statystyki

Część prawniczych taks to stawki głodowe

autor: Anna Krzyżanowska06.07.2016, 07:12; Aktualizacja: 06.07.2016, 08:11
sąd, prawo, pieniądze, koszty sądowe

Zdaniem stołecznych sędziów propozycje stawek za prowadzenie konkretnych spraw nie są też skorelowane z taksami uzależniającymi wynagrodzenie od wartości przedmiotu sprawy.źródło: ShutterStock

Sądy stanęły za adwokatami i radcami prawnymi. Ich zdaniem wprowadzane przez ministra sprawiedliwości nowe taksy za prowadzenie spraw z urzędu i wyboru nijak się mają do rzeczywistości. „Przed chaotycznym i bezpodstawnie ekspresowym wprowadzaniem nowych unormowań, należałoby rzetelnie i długofalowo ocenić zarówno prawidłowość stosowania istniejących norm prawnych, jak i faktyczne skutki finansowe ich obowiązywania” – napisała Maria Nowak, prezes Sądu Rejonowego w Krośnie Nadodrzańskim w uwagach skierowanych do resortu sprawiedliwości. Niedawno zakończyły się konsultacje czterech projektów rozporządzeń dotyczących adwokackich oraz radcowskich taks za prowadzenie spraw z urzędu i z wyboru.

Reklama


Reklama


Większość sądów, które złożyły swoje uwagi, przeciwna jest zakładanym przez resort zmianom, a część z nich swoją dezaprobatę wyraża w sposób zdecydowany. „Po raz kolejny stwierdzić należy, iż projekty i uzasadnienie sprawiają wrażenie sporządzonych w nadmiernym pośpiechu i bez należytego rozeznania w normowanej materii, także w jej części czysto technicznej” – pisze sędzia Nowak. Część stawek zdaniem sędzi nadal ma charakter „głodowych i nieadekwatnych do kwalifikacji zawodowych adwokatów i radców prawnych”, a także nakładu ich pracy przy prowadzeniu spraw z urzędu. Tak jest w przypadku np. spraw o roszczenie ze stosunku pracy czy w sprawach ubezpieczeniowych (stawki 60–90 zł), które często są skomplikowane pod względem faktycznym i prawnym. „Powinny więc się wiązać z godziwą zapłatą za wykonaną pracę” – zaznacza.

Sąd Okręgowy w Katowicach popiera wprowadzenie nowych widełek uzależniających wysokość wynagrodzenia prawnika od wartości przedmiotu sprawy, ale propozycje wycen pracy profesjonalnych pełnomocników za prowadzenie konkretnych kategorii spraw ocenia negatywnie. „Argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu projektu, a wskazująca na niski status materialnych przegrywającego spór, co ma uzasadnić niskie stawki wynagrodzenia pełnomocników, nie jest trafne” – zaznacza Joanna Głogowska, zastępca przewodniczącej II Wydziału Cywilnego SO w Katowicach. I dodaje, że „sąd orzekający w sprawie ma doskonały instrument w postaci art. 102 kodeksu postępowania cywilnego, który umożliwia mu odstąpienie od obciążania kosztami procesu strony, gdy przemawia za tym szczególna okoliczność”.

Grzegorz Salomon, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, zaznacza natomiast, że sędziowie z jego okręgu nie widzą podstaw do różnicowania stawek w zależności od tego, czy pełnomocnik działa jako wyznaczony z urzędu czy też z wyboru. Takie rozróżnienie zakłada bowiem, że generalnie pełnomocnik z urzędu wykonuje swoje obowiązki gorzej, tj. mniej rzetelnie niż pełnomocnik z wyboru.

Zdaniem stołecznych sędziów propozycje stawek za prowadzenie konkretnych spraw nie są też skorelowane z taksami uzależniającymi wynagrodzenie od wartości przedmiotu sprawy. Niejednokrotnie w praktyce sądowej zdarza się, że sprawy np. o uchylenie uchwał organów spółdzielni lub spółki są bardzo skomplikowane, wymagają zaangażowania i obecności na wielu rozprawach. „Określenie więc stawki na poziomie 180 zł, czy 540 za prowadzenie takiej sprawy nawet z możliwością podwyższenia do 150 proc. nie daje się porównać ze sprawą o zapłatę w postępowaniu upominawczy, gdzie przy wartości przedmiotu sporu 6000 zł ta opłata wynosić będzie 1200 zł”. Dlatego też należałoby wprowadzić rozwiązania, które spowodują możliwość zrównoważenia różnych rodzajów spraw w zakresie opłat dla pełnomocników. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • mecenas(2016-07-06 14:24) Odpowiedz 52

    do sn, synku nie zabieraj głosu w sprawach o których nie masz pojęcia.

  • abc(2016-07-06 18:06) Odpowiedz 20

    Jako zawodowy dłużnik chciałem bardzo serdecznie podziękować panu Zbyszkowi. Zbyszek uwielbiam cię. Kocham cię. Po wprowadzeniu zmian egzekwowanie ode mnie długu stanie się dla mnie tańsze, przez co bardziej opłaca mi się prowadzić mój dotychczasowy biznes. Jedno pytanie chciałem zadać. Zbyszek, a nie można by tak było tych opłat zasądzanych od strony przegrywającej proces na rzecz strony wygrywającej w ogóle zlikwidować? Po co ci pazerni adwokaci mają bogacić się na takich jak ja, zawodowych dłużników, przegrywających proces. Ślepy i tępy lud i tak nie zorientuje się o co w tym chodzi. Zbyszek zlikwiduj te koszty zastępstwa procesowego całkowicie. Kocham cię.

  • obserwator(2016-07-06 14:40) Odpowiedz 21

    Cuś takiego. Sędziowie się pochylili nad ciężkim losem adwokatów i radców. Nigdy się jeszcze nie zdarzyło, żeby zasądzili z urzędu więcej niż minimalną. Nic też nie słychać było, żeby strasznie się przejmowali stawkami adwokackimi. Przez 8 lat poprzednich rządów nikt z sędziów nawet nie zająknął się o ich zmianie. Wtedy było ok. No ale wreszcie przeszedł straszny minister sprawiedliwości i jeszcze straszniejszy prezydent, który- wyobrażacie sobie!!!!- śmiał odmówić nominacji wybranym przez nas cudownym kandydatom. Och !!!!! Teraz to nawet adwokatów poprzemy i radców prawnych. Bo to wojna o demokrację

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • sn(2016-07-06 14:07) Odpowiedz 26

    No tak krzyczą ,taka bieda , a kto bierze przy byle zmianie Spółki w KRS >notariusz 1000-1200,sąd 400zł +100zł MSiG wg taksy MS , adwokaci ok.500-1000zł i powyżej !!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Bogumił Ciborowski bcibmc@wp.pl(2016-07-06 16:22) Odpowiedz 01

    A jak się ma do rzeczywistości obciążająca byłego pracownika w przegranym przezeń procesie o odprawe emerytalną, opeczona prze dwie instancje sądowe,opłata za zasepstwo procesowe - "dostosowana" do tzw. wartości przedmiotu sporu a płatna na rachunek pracodawcy (Ministerstwa Finansów). Jak przeogromny musiał być wysiłek intelektualny i nadludzki nakład pracy radczyni prawnej, aby sądy w swojej łaskawości pozwoliły ograbić emeryta (oczywiście za pośrednictwem komornika) z kwoty przekraczającej wysokość średniej odprawy netto. Być może TK niebawem zajmie się tym zagadnieniem w związku z wystąpieniemRPO z początku 2014 r. i zakwestionuje konstytucyjność tego rodzaju praktyki, wynikającej z regulacji zawartej w rozporządzeniach MS z 2002 r. i zmodyfikowanych pod koniec 2015 r.

  • sn(2016-07-06 14:39) Odpowiedz 08

    Jak tak źle to też możecie zrezygnować nikt nikogo do tej pracy nie zmusza. Panowie mecenasi nie przesadzajcie dobrze znamy z doświadczenia lat , ile życzycie za byle usługę. Synkiem to możecie być moim wiekowo biorąc.

    Pokaż odpowiedzi (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama