statystyki

Windykator nie ma prawa wzywać dłużnika na dywanik

autor: Leszek Jaworski15.08.2016, 16:00
kredyty-rachunki-pieniądze

Zasady prowadzenia firm windykujących wierzytelności nie zostały dotychczas uregulowane prawnieźródło: ShutterStock

Prowadzę działalność gospodarczą, mam biuro windykacji wierzytelności pieniężnych. Prowadzę je w oparciu o umowy-zlecenia (na podstawie udzielonego przez zleceniodawcę pełnomocnictwa) oraz w swoim imieniu (w przypadku zawarcia umowy cesji wierzytelności). W zawiadomieniach wysyłanych dłużnikom informuję, że inspektorzy terenowi mogą podejmować działania operacyjne związane z bezpośrednimi wizytami zmierzającymi do wyegzekwowania obowiązku zapłaty. Jeśli dłużnik unika kontaktu z naszymi inspektorami terenowymi, wzywam go do bezpośredniego stawienia się w biurze. Jeden z dłużników podał, że w zawiadomieniu brak jest podstawy prawnej, dlatego jest nielegalne. Czy ma rację?

Reklama


Reklama


Tak, wskazania działania są bezprawne, ponieważ przedsiębiorca ma obowiązek udzielać konsumentom pełnych, rzetelnych i prawdziwych informacji. Nie może przez swoje zachowanie wywoływać u dłużników uczucia lęku, zagrożenia czy niepewności. Chociaż brak jest wyraźnego przepisu, który by zakazywał takich praktyk, to jednak naruszają one np. art. 17 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (dalej: u.s.d.g.). Zgodnie z nim przedsiębiorca wykonuje działalność gospodarczą na zasadach uczciwej konkurencji i poszanowania dobrych obyczajów oraz słusznych interesów konsumentów.

Brak regulacji

Zasady prowadzenia firm windykujących wierzytelności nie zostały dotychczas uregulowane prawnie, a brak reguł rządzących tego rodzaju działalnością rodzi niepewność po stronie osób, wobec których są prowadzone czynności windykacyjne. Przeciętny konsument niejednokrotnie nie wie, że windykator terenowy nie ma prawa użycia przymusu wobec dłużnika, w tym bez jego zgody nie może naruszać prywatności mieszkania, a wezwania do osobistego stawiennictwa nie mają mocy obowiązującej.


Pozostało jeszcze 77% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Mecenas(2016-08-15 20:26) Odpowiedz 32

    ileż razy tłumaczyć, że tzw. "windykator" nie ma żadnych praw ? tylko komornik może egzekwować. Akurat ostatnio Sąd Najwyższy wydał ciekawe orzeczenie, zgodnie z którym, jeżeli bank prowadził windykacje nieskutecznie i "sprzedał" dług, to następca działań banku nie może wliczać do okresu przedawnienia roszczenia. A to oznacza, że praktycznie wszystkie bankowe "wierzytelności" dalej sprzedane - po nieudanej egzekucji - są przedawnione

  • qaduq(2016-08-15 20:03) Odpowiedz 01

    Wszystko się zgadza, włącznie z wyjaśnieniem, że dotyczy to dłużnika unikającego kontaktu. Zabrakło tylko małego wyjaśnienia o spotkaniu dłużnika i windykatora na licytacji mienia owego nieuchwytnego dłużnika. I co wtedy? Dotyczy to również unikających regulacji należności skarbowych, naiwnie liczących na ich przeterminowanie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama