Nie będę przewidywał wyników wyborczych. Ale sądzę, że gdy wahadło odchyli się w drugą stronę, tych, których obecnie niespodziewanie awansowano, może spotkać podobny los. Ja nie jestem zwolennikiem takiego zarządzania kadrami, ale można się tego spodziewać - mówi w wywiadzie dla DGP Artur Wrona, były szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, obecnie szeregowy prokurator w Prokuraturze Rejonowej w Tarnowie.
Jak ktoś, kto był szefem najważniejszej małopolskiej prokuratury, ktoś, kto nazywany był czwartym – nieformalnym, ale najważniejszym – z zastępców Andrzeja Seremeta – czuje się w rejonie?
Nie wiedziałem, że jestem nazywany czwartym zastępcą Seremeta (śmiech).