statystyki

Kojec dla psów do rozbiórki. To samowola budowlana

autor: Maciej Suchorabski10.08.2016, 07:00
pies w budzie

Definicja kojca określa go jako najczęściej niewielką, otwartą z góry i ogrodzoną po bokach przestrzeń do okresowego lub stałego przetrzymywania psów lub zwierząt hodowlanychźródło: ShutterStock

Jeśli zadaszenie kojca dla psów opiera się na słupkach oznacza to, że posiada on pewne cechy wiaty. Wtedy wymagane jest zgłoszenie budowy takiego obiektu – wynika z orzeczenia WSA w Gdańsku.

Reklama


Reklama


Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał rozbiórkę samowolnie wybudowanego obiektu budowlanego, który pełnić miał funkcję kojca dla psów. Organ stwierdził, że obiekt ten ma konstrukcję drewnianą, posadowiony został na bloczkach betonowych, jest on nietrwale związany z gruntem i posiada jednospadowy dach. Właścicielka działki, na której znajdował się kojec nie miała pozwolenia na jego budowę.

Organ pierwszej instancji uznał, że obiekt ten mający formę wiaty, ze względu na swoje wymiary zewnętrzne (3 m x 15,07 m i wysokości ok. 2,30 m) oraz przeznaczenie wymagał uzyskania pozwolenia na budowę. Jak się okazało, mimo wezwania do przedłożenia dokumentacji zmierzającej do legalizacji zaistniałej samowoli budowlanej, inwestor do dnia wydania decyzji o rozbiórce nie złożył wymaganych dokumentów. Opłata legalizacyjna miałaby wynosić w tym przypadku 25.000 zł.

Sąd nie wstrzyma budowy z błahych przyczyn

Właścicielka działki odwołała się od niniejszej decyzji. Stwierdziła, że opłata legalizacyjna jest zbyt wysoka i ze względu na dobro przebywających w kojcu zwierząt, prosi o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego uznał jednak, że skoro strona nie poczyniła żadnych kroków w celu dostarczenia żądanych dokumentów legalizacyjnych, można było wydać nakaz rozbiórki przedmiotowego obiektu.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Skarżąca podniosła, że budowa wiaty o powierzchni zabudowy do 50 m2 sytuowanych na działce, na której znajduje się budynek mieszkalny lub przeznaczonej pod budownictwo mieszkaniowe, przy czym łączna liczba tych wiat na działce nie może przekraczać dwóch na każde 100 m2 powierzchni działki nie wymaga pozwolenia na budowę.

Jak można przewieźć psa samolotem?

WSA nie zgodził się z twierdzeniem skarżącej i uznał, że wydana decyzja jest zgodna z prawem. Sąd wyjaśnił, że organ słusznie zakwalifikował przedmiot niniejszego postępowania jako budowlę w rozumieniu art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego stanowiącą wiatę z przeznaczeniem na kojec dla psów, którego budowę poprzedzić trzeba odpowiednim zgłoszeniem.

Ogólnie bowiem przyjęta definicja kojca określa go jako najczęściej niewielką, otwartą z góry i ogrodzoną po bokach przestrzeń do okresowego lub stałego przetrzymywania psów lub zwierząt hodowlanych. Kojec zgodny z tą definicją nie wymaga pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia, gdyż jest związany tylko z ogrodzeniem terenu. Natomiast jeżeli ma zadaszenie oparte na słupkach spełnia on już definicję wiaty

Ostatecznie WSA w Gdańsku oddalił skargę jako bezzasadną.

MS proponuje wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami

Podstawa prawna

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 15 czerwca 2016 r., sygn. akt II SA/Gd 57/16

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • dziadek(2016-08-10 08:15) Odpowiedz 456

    ja wiem, ze myślenie to trudne zadanie, ale mam prośbę do rządzących kiedyś, teraz i w przyszłości: jak sadzicie dlaczego tak drastycznie maleje zaufanie szaraków do takich elit jak wy??

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • on(2016-08-10 09:19) Odpowiedz 231

    Dziwna sprawa zgodnie z prawem budowlanym w art 3 pkt 3 brak jest mowy o jakiejkolwiek wiacie. Katalog w tym artykule mówiącym o budowli jest zamknięty . Zgodnie z prawem budowlanym po zmianach w 2015 r. wiata o pow. do 50 m2 nie podlega pozwoleniu ( art 29 ust 2c) na budowę, ani nawet zgłoszeniu. Wynika to za art 30 ust. 1 gdzie w sposób szczegółowy wymieniono co podlega zgłoszeniu , i nie ma tam mowy o art 29 ust. 2c

  • kejti(2016-08-10 12:55) Odpowiedz 183

    Prawo budowlane nawet przed nowelizacją nie zakładało ani musu pozwolenia ani zgłoszenia. Sędzia niedouczony czy czytać nie potrafi?

  • Brian(2016-08-10 14:23) Odpowiedz 140

    Kurcze, tyle inteligentnych specjalistów prawa się znalazło. Aż dziwne, że przy tak mądrym społeczeństwie rządzą nami idioci. Jak mogło do tego dojść?

  • sąsiad(2016-08-10 14:24) Odpowiedz 105

    Budowa kojców dla psów koniecznie powinna podlegać przynajmniej zgłoszeniu budowy i ustalenia warunków. Niektórzy inwestorzy budują takie kojce przy płocie sąsiedniej działki np. pod oknami sąsiada utrudniając mu normalne korzystanie ze swojej własności - smród, szczekanie, ciągłe ujadanie, wycie, insekty, muchy. Budowla taka bezpośrednio oddziaływuje na sąsiednią działkę. Jak najbardziej nie powinna być dopuszczana taka samowola.

  • ert(2016-08-10 21:25) Odpowiedz 71

    W PRL-u, kiedy Polska miała przemysł, państwo miało z niego środki na wydatki publiczne i takimi bzdurami wcale się nie zajmowało; teraz, kiedy przemysłu nie ma, państwo jest zmuszone łupić obywateli rożnymi reglamentacjami, karami i mandatami aby mieć środki na swoje wydatki. Przecież to takie proste.

  • ~j.(2016-08-10 20:46) Odpowiedz 65

    To jest przykład ciemnej strony "wolności", w której przyszło nam żyć. Coraz więcej sfer życia jest szczegółowo regulowanych przepisami i przez to zakres wolności się zmniejsza (może niebawem będą przepisy mówiące o tym, kiedy mamy wstać z łóżka lewą, a kiedy prawą nogą, a na każde odstępstwo od tych reguł będzie musiało być gdzieś tam zgłaszane...). Jeśli w ten sposób spojrzeć na ową wolność, to można dojść do bluźnierczego wniosku, że za "komuny" może tej wolności było więcej, bo nie było aż tylu przepisów wkraczających w różne sfery naszego życia, także w naszą prywatność... A może świat by był lepszy, gdyby np. nikt się nie wtrącał do tego, jaką i gdzie ktoś ma postawić budę dla psa na swoim własnym podwórku?.... A propos: Pamiętam expose J. Kaczyńskiego, kiedy swego czasu zostawał premierem. Powiedział wtedy dosłownie, że nawet na postawienie budy dla psa wymagane są jakieś formalności i że trzeba to zmienić... Obawiam się jednak, że teraz ma inne priorytety, aniżeli odbiurokratyzowanie stawiania bud dla psów... A biurokracja, niezależnie od tego, kto rządzi, idzie dalej do przodu i za kilka lat może trzeba będzie zgłaszać np. wbicie gwoździa w ścianę! Obrzydliwość!

  • StAAbrA(2016-08-10 16:00) Odpowiedz 54

    Spoko , to tylko jeden z tysięcy ubeckich numerów , na które aktualnie , chwilowo w zastępstwie swoich POprzedników , jumają Przekręciarze i Sprzedawczyki , jako tzw. prawica - i patrioci , jakby kto pytał .

  • y......(2016-08-11 08:27) Odpowiedz 50

    PSY SZCZEKAJ -- KARAWANA IDZIE DALEJ---jak nie buda dla psa to moze wejscie przez otwor do domu dla kota, budki legowe na drzewach , ustawienie parasola przed domem -- na wszystko znajdzie sie $. .

  • do sąsiada(2016-08-11 11:40) Odpowiedz 30

    W pełni popieram Pana komentarz. Sam mam podobną sytuację ponieważ sąsiad urządził psiarnię przy płocie granicznym pod moimi oknami oddalonymi zaledwie 4 m. Nie sprząta odchodów, poraża smród, odór, muchy, ciągłe szczekanie i wycie bez względu na porę dnia i nocy. Mam nadzieję, że PiS rozwiąże ustawowo problemy tego typu i odciąży sądy od rozpatrywania skarg.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama