statystyki

Połączenie adwokatów i radców prawnych? Chcą go nieliczni

autor: Anna Krzyżanowska10.07.2016, 13:30; Aktualizacja: 10.07.2016, 13:53
prawnik; adwokat

Nieprawdą jest, że adwokaci nie chcą samorządu. Chcą, ale porządnegoźródło: ShutterStock

Mało prawdopodobne, by fuzja samorządów przyczyniła się do poprawy warunków wykonywania zawodów adwokata i radcy.

Reklama


Reklama


Temat połączenia adwokatów i radców prawnych powrócił?

Maciej Gutowski: Wydaje się, że w tej chwili nie. Ten problem był gorący jakiś czas temu, ale od kilku lat utrwalił się podział na dwa samorządy. Praktyczne zrównanie kompetencji adwokatów i radców nie spowodowało widocznej zmiany stanowisk samorządów w tym zakresie. Trudno dostrzec także dążenia przedstawicieli obu zawodów do ewentualnego połączenia samorządów.

Złożona ostatnio interpelacja posła Waldemara Budy wskazuje jednak, że temat pojawia się w orbicie zainteresowania polityków.

Piotr Kardas: To prawda, że taka interpelacja została złożona, ale Ministerstwo Sprawiedliwości udzieliło bardzo rozsądnej odpowiedzi. Pan minister dr Marcin Warchoł wskazał, że ewentualne połączenie zawodów adwokata i radcy prawnego powinno zostać poprzedzone wnikliwymi analizami oraz konsultacjami z szerokim gremium przedstawicieli obu grup zawodowych, i że nie sposób o tym zdecydować bez udziału zainteresowanych samorządów. Podzielając ten pogląd, należy wskazać, że skoro samorządy adwokacki i radcowski działają na zasadzie art. 17

Konstytucji RP, to ewentualna fuzja musi znajdować swe źródło w stanowisku zrzeszonych w samorządach prawników oraz samorządów.

A woli połączenia u obu stron nie ma?

Piotr Kardas: Do tej pory obydwa samorządy podchodziły do tego tematu sceptycznie. Poza jednostkowymi sygnałami trudno dostrzec w obecnej debacie postulaty dotyczące połączenia. Trzeba również wskazać, że w niezwykle reprezentatywnej ankiecie przeprowadzonej przez NRA (brało w niej udział prawie 9 tys. członków adwokatury), ponad 65 proc. osób było przeciwnych rozważaniu połączenia adwokatury z samorządem radcowskim. Warto też dostrzec, że adwokatura to 24 izby adwokackie, z których każda ma osobowość prawną oraz NRA jako odrębna osoba prawna. W tym stanie rzeczy, jeśli ktokolwiek miałby sensownie rozważać połączenie – na gruncie obowiązującego prawa – to zgromadzenia wszystkich z tych izb powinny wypowiedzieć się w tej kwestii, i ewentualnie opowiedzieć się za połączeniem. Następnie stanowisko w tej sprawie, uwzględniające uchwały podjęte przez zgromadzenia izb adwokackich powinna przedstawić Naczelna Rada Adwokacka, ostatecznie zaś Krajowy Zjazd Adwokatury, jako organ stanowiący samorządu adwokackiego. Analogicznie rzecz wygląda w samorządzie radcowskim. Na razie takich inicjatyw nie było. Nie toczy się także debata w środowisku adwokackim dotycząca tego zagadnienia. Jeśli zostaną we właściwy sposób przedstawione stosowne inicjatywy, wówczas warto będzie rozważać wszelkie kwestie związane z połączeniem.

Czy jednak argumentów za i przeciwko połączeniu nie należy już dziś analizować?

Maciej Gutowski: Oczywiście, że można. Podobnie jak wszystkie sprawy dotyczące adwokatury. Ale tu jest trochę jak z małżeństwem: jest wiele argumentów za i wiele przeciwko pozostawaniu w związku małżeńskim. Zostawmy jednak prawo wyboru zainteresowanym.

Piotr Kardas: Nie wydaje się, by połączenie prowadziło do jakiegokolwiek wzmocnienia samorządu, a tym samym poprawy pozycji jego członków w sferze publicznej, choć niektórzy podnoszą, że zjednoczenie z radcami prawnymi pozwoliłoby nam uzyskać realną siłę polityczną, zwiększyć znaczenie samorządu zrzeszającego rzeszę kilkudziesięciu tysięcy wykwalifikowanych prawników. Pytanie jednak, na ile połączony samorząd byłby silniejszy w dyskusji nad potencjalnymi projektami legislacyjnymi dotyczącymi adwokatury, a raczej jednolitej połączonej korporacji prawniczej. W jakim stopniu mógłby skuteczniej realizować podstawowe cele, w tym w szczególności związane z tworzeniem najkorzystniejszych podstaw wykonywania wolnego zawodu. Mało prawdopodobne, by prowadziło to do poprawy warunków wykonywania zawodu przez członków samorządu.


Pozostało jeszcze 54% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Politycy z gminu(2016-07-10 14:11) Odpowiedz 38

    Buda ma zawsze rację. Trzeba mu tylko wytatuować na czole, że jest piękny i genialny, a radcom - na czole lub awersie - że są radco-adwokatami z pokolenia nadprawników, którzy wkrótce osiągną doskonałość i zdobędą wszechwładzę. Posiądą bowiem wszelkie tytuły i zawody prawnicze, jako radco-adwokato-notariszo-sędziowie, a resztę prawników wyślą do pośredniaka. Spełni się w ten sposób marzenie większości polityków-amatorów, także owego Budy, ale i większości sejmowej, aby adwokaturę w końcu zlikwidować, bo to potencjalni wrogowie systemu - i to każdego systemu. Przecież adwokat im głodniejszy tym posłuszniejszy. Wrogami adwokatury były w ostatnim 25 leciu takie ugrupowania jak PiS, PO, PSL, SLD, a wcześniej UW, AWS i inne. Słuchajcie chłopaszki z pesudopolityki - tj. liczni pedagodzy i po jeszcze bardziej miernych szkółkach. Możecie zniszczyć adwokaturę, ale nie adwokatów, o bycie adwokatem to nie tylko zawód, ale i charakter. Z charakterem trzeba się zaś po prostu urodzić. Nie da się go ani ukraść, ani nabyć. Żałośni jesteście.

  • wszyscy politycy są tacy sami(2016-07-11 05:20) Odpowiedz 22

    A Ziobro obiecywał, że da magistrom prawa jakiekolwiek uprawnienia w ramach uwalniania zawodów. Magister prawa, nawet jakby miał 100 lat pracy w zawodzie, to dalej jest traktowany jako gorszy gatunek. Komornik - zawód w niczym nie przypominający pracy adwokata albo radcy - daje uprawnienie do wpisania się do dowolnej korporacji. Ale jak wykonujesz zawód identyczny z zawodem radcy prawnego - to nie masz żadnych uprawnień. Państwo kolesi. A pan Ziobro okazuje się równie słowny jak Donaldinio.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • kamil(2016-07-13 19:23) Odpowiedz 10

    Dobrze, że reforma Ministra Ziobry pomogła. To było naprawdę chore że na aplikacje byli wpuszczani tylko osoby powiązane rodzinnie z palestrą. Porobiły się takie klany rodzinne. Pomijając to, że byli merytorycznie kiepscy to było ich 5 krotnie za mało.

  • Czytelnik(2016-07-11 00:30) Odpowiedz 10

    Panie adwokacie Pan sie nie burzy. Tez mi sie nie podoba jak rzadzacy daja kielbase wyborczca cudzym kosztem, jak wyrownuja mozliwosci dzialania radcow z adwokatami. Lobby radcowskie jest b silne, ale wiekszosc myslacych obywateli (czyli mniejszosc) rozumie ze Janek i Franek chca lody ulepic....

  • To nie jest uczciwe traktowanie.(2016-07-11 07:48) Odpowiedz 01

    Radcom prawnym dało się przyznać uprawnienia bez konieczności aplikowania. Choćby ostatnio radcowie dostali sprawy karne. Bez egzaminu, bez praktyki. DAŁO SIĘ? DAŁO! Kolejne pokolenia mimo że ich patronowie nie mieli doświadczenia ani praktyki w sprawach karnych, również mają uprawnienia do spraw karnych. I co świat się zawalił? Nie zawalił się. Jedyna i to niezwykle liczna grupa prawników, która nieustannie jest dyskryminowana zawodowo to - magistrowie prawa, pracujący w zawodzie i nie mają żadnych uprawnień.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama