statystyki

Postępowaniom dyscyplinarnym sędziów przyjrzy się TK

autor: Małgorzata Kryszkiewicz25.04.2016, 07:31; Aktualizacja: 25.04.2016, 09:06
Skarżąca została ukarana naganą za to, że jako przewodnicząca kilku składów orzekających miała dopuścić się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowego

Skarżąca została ukarana naganą za to, że jako przewodnicząca kilku składów orzekających miała dopuścić się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowegoźródło: ShutterStock

W prawie o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.; dalej u.s.p.) brak jest przepisu, który odsyłałby w kwestiach nieuregulowanych do kodeksu karnego. Mimo to sądy dyscyplinarne w drodze analogii formułują wobec sędziów zarzuty według zasad właściwych dla odpowiedzialności karnej. Zdaniem jednej z ukaranych sędzi narusza to wywodzoną z konstytucji zasadę określoności prawa. Dlatego zdecydowała się ona zaskarżyć art. 107 par. 1 u.s.p. do Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama


Reklama


Skarżąca została ukarana naganą za to, że jako przewodnicząca kilku składów orzekających miała dopuścić się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowego: wbrew zasadom koncentracji materiału dowodowego i sprawności postępowania sądowego, doprowadziła do rażącej i nieuzasadnionej przewlekłości. Z uzasadnienia wyroku sądu dyscyplinarnego wynikało, że nie ma w u.s.p. przepisu odsyłającego w kwestiach nieuregulowanych wprost do kodeksu karnego. Mimo to sąd I instancji, powołując się na orzecznictwo oraz poglądy doktryny, uznał, iż w drodze analogii należy wobec sędziów formułować zarzuty i kwalifikować ich przewinienia dyscyplinarne według zasad właściwych dla odpowiedzialności typu karnego. Co więcej, sąd ten wskazał, że dopiero w drodze analogii możliwa jest konstrukcja jednego przewinienia dyscyplinarnego w odniesieniu do kilku podobnych zachowań dokonanych w krótkim odstępie czasu. W ten sposób do postępowania dyscyplinarnego sędziów – mimo braku wyraźnego odesłania w u.s.p. – wprowadzana została konstrukcja ciągu przestępstw (art. 91 k.k.).

W tym konkretnym postępowaniu zastosowanie takiej analogii miało istotne znaczenie, gdyż pozwoliło sądowi uznać, że część czynów popełnionych przez obwinioną nie uległo przedawnieniu. Uznaje się bowiem, że bieg terminu przedawnienia karalności rozpoczyna się od chwili ukończenia ostatniego zachowania składającego się na konstrukcję jednego ciągu przestępstw. To doprowadziło do ukarania skarżącej również za czyny, co do których karalność w dacie orzekania już ustała.

Wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji został zaskarżony przez sędzię. Sąd Najwyższy, który jest sądem II instancji dla spraw dotyczących przewinień dyscyplinarnych sędziów, utrzymał jednak w mocy orzeczenie. Wtedy ukarana zdecydowała się zaskarżyć art. 107 par. 1 u.s.p. do TK.

Przepisowi zarzuca niezgodność m.in. z art. 42 ust. 1 konstytucji. Zgodnie z jego pierwszym zdaniem odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Z przepisu tego wywodzi się m.in. zakaz tworzenia typów przestępstw na innej drodze niż ustawowa, szczególnie poprzez doktrynę czy orzecznictwo (nullum crimen sine lege scripta). Tymczasem w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów nie ma regulacji, iż w drodze analogii należy formułować zarzuty i kwalifikować przewinienia dyscyplinarne według zasad właściwych dla prawa karnego. Dlatego zdaniem skarżącej art. 107 par. 1 u.s.p. w zakresie, w jakim pomija wskazanie zasad ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinarnej w odniesieniu do wielu zachowań objętych jednorazowo ściganiem, nie da się pogodzić z art. 42 ust. 1 ustawy zasadniczej. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Inspektor Inspektorów(2016-04-25 09:41) Odpowiedz 61

    Żyję już w tym POlskim kraju tak dlugo ,że zrozumiałem iż TK nie orzeka tak naprawdę o niezgodności z konstytucją lecz faktycznie zatwierdza niezgodne z Konstytucją RP złodziejskie czyny POszczególnych ekip rządowych. ...............Przykładem niech będzie wstecznie wprowadzona zmiana Ustawy o Emeryturach POdmostowych okradająca wstecznie tysiące zatrudnianych w tych warunkach z wcześniejszego wieku emerytalnego nawet gdy mieli już 15 lat pracy w tych warunkach ludzi zatrudnionych w soboty i święta ponadustawowo za komuny ( ponaudtawowo przepracowane art 12 Ustawy) ,czy Ustawa o zmianie wieku emerytalnego gdy sam jej główny naćpany promotor Tusk w przypływie szczerości powiedział: publicznie oświadczając" Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących "--a co zrobił z robotnikami zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w szkodliwych.. Tak stworzył dla Polaków w POlsce nie licząc się ze społeczeństwem, Narodowy POlski obóz pracy. Wszystko to klepnęli wykształciuchy z TK (pierwsi sekretarze POP) ,że to nie wyzysk zakazany Konstytucją RP i w ten sposób udowodnili że jest to Trybunał Antykonstytucyjnie nie spełniający swojej roli. RPO temu świnstwu się przygląda też i mówi "deszcze pada" Dlatego to gremium kolesiów wzajemnej adoracji należy najszybciej rozwiązać.

  • ???(2016-04-25 10:58) Odpowiedz 40

    Zwracam Uwagę na dzisiejszy art w GP :Jędrzejewska: Oczywista niekonstytucyjność---"Dziwne że Sądy Administracyje od dawna stoją na stanowisku, że do bezpośredniego stosowania konstytucji uprawnia je wprost jej art. 8 ust. 2 („Przepisy konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że konstytucja stanowi inaczej”) a inne Sądy już nie!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama