąpienie dotychczasowego mechanizmu ustalania wysokości odsetek ustawowych zupełnie nową formułą. Tak więc o ile przed 1 stycznia 2016 r. wysokość odsetek ustawowych była ustalana przez akt prawny rangi podustawowej, tj. rozporządzenie Rady Ministrów (dawny art. 359 par. 3 k.c.), o tyle obecnie jest ona określona wprost przez ustawę (art. 359 par. 2 i art. 481 par. 2 k.c.), co z wielu względów (ich przybliżenie pominę) wydaje mi się rozwiązaniem bardziej właściwym. Ponieważ obecnie jedną z dwóch składowych decydujących o wysokości odsetek ustawowych jest stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego, a ta, jak wiadomo, może ulegać zmianie w zależności od decyzji Rady Polityki Pieniężnej, nałożono na ministra sprawiedliwości obowiązek ogłaszania w drodze obwieszczenia o wysokości tych odsetek (art. 359 par. 4 i art. 481 par. 24 k.c.).

Tej zmianie w zakresie sposobu ustalania wysokości odsetek ustawowych towarzyszy jeszcze jedna modyfikacja, która jest – zdaje się – głównym źródłem powstałego zamieszania przyprawiającego niektórych o zawrót głowy, do którego – od razu to powiem – nie ma żadnych powodów. Otóż uznano (zresztą nie bez racji, o czym później), że przy wprowadzaniu ustawowego mechanizmu określania wysokości odsetek należy dokonać zróżnicowania polegającego na tym, by odsetki te w przypadku korzystania przez dłużnika z pieniędzy wierzyciela poza umówionym terminem (odsetki za opóźnienie) były wyższe niż wtedy, gdy dysponujący cudzym kapitałem czyni to w granicach umowy (odsetki zwykłe, kapitałowe). Dlatego w pierwszym przypadku na ich wysokość składa się oprócz stopy referencyjnej NBP wielkość 5,5 pkt proc. (art. 481 par. 2 zd. pierwsze k.c.), zaś w drugim jedynie 3,5 pkt proc. (art. 359 par. 2 k.c.).


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • prawnik(2016-10-01 12:46) Odpowiedz 140

    Szanowny autorze - dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Intencje może i były słuszne, ale z wykonaniem to już poszło jak zawsze. Szczątkowe przepisy intertemporalne oraz zakres i charakter zmian, przynajmniej w Kodeksie cywilnym, wprowadziły CHAOS. I takie są fakty. Chyba, że podstawową intencją autorów projektu ustawy była chęć napisania komentarza do tego gniota. W tej sytuacji doradzałbym raczej milczeć, względnie uderzyć się w pierś. Pańska polemika jest po prostu nie na miejscu.

  • Pm(2016-10-01 09:28) Odpowiedz 130

    I po co było mieszać w kc???? Wszyscy się teraz głowią przez twoje filozoficznoprawne wypociny

  • dude(2016-10-03 20:16) Odpowiedz 10

    Artykuł/komentarz P.T. autora nic nie wyjaśnia. Nie wyjaśnia dlaczego nie można było zwyczajnie wprowadzić przepisów intertemporalnych, które wskazywały by jaką wysokość odsetek stosować w sprawach, które znajdują się w egzekucji. Często jest tak, że egzekucja toczy się latami po wydaniu orzeczenia będącego jego podstawą. A może jest tak, że egzekucja jest nieważna ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama