statystyki

Bez śledztwa w sprawie niedrukowania wyroku TK. Prokuratura: Nie trzeba publikować

27.04.2016, 10:59; Aktualizacja: 27.04.2016, 13:08
Trybunał Konstytucyjny

Trybunał Konstytucyjnyźródło: Wikimedia Commons

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niepublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca. Jak uzasadniła, nie jest ona organem uprawnionym do rozstrzygania sporów o charakterze konstytucyjnym.

Reklama


Reklama


Prokurator okręgowy Paweł Blachowski w uzasadnieniu decyzji napisał, że "w toku postępowania sprawdzającego nie stwierdzono w poczynaniach Prezesa Rady Ministrów, Ministra-Członka Rady Ministrów oraz Prezesa i pracowników Rządowego Centrum Legislacji znamion niedopełnienia obowiązków".

Prokuratura nie stwierdziła, aby doszło do "narażenia na niebezpieczeństwo dobra społecznego lub interesu jednostki, zwłaszcza o charakterze umyślnym", co jest warunkiem zaistnienia przestępstwa z tego przepisu - zaznaczył Blachowski w komunikacie umieszczonym na stronie internetowej praskiej prokuratury okręgowej.

Praska prokuratura podkreśliła, że sam brak publikacji wyroku TK nie wystarcza, by stwierdzić, że jest to działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Niedopełnienie obowiązków polega nie tylko na zaniechaniu ich wykonania, ale także na ich wykonaniu, ale w sposób nieprawidłowy - przypomina prokuratura.

"Rodzi to powinność podjęcia nie tylko czysto technicznych czynności związanych z publikacją orzeczenia Trybunału, ale także weryfikacji, czy tekst do publikacji spełnia prawne wymogi, a więc został wydany przez uprawniony organ na podstawie i w ramach obowiązujących przepisów prawa" - zaznaczono w uzasadnieniu.

"Sprawa przedmiotowego wyroku Trybunału przynosi dwa sprzeczne stanowiska prawne, reprezentowane przez ekspertów z zakresu prawa konstytucyjnego, a dotyczące kwestii, czy Trybunał Konstytucyjny może orzekać wyłącznie na podstawie Konstytucji z pominięciem obowiązującej ustawy o Trybunale. W tej sytuacji podjęcie każdej decyzji - o publikacji orzeczenia bądź jego odmowie - mogłoby zostać potraktowane jako niedopełnienie obowiązków" - napisał prokurator Blachowski.

"Aby je wykazać, należy jednak dowieść działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego o charakterze, co wymaga podkreślenia, umyślnym. Przyjęcie stanowiska jednej ze stron konstytucyjnego sporu nie może być zaś traktowane jako działanie, które umyślnie narusza publiczny interes, lecz nawet - w subiektywnej ocenie, popartej prawnymi ekspertyzami konstytucjonalistów - może uchodzić za ochronę tego interesu" - ocenił.

"Prokuratura nie jest zaś organem uprawnionym do rozstrzygania sporów o charakterze konstytucyjnym" - podkreślił praski prokurator okręgowy. Zaznaczył, że postanowienie jest prawomocne.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • Gonić oszołomów(2016-04-27 11:22) Odpowiedz 3012

    A jak mogło być inaczej jeśli dwóch prokuratorów straciło stanowiska gdy chcieli podjąć czynności? Przecież i tak mogli potem umorzyć postępowanie ale arogancja Ziobry sięga zenitu. Poczytajcie w necie jak zachowywał się na studiach...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • a(2016-04-27 14:26) Odpowiedz 1610

    konieczna jest ustawa delegalizująca pis

  • kolon(2016-04-27 13:03) Odpowiedz 1313

    Konieczna jest Ustawa Dekomunizacyjna,tylko w ten sposób oczyścimy Polski Wymiar Sprawiedliwości Czas wymieść komusze śmieci

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • mmm(2016-04-27 14:27) Odpowiedz 138

    To akademicki przykład negatywnych skutków łączenia funkcji polityczno-administracyjnej, jaką jest minister sprawiedliwości, z procesową jaką jest prokurator generalny, który jednocześnie jest bezpośrednim przełożonym wszystkich prokuratorów. Gdy do tego dodamy, że ten obecnie urzędujący nie zdobył nigdy uprawnień zawodowych prokuratora. to mamy komplet, który można skwitować trawestacją powiedzenia "uwaga na małpę bawiącą się brzytwą".

  • Lolo(2016-04-27 11:38) Odpowiedz 138

    Na postanowienie służy zażalenie, a potem można się jeszcze odwołać do sądu. No chyba że sąd się przestraszy, jak w sprawie Kamińskiego

  • emeryt(2016-04-27 12:46) Odpowiedz 138

    Kolejny Piotrowicz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • mark(2016-04-27 16:29) Odpowiedz 88

    A na jakiej podstawie ustawa o TK miałaby nie obowiązywać? Żeby ustawa nie obowiązywała, trzeba coś więcej niż niechęci prezesa TK. Trzeba głosowania trybunału a następnie ogłoszenia wyniku. Do momentu głosowania, ustawa, tak jak każda inna, korzysta z domniemania konstytucyjności, bo gdyby takiego domniemania nie było, to TK musiałby zatwierdzać każdą ustawę, bo nikt by nie musiał ustaw przestrzegać, jako niezgodnych z konstytucją. Zatem ustawa obowiązywała jako ustawa mająca domniemanie konstytucyjności, a do jej stosowania wzywała konstytucja. Więc na jakiej podstawie została zignorowana? Rzepliński i reszta mieli obowiązek jej stosowania i stosując ją ewentualnie orzec o niezgodności z konstytucją tej ustawy. Oczywiście nie całej, tylko konkretnych jej przepisów. I nie z uzasadnieniem opartym na wyssanej z art. 2 Konstytucji niezapisanej nigdzie zasadzie, tylko w oparciu o konkretny zapis w konstytucji.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • edek(2016-04-27 23:01) Odpowiedz 31

    podać nazwisko ego prokuratura niech nie chowa sie ten lizus

  • antek(2016-04-27 15:32) Odpowiedz 36

    Poradnictwo będzie dotyczyło Prawa czy bezprawia , dziś nie wiadomo co jest prawem a co nie jest.

  • anbolux1(2016-04-29 21:13) Odpowiedz 10

    Prokuratura mówi językiem Ziobbro więc co tu oczekiwać innej decyzji!Nawet prokuratorzy boją się o pracę.WSTYD!!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama