Andrzej Duda przypomniał, że do podobnej sytuacji mogło dojść w 1997 roku, jednak ówczesna koalicja SLD-PSL po licznych apelach prawników powstrzymała się od wyboru sędziów, czekając na wyłonienie się nowej większości posiadającej legitymację społeczną.  Prezydent powiedział, że październikowe uchwały o wyborze sędziów Trybunału zostały podjęte z istotnym naruszeniem prawa i konstytucji. Jak mówił, Sejm poprzedniej kadencji tuż przed wyborami gwałtownie przyspieszył prace nad ustawą o Trybunale, wprowadzając przepis dopuszczający wybór sędziów w innym trybie. Zdaniem Andrzeja Dudy, stał on w sprzeczności z Regulaminem Sejmu.

"Od samego początku wielu odpowiedzialnych ludzi twierdziło, że to naruszenie zasad demokratycznego państwa. Są zresztą na ten temat jednoznaczne opinie prawne w Biurze Analiz Sejmowych. Stąd też mając na uwadze te opinie i swój osobisty pogląd jako prezydent, wstrzymywałem się z przyjęciem ślubowania od sędziów, albowiem uważałem, że stanowiło to naruszenie demokracji - sposób, w jaki zostali oni wybrani" - tłumaczył prezydent.

W jego ocenie, październikowy wybór sędziów był "próbą jednoznacznego zawłaszczenia politycznego Trybunału". "Skutek byłby taki, że poprzednia większość parlamentarna miałaby w TK - po wyborach - 14 z 15 sędziów. Nigdy nie było do tej pory w 26-letniej historii nowego polskiego państwa takiej sytuacji. Była to sytuacja, która oznaczałaby istnienie sprzeczności z zasadą pluralizmu, z zasadą także - w moim przekonaniu - istoty demokratycznego państwa prawnego, biorąc pod uwagę charakter Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział prezydent.

Andrzej Duda odniósł się również do niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Orzekł on, że październikowych wybór trzech członków tej instytucji był zgodny, zaś dwóch niezgodny z ustawą zasadniczą. Prezydent przypomniał jednak, że Sejm nowej kadencji "posiadający jednoznaczną legitymacją społeczną" stwierdził brak mocy prawnej uchwał o wyborze tych sędziów. Następnie dokonano wyboru pięciu nowych członków Trybunału.

"Podjęte przez Sejm decyzje - co chcę z całą mocą podkreślić - są obowiązujące. Są to decyzje, uchwały, podjęte przez najwyższy w Polsce organ ustawodawczy wybrany przez naród w powszechnych wyborach. To właśnie Sejm stanowi emanację aktualnej woli społecznej" - podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny powinien mieć jak najszybciej pełny, 15-osobowy skład. Stąd - jak tłumaczył - szybkie zaprzysiężenie nowych sędziów. Andrzej Duda dodał również, że Trybunał Konstytucyjny nie może oceniać uchwał podejmowanych przez Sejm. "Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, tak jak sam zresztą Trybunał, zwany czasem Sądem Konstytucyjnym, nie jest sądem faktów, ale sądem prawa. Ocenia podstawę prawną wyboru, ale nie jego procedurę. Nie może oceniać uchwał podejmowanych przez Sejm, ponieważ te uchwały akurat są podejmowane w sprawach indywidualnych. Podobnie zresztą jak Trybunał nie ocenia decyzji administracyjnych i nie ocenia wyroków innych sądów, albowiem one też są podejmowane w sprawach indywidualnych i nie stanowią aktów normatywnych" - tłumaczył prezydent. Jak dodawał, oznacza to, że wyrok Trybunału nie uchyla, ani nie unieważnia uchwał podjętych przez Sejm.

"Uchwały te pozostają w mocy i prezydent Rzeczypospolitej dzisiaj te uchwały wykonuje" - podkreślił Andrzej Duda. Odniósł się również do wezwań, by odebrać ślubowanie od 3 sędziów, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. "Sejm, który powtarzam jeszcze raz, całkowicie utracił legitymację społeczną, a ściślej jego większość. Dzisiaj tą legitymację społeczną, w wyniku parlamentarnych wyborów, a więc w wyniku werdyktu demokracji, posiada inna strona sceny politycznej. I to ona dzisiaj w istocie wyraża wolę wyborców, tej większości wyborców, która ich wybrała. Takie są zasady demokracji" - argumentował prezydent.  Tymczasem o godzinie 9:00 Trybunał Konstytucyjny rozpoczął posiedzenie w sprawie zbadania zgodności z ustawą zasadniczą nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS.