Na przełomie 2015 i 2016 r. wojsko, a konkretnie 2. Regionalna Baza Logistyczna, ogłosiło 10 przetargów na umundurowanie i wyposażenie żołnierzy – od mundurów polowych przez kombinezony czołgisty aż po buty, karimaty czy śpiwory. Łączna potencjalna wartość zakupów to ćwierć miliarda złotych. Jednak finalnie do nich nie doszło, bo przed niespełna miesiącem przetargi zostały unieważnione. Oficjalny powód – przesunięcie przez Ministerstwo Obrony Narodowej środków na inne cele.

Decyzje o unieważnieniu postępowań zbiegły się w czasie z informacją o połączeniu dwóch spółek należących do Skarbu Państwa: Coratexu, który specjalizuje się właśnie w szyciu mundurów, i Wojskowego Przedsiębiorstwa Handlowego, które nimi handluje. Ogłaszając tę informację 12 maja 2016 r. w Sejmie, wiceminister skarbu Marek Zagórski nie krył, że ma nadzieję na zdobycie przez połączone spółki kontraktów od wojska czy policji. Podkreślał, że Coratex jest firmą o ponad 40-letniej tradycji i produkował odzież dla najbardziej znanych marek światowych, takich jak Burberry czy Sonia Rykiel, a także mundury dla włoskich służb.

– Mamy dobrą firmę, która potrafi szyć. Korzystają z tych usług np. Włosi, podczas gdy niektóre polskie służby szyją mundury w Chinach. Takiej sytuacji nie możemy tolerować – mówił wówczas Zagórski.

Nowe okoliczności

W oficjalnych decyzjach o unieważnieniu przetargów napisano, że wyposażenie, które zamierzano nabyć, zostało wykreślone z planów zakupowych wojska na 2016 r., choć jednocześnie nie wskazano, na jakie cele środki zostały przesunięte. Wojsko powołało się na art. 93 ust. 1 pkt 6 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.), który pozwala na unieważnienie postępowania, jeśli „wystąpiła istotna zmiana okoliczności powodująca, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć”. Ale w ogłoszonym w poniedziałek wyroku Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że nie było podstaw do unieważnienia i przetargi mają być kontynuowane.

Co chciało kupić wojsko

Co chciało kupić wojsko

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Zdaniem KIO zamawiający nie wykazał łącznego wystąpienia ustawowych przesłanek. Przede wszystkim tego, że wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, co jest spowodowane okolicznościami niewytworzonymi przez samego zamawiającego, których nie można było przewidzieć – wyjaśnia Konrad Paweł Opalski, adwokat z kancelarii Drawbridge Olczak i Wspólnicy (reprezentuje ona jedną z firm, które wniosły odwołanie).

Przedstawiciele wojska tłumaczyli, że ogłaszając przetargi, nie wiedzieli, że MON przesunie środki na inne cele i wykreśli zakupy mundurów z planu. Nie przekonało to jednak składu orzekającego. W ustnych motywach wyroku odwołał się on do zasady ciągłości władzy, zgodnie z którą zmiana rządu nie może skutkować unieważnieniem przetargów. Co więcej, te zostały wszczęte już po objęciu władzy przez obecny rząd.

Możliwa skarga

Zdaniem KIO nie udowodniono również, że zamówienie przestało leżeć w interesie publicznym. Wojsko odwołało się do zagrożenia wojną hybrydową i konieczności zmiany umundurowania żołnierzy. Tyle że nie przedstawiło dowodów, by zmiany takie były rzeczywiście planowane. A nawet jeśli, to wciąż nie wiadomo jakie i kiedy. Na tę chwilę obowiązują dotychczasowe przepisy regulujące wygląd umundurowania, a przyszłe i niepewne zmiany nie mogą być powodem unieważnienia przetargów.

Podczas rozprawy pojawiły się też sugestie planowanych zmian w prawie, które pozwoliłyby uniknąć wojsku rozpisywania przetargów na mundury i wyposażenie żołnierzy. Miałyby one zostać dopisane do listy sprzętu wojskowego, a to oznaczałoby, że podlegałyby pod odrębny reżim zamówień na rzecz obronności. W nim zaś dużo łatwiej znaleźć przesłanki do wyłączenia zamówień spod obowiązku organizowania przetargów. Mówiąc wprost – wówczas wojsko mogłoby robić zakupy w dowolnie wybranej firmie, także tej, która ma powstać po połączeniu Coratexu i WPH.

Inny zarzut wytknięty wojsku to niewystarczające uzasadnienie decyzji o unieważnieniu przetargów. – KIO podkreśliła, że zamawiający ma obowiązek wskazać faktyczne i prawne powody unieważnienia przetargu. Co więcej, takie uzasadnienie powinno być rzetelne, wyczerpujące i zawierać dowody potwierdzające, że rzeczywiście zaszły przesłanki, na które zamawiający się powołuje – zauważa Konrad Paweł Opalski.

I dodaje, że w ustnych motywach wyroku podkreślono, iż oświadczenia złożone przez zamawiającego podczas rozprawy jako spóźnione nie mają wartości dowodowej.

Wojsko może teraz zaskarżyć wyrok KIO do sądu. Wczoraj nie udało nam się uzyskać odpowiedzi na pytanie, czy skorzysta z tej możliwości.