statystyki

Reforma sądownictwa nadchodzi. Sędziowie boją się czystek

autor: Małgorzata Kryszkiewicz19.04.2016, 07:12; Aktualizacja: 19.04.2016, 13:59
sąd, prawo

Stanowiska stracą najprawdopodobniej wszyscy obecni prezesi sądówźródło: ShutterStock

Planowane zmiany w strukturze sądownictwa budzą niepokój w środowisku. Kadra się obawia, że może to być świetny pretekst do czystek.

Reklama


Reklama


W środowisku sędziowskim wrze. Sędziowie obawiają się, że pod płaszczykiem zapowiadanej od dłuższego czasu reformy wymiaru sprawiedliwości rządzący dokonają czystek w sądach i pozbędą się z zawodu nieprzychylnych im osób.

Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, zmiany w strukturze sądów zaczną obowiązywać już od przyszłego roku: zamiast trzech szczebli (sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych) będą tylko dwa. To jednak nie koniec. Ministerstwo Sprawiedliwości ma bowiem w planach także wprowadzenie stanowiska „sędzia sądu powszechnego” w miejsce stanowisk sędziów sądu rejonowego, okręgowego i apelacyjnego.

– Taki zabieg wymagałby zapewne powołania przez prezydenta wszystkich sędziów na nowo. A to stwarza możliwość ponownego zweryfikowania pod dowolnym, a więc także pozamerytorycznym kątem 11 tys. orzekających już sędziów. To może być niebezpieczne, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że mieliśmy już w historii przypadki, kiedy to prezydent nie chciał powołać sędziego, mimo że ten przeszedł pozytywnie cały proces nominacji – zauważa sędzia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Chodzi o decyzję Lecha Kaczyńskiego, który w 2007 r. – nie podając powodów – nie powołał dziewięciu przedstawionych mu przez KRS kandydatów na sędziów.

– Wówczas prezydent stwierdził, że powoływanie sędziów to jego osobista prerogatywa, a że nie jest przecież notariuszem rady, to wolno mu także z tej prerogatywy nie skorzystać – przypomina Rafał Puchalski, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. – Jeżeli do tego wszystkiego weźmie się pod uwagę, że na razie nikt nie powiedział nam, jak zmiany zostaną przeprowadzone, to niepokój środowiska nie może dziwić – kwituje Puchalski.

Znana jest już wstępna data wejścia w życie reformy wymiaru sprawiedliwości. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ma to być 1 stycznia 2017 r. W tym dniu sądy w takim układzie, jaki znamy, znikną. Struktura sądownictwa zostanie spłaszczona (będą tylko dwie instancje), dzięki czemu sądy mają działać sprawniej.

– Początek przyszłego roku to nie taka odległa data. Tymczasem nikt do tej pory sędziom nie powiedział, co się z nimi stanie po wejściu tych zmian w życie. Nie wiemy, czy będziemy po prostu przenoszeni przez ministra sprawiedliwości, czy też każdy z nas będzie przechodził procedurę nominacyjną od początku. To budzi obawy – zauważa Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Jak przyznaje Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, ostateczne decyzje co do tego, jak miałby wyglądać proces kształtowania na nowo kadry sędziowskiej, jeszcze nie zapadły.

– Są już pewne koncepcje, ale na razie nie chciałbym o nich mówić – ucina.

Niebezpieczny precedens

Po analizie przepisów można jednak dojść do wniosku, że w grę wchodzą tylko dwie możliwości – albo przeniesienie sędziów przez ministra sprawiedliwości, albo powołanie ich na nowo przez prezydenta. I, jak się wydaje, ta druga droga byłaby właściwsza. Minister sprawiedliwości bowiem może jedynie przenosić sędziów z jednego istniejącego sądu do drugiego. A w przypadku planowanej reformy sądy będą przecież tworzone na nowo. Co jednak istotniejsze, zgodnie z konstytucją powoływanie sędziów należy do wyłącznej prerogatywy głowy państwa.

To, że decyzje co do ponownego powołania całej sędziowskiej kadry miałyby spocząć w rękach prezydenta, a nie ministra, który jest przecież czynnym politykiem, wcale nie uspokaja środowiska. Wręcz przeciwnie.

– Musimy pamiętać o tym, że już raz w historii zdarzyło się, iż prezydent odmówił powołania na urząd sędziego kandydatów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa – przypomina Waldemar Żurek.

Obecnie w Polsce funkcjonuje:

Obecnie w Polsce funkcjonuje:

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Mowa tutaj o decyzji podjętej w 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który odmówił powołania dziewięciu osobom. Prezydent nie podał wówczas, dlaczego podjął taką decyzję. Nieoficjalnie mówiło się o tym, że przeważyły względy pozamerytoryczne. Co gorsza, do dziś nie dowiedzieliśmy się, czy prezydent mógł tak postąpić. Wszystkie organy, które zostały o to zapytane (Naczelny Sąd Administracyjny, a nawet Trybunał Konstytucyjny), umyły bowiem od całej sprawy ręce.

– To stworzyło bardzo niebezpieczny precedens. Zostawiono prezydentowi w tej kwestii zupełnie wolną rękę – zauważa Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Powtórka z 2007 r.

W środowisku sędziowskim coraz głośniej formułowane są obawy, że przed nami powtórka z 2007 r. O ile jednak wówczas chodziło tylko o dziewięć osób, o tyle teraz możemy mieć do czynienia z dużo większą skalą.

– Gdyby ten czarny scenariusz się sprawdził, to nie będzie nawet wiadomo, jakie prawa takiemu niepowołanemu sędziemu przysługują – zauważa prezes Iustitii.

– Jestem sobie w stanie wyobrazić, że w nowym prawie o ustroju sądów powszechnych, które właśnie powstaje w gmachu przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie, zostanie zapisane, iż taki sędzia przechodzi po prostu w stan spoczynku. To bardzo zgrabny sposób na pozbycie się z sądów niepokornych – spekuluje rzecznik KRS.

Szefostwo do wymiany

Zmiana struktury sądowej będzie zapewne rodziła również konieczność ukształtowania na nowo kadry zarządzającej. Innymi słowy funkcje stracą najprawdopodobniej wszyscy obecni prezesi sądów.

– To oczywiście także doskonały pretekst do obsadzenia funkcji kierowniczych swoimi ludźmi. Nawet przecież na gruncie obecnie obowiązujących przepisów prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych powołuje minister sprawiedliwości spośród kandydatów przez siebie wskazanych – podkreśla sędzia Żurek.

Dodaje, że co prawda KRS może – w określonej sytuacji – wyrazić wiążący sprzeciw wobec wyboru ministra, ale nikt przecież nie może zagwarantować, że to się nie zmieni w nowym u.s.p.

Z kolei Krystian Markiewicz zwraca uwagę, że tego typu zawirowania kadrowe najczęściej bardzo mocno odbijają się na zwykłych obywatelach.

– Chaos, z jakim mamy zazwyczaj do czynienia przy wprowadzaniu tego typu reform, zawsze wpływa na wydłużenie się czasu prowadzonych spraw. Jako dowód wystarczy wskazać chociażby słynną reformą Gowina i jej późniejsze odwracanie – przypomina Markiewicz.

Co z radą

Istnieją obawy, że zapowiadana reforma może wpłynąć również na skład KRS. Większość członków rady to przecież sędziowie konkretnych sądów. Skoro więc sądy te zostaną zlikwidowane, to wydaje się prawdopodobne, że rządzący dojdą do wniosku, iż kadencje obecnych członków KRS wygasają i trzeba wybory przeprowadzić na nowo.

– Tak rzeczywiście może być, jeżeli obecna władza dojdzie do wniosku, że zmienić trzeba wszystko i wszystkich – przyznaje Waldemar Żurek.

Gdyby rzeczywiście do tego doszło, to wymieniono by ponad 50 proc. składu rady. Zgodnie bowiem z ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz.U. z 2011 r. nr 126, poz. 714 ze zm.) aż 10 spośród 25 członków tego organu to sędziowie sądów powszechnych (dwóch z sądów apelacyjnych, ośmiu z okręgowych). 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Okradziony w prywatnym SR w Tychach...(2016-04-19 11:51) Odpowiedz 9671

    A niech się wreszcie boją bo w sądach nigdy niczego i nikogo się nie bali. Jedynie czego się boją to wyjścia w tym samym mieście na ulicę, by nie spotkać tych których zniszczyli, okradli i sponiewierali.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • stan borys(2016-04-19 09:46) Odpowiedz 8755

    Mam wiele zarzutów pod adresem obecnej władzy, ale akurat w tej dziedzinie należy ich wspierać. To właśnie większośc obecnych prezesó, funkcyjnych, ciepłych synekurek i układzików w KRS ponosi winę za całkowitą degrengoladę tego środowiska. Promowanie i awansowanie znajomych królika, dorabianie gęby świetnym sędziom, ale nie pasującym do układów towarzyskich, to wreszcie słynna "spółdzielnia" w KRS, siedlisko prezesowskie itp. Zadam pytanie - co obecnie robi poprzedni wiceminister Hajduk, czy jeszcze wcześniejsi? Pracują ciężko na pierwszej linii czy w ramach "podziękowań" zajmują stanowiska funkcyjne? Rozwalić to towarzystwo wzajemnej adoracji.

  • BBWR(2016-04-19 13:41) Odpowiedz 7748

    nieczytaty ceimny plebs (najniższe czytelnicyow w Euopie) cieszy się że można pogonić sędziów, bo przecież wiadomo że koncepcja nieależnego wymaru sprawieliwości jest obca społeczenstwom wchodnim i prymitywnym. Ciemnota jak małpa (przepraszam małpy) powtarza za cwanymu politykami jak to sądy źle działają natomiast nie ma na to żadnych dowodów empirycznych, choć są np. takie że sprawa sądowa trwa w Polsce tyle co w sądzie niemieckim.). Jak zawsze w historii masy zorientuja sie że zostały w...ne jak juz bedzie po ptakach, ale po to trzeba by zna historię.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • koleś(2016-04-19 08:03) Odpowiedz 6431

    To że reforma doprowadzi do przewietrzenia Krajowej Rady Sądownictwa, to bardzo dobrze, od lat zasiadają tam ludzie zajmujący się sobą i mający sądownictwo w...... gebokim poważąniu. Właśniecie należałoby tę radę rozwiązać i utworzyć na nowo. Reszta tez artykułu typu "weryfikacja sędzió" to zwykła bujda na resorach... Które państwo stać byłoby na to, aby ci ludzie od razu przeszli w stan spoczynku z prawem do pełnego uposażenia przez długie lata. A oprzecież gwarantuje Konstytucja RP, której obecna włądza nie mając wystarczającej większośći w parlamencie zmienić nie może.

  • legalnablondynka(2016-04-19 13:03) Odpowiedz 587

    Uprzejmie chciałabym zwrócić uwagę autorowi tekstu (widać , że się przygotował...), iż obecnie sądownictwo jest dwuinstancyjne !!! Kasacja czy wznowienie postępowania są szczególnymi środkami zaskarżenia (czyli przysługującymi tylko w wyszczególnionych prawem przypadkach), a nie III instancją. Reforma jeśli juz to ma obejmować zlikwidowanie jednego rodzaju sądów, gdyż w tej chwili w I instancji może orzekać SR a w II SO, a w innych kategoriach spraw w I SO a w II SA. Jak społeczeństwo ma mieć świadomość prawną, skoro dziennikarzom nie chce się nawet skorzystać z wikipedii?

  • grzesL(2016-04-19 12:19) Odpowiedz 5737

    Mamy już Wodza Naczelnika, Kult jednostki, Nomenklaturę, Partię (narodowo socjlistyczną), teraz jeszcze posprzątać sądy przy aplauzie gawiedzi. Zgroza, zgroza, zgoroza. Z sądami, po, kodem nie mam nic do czynienia. Zgroza.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • sorki,ale_nie(2016-04-19 13:23) Odpowiedz 5468

    Ani trochę nie jest mi żal sędziów. To co wyczyniają to jest kpina. Z przyjemnością będę patrzył jak zostaną wyrzuceni na zbity pysk.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • dzeaprobant(2016-04-19 18:28) Odpowiedz 5026

    Pomysł durny, wykonanie z pewnością będzie podobnie idiotyczne, ale, jak widzę komentarze, to mam pewność, iż durny, prymitywny i niewyedukowany społecznie lud to kupi!!!! I lud za swoją skrajną ciemnotę zapłaci jeszcze gorszym orzecznictwem i długością postępowań sądowych. UE i ETPCz czeka na dalsze idiotyzmy tej władzy.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Piotr(2016-04-19 11:52) Odpowiedz 4736

    Moim zdaniem sędziowie powinni być przenoszeni, co 5 lat do innego sądu. Nie powinno być tak jak obecnie, że cały czas pracują w jednym sądzie. Powinni być rozliczani z pracy, jaką wykonują. Jak źle orzekają a tych orzeczeń w roku jest np. 10 to taki sędzia powinien być z tego rozliczony a w skrajnych przypadkach zwolniony z pracy.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • sędzia(2016-04-19 14:59) Odpowiedz 4741

    My sędziowie boimy się, że przez tyle lat skrzętnie chronione i budowane nieformalne grupy intersów w wewnętrznej strukturze sądownictwa, począwszy od malego SR a skończywszy na towarzystwie w KRS, zostaną zniszczone. Na to się nie zgadzamy. My mamy własne układy i spółdzielnie, i nie zgadzamy się na zastąpienie ich układami i strukturami ministerialnymi. Jesteśmy niczym hinduscy fakirzy: kochamy i bronimy naszych świętych krów, bo są nasze - środowiskowe.

  • tukan(2016-04-19 13:04) Odpowiedz 4635

    Sądy w POLSCE mają brud za uszami od II wojny światowej . Nigdy się nie oczyściły .

  • Nikt nikogo nie wyrzuci.....(2016-04-19 10:37) Odpowiedz 4050

    Sędziowie z czasów Komuny .....pójdą w tzw. Stan Spoczynku po 15 koła miesięcznie. Taka Emeryturka prawie 4 tys Euro to nawet w UE rzadkość.....

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • żal ludu(2016-04-19 19:04) Odpowiedz 3916

    Najzabawniejsze jest to, że nieprzychylnie komentujące osoby to jak na moje oko w 90% przegrani w sporach cywilni i skazani w sprawach karnych - osoby, które bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika czy obrońcy, interpretują przepisy na swój, dowolny sposób, nie mając ku temu predyspozycji, które sędziowie czy inni prawnicy zdobywają przez lata studiów, aplikacji a następnie praktyki, nie mają dostatecznej wiedzy na temat praw jakimi rządzą się procesy sądowe, uważają że wszystko im wolno i wszystko wiedzą lepiej, a potem dziwią się jak usłyszą przeciwstawny ich myślom wyrok. Biorąc te negatywne komentarze takich osób pod uwagę i ja przestaję się dziwić, iż zapowiadana reforma ku uciesze gawiedzi wejdzie w życie z wielkim hukiem. I z wielkim hukiem zdestabilizuje sądownictwo i sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, co bardziej niż na sędziach czy pracownikach sądu odbije się na tych obywatelach, który prowadzą lub prowadzić wtedy będą swoje sprawy. Ale i wtedy powiedzą, że to nie wina Jedynej Słusznej Partii, lecz złych sędziów i złych sądów. Tylko wtedy te źli sędziowie i złe sądy będą istnieć z ramienia partyjnej reformy, to co? Mimo "dobrej zmiany" dalej będzie źle? Bóg widzi i nie grzmi, społeczeństwo zaś patrzy ale nie widzi, bo ślepe.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Musi zaisnieć sprawiedliwość(2016-04-19 15:34) Odpowiedz 3937

    JAK NAJSZYBCIEJ, ROZBIĆ UKŁAD, PROKURATORSKO-SADOWNICZY. SĘDZIA PONAD PRAWEM ??? CZY PRAWO TO JA !!!! Oto cała prawda, nie tylko o głośnych ostatnio sędziach...!!! Uważamy, że duża cześć wszystkich sędziów, to resort po MO, SB i WSI do wywalenia od razu !!! Sędzia, czy prokurator, podejrzany, powinien być, natychmiast odsunięty od orzekania spraw.... Ten sam sędzia, który skazał Mariusza Kamińskiego na 3 lata, a jednocześnie był tak łagodny dla policjanta o nazwisku Karol Cak, który skopał po głowie przechodnia na Marszu Niepodległości? Tacy nie odpowiedzialni sędziowie bywali, ale zaraz po wojnie, nie do wiary, że taki spiskowiec orzeka w polskim sadzie... Sąd, musi przestać bronić swoich. Polska będzie normalnym krajem, jak każdy stający przed sądem, będzie miał te same szanse, do obrony i sprawiedliwości. On przynosi wymiarowi sprawiedliwości hańbę, jak kilkunastu innych, których z zażenowaniem oglądaliśmy ostatnio.... Na bruk takich, którzy działają, na szkodę Polski i Polaków.... Sędzia kłamie, na stronach Sądu Okręgowego w Warszawie ! Co na to jego, mam nadzieję, byli kumple z profesji ??? O zaangażowaniu POlitycznym nie wspominam. Dalej będą hodować u siebie "czarną owcę" ??? Ilu takich jeszcze jest w sądach... CZAS TO ZMIENIĆ....

  • falty(2016-04-19 16:17) Odpowiedz 3734

    najwyższa pora zreformować stalinowskie sądy w Polsze, nie zmieniane odkąd NKWD-ziści je utworzyli na rozkaz stalina, tuż po ogłoszeniu manifestu PKWN także osobiście zatwierdzinego w moskwie przez stalina.

  • krzysieks1975(2016-04-19 08:36) Odpowiedz 3715

    Zgadzam się z przedmówcą. Art. 180 ust. 5 Konstytucji gwarantuje sędziemu. m.in. w razie zmiany ustroju sądów (a to przecież byłaby zmiana ustroju sądów) przeniesienie do innego sądu lub w stan spoczynku z zachowaniem pełnego uposażenia.

  • Ja(2016-04-19 16:22) Odpowiedz 3129

    Jeśli Sędziowie mogli do tej pory łamać Konstytucję (prawa obywatelskie i prawa człowieka) licząc na immunitet czyli bezkarność, to zmiany są konieczne. Dramaty rozgrywają się w sądach rodzinnych gdzie dzieci są przedmiotami dla sèdziego bez osobowości prawnej. Przepisy prawa są łamane, interpretowane w sposób dowolny, bo przecież sąd może wszystko. Dwoje sędziów z SO w Lublinie dopuściło się działania na szkodę chorego dziecka czy poniosą konsekwencje?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • stan-prawny(2016-04-19 19:18) Odpowiedz 3035

    Wyciąć to postkomunistyczne wyjątkowo leniwe towarzystwo w pień i powołać prawdziwych sędziów i wymagać ciężkiej pracy i uczciwości bo pieniądze mają b.duże

  • mp1248(2016-04-19 09:27) Odpowiedz 2833

    "...czapka gore..." - emerytury minimalne w zamian za abolicję - taką propozycję powinni otrzymać - bez komentarza

  • Pytający(2016-04-19 15:02) Odpowiedz 2822

    Jestem ciekaw czy sędzia Tu-leja dalej PO reformie będzie przywdziewał togę i zakładał łańcuch ?

    Pokaż odpowiedzi (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama