statystyki

Nowe życie dla zalegających z płatnościami? Sejm zajmie się spiralą długów

autor: Patryk Słowik09.03.2016, 07:37; Aktualizacja: 09.03.2016, 10:23
pieniądze

pieniądzeźródło: ShutterStock

Zaległości z zapłatą czynszu, niespłacona pożyczka, nieuregulowane rachunki telefoniczne. Tak finansowa pętla zaciska się na szyi dłużników. Dziś posłowie mają szansę dać im nowe życie.

reklama


reklama


Przepisy dotyczące kolejności w spłacaniu długów są skomplikowane. Co do zasady to wierzyciel decyduje, na poczet czego zostanie uwzględniona zapłacona rata. W efekcie zdecydowana większość z nich zapłatę zalicza na poczet odsetek, zaś nie zmniejsza się należność główna. Jeśli więc dłużnik płaci nieregularnie i niewiele, cały czas spłaca odsetki, które rosną z powodu niemalejącej podstawy. Podobnie jest w ramach postępowania egzekucyjnego. Dla wierzyciela korzystniejsze jest ściąganie w pierwszej kolejności odsetek, a komornik działa na jego korzyść.

Pomoc obywatelom

Dzisiaj sejmowa komisja ds. petycji zajmie się obywatelską inicjatywą w sprawie zmiany przepisów kodeksu postępowania cywilnego w ten sposób, aby wydzielona wierzycielowi suma uzyskana w postępowaniu egzekucyjnym zaliczana była przede wszystkim na sumę dłużną, a dopiero potem na odsetki.

Polska dłużna

Polska dłużna

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– To szalenie ważna inicjatywa – twierdzi Magdalena Kochan, posłanka PO, która jutro będzie prezentowała komisji petycję. Zaznacza, że gdyby inicjatywa upadła, to zadba o to, aby klub poselski PO przygotował odpowiedni projekt nowelizacji ustawy.

– Trzeba pomóc setkom tysięcy Polaków. Obecnie chwila słabości, w której popadli w długi, zaciska pętlę na ich szyi na całe życie. Najwyższy czas to zmienić, choćby trzeba było znowelizować 248 przepisów w 125 ustawach – przekonuje Magdalena Kochan.

Życie zakładnika

W petycji jak w soczewce widoczne są ludzkie historie. Wniosła ją osoba prywatna. Apeluje o zmianę art. 1025 i 1026 k.p.c. dotyczących priorytetów w zaspokajaniu wierzytelności.

„Niuans polegający na kolejności zaspokajania wierzytelności powoduje tragedie, pauperyzację dłużników i (stanie się przez nich – red.) zakładnikami komorników” – napisał obywatel. Wskazuje, że z powodu spłacania najpierw odsetek, a dopiero następnie należności głównej, egzekutorzy ściągają nawet o tysiąc procent więcej, niż wynikałoby to z pierwotnego długu.

„Gdyby kolejność została odwrócona, to dłużnicy spłaciliby swoje zobowiązania uczciwie, sprawiedliwie i w terminie” – tłumaczy autor petycji. Zaznacza, że pisze między innymi w swoim imieniu. Od 22 lat potrącane ma pewne kwoty z renty na poczet 24-tysięcznego długu. I obecnie ma więcej do spłaty niż przed laty.

Eksperci uważają, że obywatel w petycji wiele kwestii uprościł i zmiana wcale nie jest tak łatwa, jak się może niektórym wydawać. Ale i tak warto ją rozważyć.

– Rzeczywiście kwestia zasady zaliczania wpłat od dłużników stanowi problem i być może nadszedł odpowiedni czas by coś zmienić w tym zakresie – twierdzi adwokat Kamil Kaliciński.

Jego zdaniem musi to być jednak od razu kompleksowa regulacja. Oprócz przepisów proceduralnych korekcie powinien zostać poddany również art. 451 kodeksu cywilnego, stosowany jeszcze na etapie przedegzekucyjnym. Przyznaje on wierzycielowi prawo do tego, by zaliczyć świadczenie dłużnika w pierwszej kolejności na zaległe należności uboczne.

Tyle że zmianom bez wątpienia przeciwni będą przedsiębiorcy. Najczęściej to oni są bowiem wierzycielami.

Najlepsze porozumienie

Marcin Czugan, dyrektor departamentu prawno-legislacyjnego Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, uważa, że petycję należy raczej postrzegać jako chęć umarzania odsetek w przypadku, gdy spłacana jest należność główna. Jednak, co podkreśla prawnik, do podjęcia takiej decyzji uprawniony jest wyłącznie wierzyciel. Dlatego najlepiej by się stało, gdyby po prostu Polacy mający zaległości finansowe zaczęli zwracać się do wierzycieli z prośbą o zawarcie porozumienia, które usatysfakcjonuje obie strony.

– Wierzyciele bardzo często zachęcają wręcz do kontaktu z nimi i należy skorzystać z tej drogi – podkreśla mec. Czugan, przekonując, że interwencja ustawodawcy jest zbyteczna.

Kamil Kaliciński dostrzega, że ewentualna nowelizacja wymagałaby wyważenia sprzecznych interesów wierzycieli i dłużników.

– Być może należałoby się zastanowić nad takim rozwiązaniem i zmianą przepisów, by wydzieloną wierzycielowi sumę zaliczać proporcjonalnie: częściowo na koszty postępowania, odsetki, a także na należność główną. W ten sposób właściwy dług stale ulegałby pomniejszeniu – proponuje mec. Kaliciński.

Magdalena Kochan jest w tej kwestii bardziej radykalna. Spytana o interesy wierzycieli stwierdza, że wiele z utyskujących na potencjalne zmiany firm zarabia majątek. A zmiana polegająca na tym, że ktoś rzeczywiście spłacałby tylko tyle, ile naprawdę był dłużny i odsetki w podstawowym zakresie, byłaby w interesie społecznym.

– Te firmy sobie poradzą. Ludzie, którzy wpadli w spiralę zadłużenia, bez naszej pomocy rady sobie nie dadzą – twierdzi Kochan. Dodaje, że teoretycznie możliwe jest ogłoszenie upadłości konsumenckiej, lecz w takim przypadku problemem jest konieczność pozbycia się mieszkania.

Zmiana przepisów byłaby korzystna dla wszystkich dłużników, lecz w mniejszym zakresie dla tych, którzy spłacają kredyty. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego instytucje kredytowe mogą naliczać odsetki od odsetek. Wówczas to, na poczet której części długu zaliczono spłatę, ma drugorzędne znaczenie.

Etap legislacyjny

Petycja przekazana sejmowej komisji

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • kiki(2016-03-09 08:10) Odpowiedz 204

    Może trzeba się zastanowić nad tym co zrobić żeby ludzie nie musieli się zadłużać, mieli możliwość płacenia swoich zobowiązań takich jak czynsz, gaz czy prąd...

  • zz(2016-03-09 09:58) Odpowiedz 132

    Może ukróci to działania części wierzycieli, którym na rękę jest pogłębianie problemów dłużnika, bo ich zarobek na odsetkach jest lepszy od jakiejkolwiek lokaty.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Bozena58(2016-03-09 08:16) Odpowiedz 124

    No to...trzymam kciuki,zeby sprawa sie nie rozmyla!!!! To faktycznie jest paranoja i niesprawiedliwosc,ze splacajac dlugi ....nie pomniejszasz ich,tylko powiekszasz!!! To niehumanitarne!!!

  • xD(2016-03-09 11:58) Odpowiedz 92

    Można to rozważyć również przez samą wysokość odsetek, przy deflacji na poziomie 0,7 % - odsetki maksymalne wynoszą kosmiczne 14 %, czyli niemal 15% realnie. Gdyby poziom dojenia dłużników ustalić na poziomie UE - powiedzmy 2-4 %, to problem kolejności spłaty w praktyce byłby znikomy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Doświadczona przykro.(2016-03-10 00:09) Odpowiedz 92

    A dlaczego banki nie proponują dłuznikom pozbycia się długu za taki % za jaki sprzedają firmom skupujacym długi np.za 10 do 20 % wartości długu podstawowego ? Niech dłużnikowi dług ciągle rośnie a firmy skupujace niech się bogaca. Najlepiej leżącemu jeszcze dołożyć. Banki nie są skore do ugody. Jak juz to na swoich lichwiarskich warunkach.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • sylwia (2016-03-09 15:58) Odpowiedz 65

    dzien dobry na poczatek to moze wierzyciele niech nie sprzedaja dlugu innym firma z ktorych wynika ze dlug sie zwieksza a nie amniejsza po drugie to komornik powinien wziasc pieniadze na splate dlugu a nie wlasnej kozysci czyli tak zwanych odsetek po trzecie jezeli pensja naszych malzonkow nie wystarcza na oplaty to niech sejm sie najpierw zastanowi nad umowa o prace by muc splacac dlug w ratach tak aby mozna bylonierobic nastepnych dlugow npza abonament lub mieszkanie bo jesli to sie nie zmieni a znajac rozne przypatki ludzi co przez wlasne problemy finansowe targaja sie na wlasne zycie bo nie moga sobie poradzic z dlugami i potem co placi je rodzina najwazniejsze by komornik nie mogl zabierac z umowy zlecenie calej kwoty i nie powinien blokowac kont bankowych bo potem ma sie zobowiazania wobedz banku a dlug i tak pozostaje tym bardziej jesli mamy na koncie zajecie a dostaje tylko zasilek rodzinny to powinnam go wyplacic a nie tlumaczyc ze wolna kwota od zajec sie skonczyla

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Amigos(2016-03-09 20:32) Odpowiedz 43

    Jak nie spłacasz, to co innego pozostaje wierzycielowi? Jak sprzeda, to chciaż część odzyska.

  • Philip(2016-03-09 12:30) Odpowiedz 43

    "Świetny pomysł". Takie rzeczy wychodzą wtedy, gdy nauczyciele i muzycy biorą się za poprawianie prawa. A gdyby p. Kochan zaproponować, aby nuty zapisywać np. cyrylicą... Uzasadnienie znalazłoby się...

  • Marek Rubaszewski (2016-03-16 12:32) Odpowiedz 00

    Czytając artykuł mierzi mnie jeden problem - mianowicie ingerencja ustawodawcy w zapisy kodeksu cywilnego, tj. w relacje, w których strony występują jako z zasady równoprawni uczestnicy. Jednakże w państwie występuje jeszcze jedna kategoria dłużników - dłużnicy Skarbu Państwa. A może by tak tam "pogrzebać" w przepisach, by dłużnicy np. ZUS czy US dokonujący spłat - spłacali w rzeczywistości należność główną w pierwszej kolejności, a nie dokonywali spłaty 50/50, tj. połowę na należność główną i połowę na odsetki. A może taka regulacja, jak obowiązek zaliczenia każdej z wpłat dłużnika Skarbu Państwa najpierw na poczet należności głównej, a dopiero po spłacie należności głównej, zaliczanie jej na odsetki - jest Skarbowi Państwa nie na rękę? Skonkluduję to jako szukanie tematu zastępczego.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama