statystyki

Zwierzę to obowiązek. Trzeba o nie dbać

autor: oprac. Natalia Ryńska17.09.2016, 07:30
pies w kojcu

Fakt, że zdaniem oskarżonego nie doszło do znęcania „nie może być żadnym wyznacznikiem standardów, w jakich zwierzę należy chować". źródło: ShutterStock

Jeśli właściciel tego nie rozumie przypomną mu o tym przepisy. Kary za znęcanie się nad zwierzętami mają uświadomić ludziom, że za brak odpowiednich standardów w trzymaniu psa poniosą odpowiedzialność.

Reklama


Reklama


Sprawa dotyczyła mężczyzny oskarżonego o znęcanie się nad swoim psem. Właściciel nie zapewniał zwierzęciu odpowiednich warunków bytowych, w tym także pożywienia i wody, czym doprowadził do wychudzenia podopiecznego. Ponadto zdaniem prokuratora bił zwierze.

Sąd pierwszej instancji po przeanalizowaniu sprawy stwierdził, że oskarżony dopuścił się rażącego zaniedbania w utrzymaniu psa, pozbawiał zwierzę elementarnej higieny, nie dbał o jego zdrowie oraz złośliwie je straszył. Z uwagi na powyższe uznał mężczyznę za winnego zarzucanego mu czynu i skazał na karę grzywny. Orzeczony został również względem niego dwuletni zakaz posiadania psa.

Kojec dla psów do rozbiórki. To samowola budowlana

Mężczyzna nie zgadzał się z wyrokiem. Jego obrońca złożył apelację, w której twierdził, że sąd źle ocenił stan faktyczny, gdyż żadne znęcanie nie miało miejsca. Pies był trzymany na zamkniętej posesji, zinterpretowane przez sędziego jako agresywne zachowania były elementem tresury, a podniesiony głos wynikał z problemów właściciela ze słuchem. Brak pomocy w chorobie ze strony weterynarza spowodowany był faktem, że pies „czuł się lepiej” i „nie wyglądał jakby coś mu dolegało”.

Sąd Okręgowy w Krośnie ocenił działania poprzedniego składu orzekającego jako prawidłowe. Uznał, że nie ma podstaw, by zebrane w sprawie dowody ocenić inaczej. Jako potwierdzenie zarzutów z aktu oskarżenia wskazał między innymi dokumentację fotograficzną, znajdującą się w aktach. „Zdjęcia obrazują podłoże zasypane odpadkami, ścinkami z drewna, pokryte tym, co w większości gospodarstw jest określane śmieciami i odpadkami. Zdecydowanie i rażąco odbiega to od normy trzymania psa podwórkowego. Zdjęcie psa także wymownie wskazuje, że było to wówczas zwierzę zaniedbane. Nawet jeśli nie brakowało mu posiłku i miał dostęp do wody, to nie są to czynniki wystarczające dla uznania, iż pies nie był zaniedbany, bo nie pielęgnowano go, nie leczono we właściwym czasie, nie zapewniano wybiegu i spaceru ze zdjętym łańcuchem i nie miał on właściwego pomieszczenia mieszkalnego z opcją przejścia do cienia w środku lata”.

Grób psa nie jest czczony tak jak ludzki

Fakt, że zdaniem oskarżonego nie doszło do znęcania „nie może być żadnym wyznacznikiem standardów, w jakich zwierzę należy chować. Wręcz przeciwnie – standardy te są jasne i łatwo uchwytne dla każdego, w tym także dla oskarżonego. Zmieniają się one na plus każdego roku, ponieważ rośnie świadomość społeczna w tej dziedzinie i poprawia się kultura”. Na potwierdzenie przedstawiono aktualne zdjęcia psa, który pod opieką nowego właściciela ma się o wiele lepiej.

Zdaniem sądu większość społeczeństwa potrafi dbać o zwierzęta. A ci, którzy tego nie umieją nie powinni podejmować się tego zadania. „Nie ma obowiązku posiadania psa i jeśli z uwagi na swoje mentalne podejście do zwierząt albo ze względu na wiek nie jest w stanie zapewnić psu godnej egzystencji, to po prostu nie powinien się decydować na posiadania zwierzęcia. Zwierzę to obowiązek, a jego zaniedbywanie wolą ustawodawcy jest ścigane i karane, ponieważ zwierzę przykute łańcuchem i w całości zależne od człowieka, samo się nie obroni przed takim traktowaniem” - podkreślił sędzia.

To, że oskarżony widział, że pies nie je i nie pije w czasie upałów, a mimo to nie wybrał się z nim do weterynarza oznacza, że godził się na ewentualne negatywne skutki takiego działania. Zaniedbaniem jest również trzymanie psa w kojcu, znajdujący się na pełnym słońcu, bez jakiejkolwiek szansy schronienia się w cieniu.

„Nawet jeśli podobne traktowanie zwierząt zdarza się na wsiach od czasu do czasu, to nie może być to powodem do odstąpienia od ukarania. Przeciwnie – właśnie na takich przykładach ludzie muszą zmienić mentalność i się nauczyć, że o zwierzę trzeba dbać, ponieważ znęcanie się nad nim jest karane i się nie opłaca (…) Jeżeli ktoś nie czuje wewnętrznej potrzeby dbania o swojego psa, to będzie to robił z obawy przed karą – argumentowano. Z uwagi na powyższym sąd za bezzasadne uznał odstąpienie od ukarania.

Sędzia podkreślił zadanie prewencyjne, jakie ma spełnić orzeczona kara. Rozstrzygnięcie nazwał „sygnałem dla lokalnej społeczności, iż znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem, z którym wiąże się dolegliwość finansowa oraz status osoby karanej”.

Stanowisko przedstawione w apelacji uznane zostało za nieuzasadnione, dlatego sąd utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Wyrok Sądu Okręgowego w Krośnie, sygn. akt II Ka 231/16

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • Myślący(2016-09-17 16:38) Odpowiedz 170

    Dawno temu już Gandhi ,powiedział te słowa,Największym świadectwem moralności narodu ,jest to jak traktuje zwierzęta,a tu dziecko na lekcji religii w szkole ,zwierze nie ma duszy ,to jest przedmiotem i można je traktować ,jak to właśnie dzieje się w naszym ogłupianym kraju..A potem co Jaś za młodu się nauczył ,to Jan zrobi ale już człowiekowi.

  • aaa(2016-09-17 21:40) Odpowiedz 45

    Skor sąd orzekł- więc ok. Mnie drażnią osądy ostateczne różnej maści wariatek z fundacji- tu jest źle, zabieramy i nie oddajemy. A przecież jest ustawa, która mówi- tylko sąd ma prawo odebrać zwierzę. Tu chyba odbioru nie było, tylko kara. Dobrze myślę,m czy coś pominęłam. jeśli tak, to słusznie- po co ten pies ma zasilać schroniskowe boksy. Facet już będzie lepiej myślał.

  • Janusz(2016-09-18 08:39) Odpowiedz 26

    A czy Państwo zapewnia CZŁOWIEKOWI odpowiednie warunki bytowe? Dach nad głową, pożywienie? A może by prokurator zainteresował się politykami, którzy z mieszkania zrobili towar, a nie prawo.

  • Beti(2016-09-21 10:13) Odpowiedz 11

    aaa- wariatki z fundacji same z siebie nie mogą odebrać zwierząt,potrzebny jest nakaz sądowy i asysta policji, chyba,że jest zagrożone życie zwierzęcia.Druga sprawa to to,że lepiej jak takie zwierze trafi do schroniska i ktoś odpowiedni go adoptuje,albo i nie a i tak będzię miała lepsze warunki do życia. Tacy ludzie się nie zmieniają,bo dostaną kilka stówek kary. Janusz- Ale Państwo nas nie adoptowało....my się w nim urodziliśmy,jak się nie podoba to zawsze możesz sobie zmienić.Pies na łańcuchu nie ma takiego wyboru. A mieszkanie własne to dobro luksusowe,zapracuj na nie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama