statystyki

Porządkowanie gruntu nie daje jego własności

autor: Michał Culepa23.05.2016, 07:17; Aktualizacja: 23.05.2016, 08:55
nieruchomość

Źródłem sprawy był wniosek Walentyny S. o zasiedzenie niewielkiej działki (niespełna 400 mkw.)źródło: ShutterStock

Prowadzenie, nawet za zgodą właściciela, prac porządkowych na działce nie daje możliwości jej zasiedzenia. Takie dysponowanie gruntem może co najwyżej być określone jako posiadanie zależne – orzekł SN.

Reklama


Reklama


Źródłem sprawy był wniosek Walentyny S. o zasiedzenie niewielkiej działki (niespełna 400 mkw.) położonej w gminie Ż. na Dolnym Śląsku. Wnioskodawczyni przed sądem utrzymywała, że działkę otrzymał zaraz po wojnie jej teść Jan S., repatriant z Kresów Wschodnich, przesiedlony z rodziną do wspomnianej gminy. Działka stanowiła część 8,5-ha gospodarstwa, które również miał otrzymać z nadania państwowego, ale grunt ten rzekomo utracił już na początku lat 50. XX w. W toku postępowania okazało się jednak, że teść wnioskodawczyni nigdy nie otrzymał tej działki. Jej właścicielami było bowiem małżeństwo R. Rodzina teścia mieszkała w sąsiedztwie i ówcześni właściciele pozwalali Janowi S. korzystać z działki, przy czym ograniczało się to praktycznie do okresowego porządkowania parceli. Na uprawę roli działka była zbyt mała, a większą jej część zajmował głaz – prawdopodobnie poniemiecki pomnik. Jan S. nie wykorzystywał jej też jako pastwiska, gdyż nie hodował zwierząt. W tej sytuacji sąd oddalił wniosek o zasiedzenie. Walentyna S. złożyła apelację, wskazując, że z tytułu posiadania tego skrawka ziemi jej teściowie opłacali stosowne podatki. Tego również nie udało się jej jednak udowodnić i apelacja została oddalona.

Wnioskodawczyni złożyła więc skargę kasacyjną, ale i ona została oddalona przez Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu SN wskazał, że w przypadku teścia wnioskodawczyni nie mogło być mowy o zasiedzeniu własności. Wynikało to z faktu, że korzystając z działki, Jan S. nie zachowywał się jak właściciel.

– Posiadacz samoistny musi zachowywać się jak właściciel i wyrażać zainteresowanie gruntem, co do którego rości sobie pretensje. Wykazywanie zgody sąsiada – właściciela działki na wykonywanie prac porządkowych nie wystarcza do uznania, że korzystanie z działki w ten sposób może prowadzić do jej zasiedzenia – stwierdziła sędzia Anna Kozłowska.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • EWA(2016-05-23 17:10) Odpowiedz 10

    Dla kazdego inna interpretacja prawa i inna faktyczna i merytoryczna! zasiedzenie, posiadanie zalezne i samoistne! popanstwowe to najlepszy interes dla urzednikow! - masakra trwa i jesli nie sprecyzujecie normalnego prawa - bez podtekstow i bez mozliwosci wykorzystywania prawa dla celow niby prawnych w gruncie rzeczy dla przestepstw i manipulacji hochsztaplerow, to grabiez ziemi i mieszkan nadal bedzie w najlepsze trwala! jestem zlodziej! albo nie jestem zlodziej! moze jestem a moze nie jestem - takiego prawa w zyciu nie ma!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama