statystyki

Obywatel Unii nie może się nazywać jak chce

autor: Mateusz Banaszewski20.06.2016, 07:19; Aktualizacja: 20.06.2016, 10:18
Trybunał stwierdził, że w przypadku pana Bogendorfa zmiana personaliów miała charakter wyłącznie osobisty; nie wynikała z okoliczności związanych z urodzeniem, adopcją czy nabyciem nowego obywatelstwa

Trybunał stwierdził, że w przypadku pana Bogendorfa zmiana personaliów miała charakter wyłącznie osobisty; nie wynikała z okoliczności związanych z urodzeniem, adopcją czy nabyciem nowego obywatelstwaźródło: ShutterStock

Państwo członkowskie nie jest związane decyzją innego kraju co do zmiany nazwiska obywatela. Dlatego jeśli uzna, że nowe nie da się pogodzić ze względami porządku publicznego, może odmówić jego rejestracji – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE.

Reklama


Reklama


Chodziło o Nabiela Bogendorfa, obywatela Niemiec, który przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. Tam nie tylko uzyskał paszport Zjednoczonego Królestwa, lecz także zmienił godność na „Peter Mark Emanuel Graf von Wolffersdorff Freiherr von Bogendorff”. Wkrótce jednak mężczyzna postanowił wrócić do Niemiec i tu złożył do urzędu stanu cywilnego wniosek o zmianę imienia i nazwiska: w dokumentach brytyjskich miał bowiem inne personalia niż w niemieckich. I ta różnica powodowała problemy w urzędach, bankach, a nawet podczas kontroli drogowej. Urząd stanu cywilnego oddalił jednak wniosek Bogendorfa, powołując się na niezgodność jego nowych danych z podstawowymi zasadami niemieckiego prawa cywilnego. W ocenie organu niedopuszczalne były te składowe nazwiska, które sugerowały szlachectwo.

Mężczyzna zaskarżył odmowę do sądu, tu jednak również nie znalazł zrozumienia. Sąd podkreślił bowiem, że wszyscy obywatele Niemiec są równi wobec prawa. Dotyczy to również nieróżnicowania ludzi ze względu na urodzenie lub pochodzenie. Od wejścia w życie konstytucji weimarskiej 14 sierpnia 1919 r. nie nadaje się w Niemczech tytułów szlacheckich będących częścią nazwiska. Ponadto żaden Niemiec nie może przyjąć tytułu rządu obcego. Jednak niejednolite stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE oraz wątpliwości natury prawnej skłoniły sąd do zawieszenia postępowania i skierowania do TSUE pytania prejudycjalnego o to, czy organy państwa członkowskiego są zobowiązane do uznania zmiany nazwiska obywatela dokonanej w innym państwie UE.


Pozostało jeszcze 29% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • qaduq(2016-06-20 11:52) Odpowiedz 20

    Przytoczony przypadek, na który pozwala brytyjskie prawo, prowadzi do nonsensów. Wpradzie Polska wykonala kawał dobrej cywilizacyjnej roboty w czasach komuny nadając nazwiska rożnych książąt i hrabiów niemal hurtowo, ale było to zapewne działanie w dobrej wierze, aby wzbogacić zdegenerowana arystokrację o zdrowy plebejski element. Miło jednak wiedzieć, że są kraje, w których nadal za frico można sięgnąć po szlacheckie i arystokratyczne tytiły. W dodatku bez zgody żadnego cesarza, czy cara. I to jest krzepiący przykład demokracji..

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama