Naruszenie konstytucyjnego prawa do sądu – taki zarzut wobec art. 75 par. 4 prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.) formułuje we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego rzecznik praw obywatelskich. Chodzi konkretnie o brak możliwości zaskarżenia decyzji ministra sprawiedliwości o nieuwzględnieniu wniosku sędziego o przeniesienie na inne miejsce służbowe.
Doktor Adam Bodnar zaznacza, że ma świadomość, iż jedną z fundamentalnych zasad ustroju sądów zagwarantowanych w konstytucji jest wykonywanie przez sędziego władzy sądowniczej w tym sądzie, w którym ma on swoje miejsce służbowe. Co więcej, jak podkreśla, zasada ta „łączy się nierozerwalnie z podstawowymi zasadami demokratycznego państwa prawa i jest jednym z elementów określających istotę i funkcję niezawisłości sędziowskiej”. Jednak jego zdaniem nie ma ona charakteru absolutnego. Jak bowiem pokazuje praktyka, zdarzają się sytuacje, kiedy to przeniesienie jest konieczne. Tak może być np., gdy już po powołaniu sędzia musiał zmienić miejsce zamieszkania. „Jego codzienne dojazdy do odległej miejscowości, w której znajduje się siedziba sądu, mogą negatywnie wpływać na efektywność pracy i utrudniać wykonanie powierzonych mu zadań” – zauważa RPO.
Doktor Bodnar argumentuje również, że umożliwienie sędziemu (którego wniosek nie został uwzględniony przez ministra) odwołania się do Sądu Najwyższego pozwoliłoby na wyważenie argumentów przemawiających zarówno za przeniesieniem, jak i przeciwko niemu (ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości).