statystyki

Łozowicka: Przywrócenie unii personalnej prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości byłoby błędem

autor: Ewa Ivanova10.11.2015, 07:56; Aktualizacja: 10.11.2015, 11:37
Irena Laura Łozowicka, kandydatka na prokuratora generalnego wybrana przez Krajową Radę Prokuratury

Irena Laura Łozowicka, kandydatka na prokuratora generalnego wybrana przez Krajową Radę Prokuraturyźródło: Dziennik Gazeta Prawna

- Słaba prokuratura nie będzie dobrze służyć ani państwu, ani społeczeństwu - mówi Irena Laura Łozowicka.

reklama


reklama


Wybór kandydatów na prokuratora generalnego, którego dokonują Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratury, ma charakter merytoryczny czy polityczny?

Uważam, że był absolutnie merytoryczny.

Pojawiły się publikacje sugerujące wspieranie konkretnych kandydatów przez różne opcje polityczne.

W moim przypadku jest to absurdalna teza. Nie jestem związana z żadną partia, a mimo to insynuowano moje związki z wieloma ugrupowaniami: od PSL przez PO aż po PiS. Czy to ma sens?

Ale czy można uciec od kontekstu politycznego przy wyborze szefa prokuratury?

Trzeba. I jeśli się to nie udaje, to dowód na to, że prokuratura całkowicie nie oderwała się jeszcze od polityki. A przynajmniej tak jest – niestety – postrzegana.

Dlaczego w tym konkursie, w przeciwieństwie do poprzedniego, było tak mało chętnych?

Może z powodu zapowiedzi likwidacji stanowiska niezależnego prokuratora generalnego.

A czy ktoś z Kancelarii Prezydenta się już z panią kontaktował?

Nie.

Co pani myśli, słysząc zapowiedzi, że jest praktycznie pewne, że prezydent nie powoła żadnego z przedstawionych mu kandydatów? Bo PiS zmieni prawo.

Trudno abstrahować od takich sygnałów. Byłabym ignorantką, gdybym powiedziała, że tego nie dostrzegam. Nie ma sensu zaklinać rzeczywistości. Mam świadomość, że zwycięskie ugrupowanie zapowiedziało, że przywróci połączenie prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości. A jeśli tak się stanie, to wybór PG będzie przebiegał zupełnie inaczej.

I jeśli PiS to zrobi, to co?

To cofniemy się o co najmniej 6 lat.

Nie będzie pani drzeć szat?

Nie. Zdecyduje większość parlamentarna. W dzisiejszym stanie prawnym taki scenariusz jest niemożliwy. Ale oczywiście warunki dyktuje zwycięskie ugrupowanie, które nie kryło swojej koncepcji. Zapewne więc będzie zmierzało do zmian ustawy. I mam świadomość, że jeśli dojdzie do realizacji takich zapowiedzi, to będzie to zmiana nieodwracalna. Nie będzie powrotu do koncepcji oddzielenia prokuratury od rządu. A szkoda.

Dlaczego szkoda?

Słaba prokuratura nie będzie dobrze służyć ani państwu, ani społeczeństwu.

Sensem odwrócenia reformy z 2009 r. i przywrócenia unii personalnej PG i MS ma być wzmocnienie prokuratury.

Ale jakie wzmocnienie? Prokuratura w rękach władzy wykonawczej staje się mocnym instrumentem. Ale wciąż tylko instrumentem.

Pani jest zwolennikiem silnej, ale autonomicznej prokuratury?

Tak. Podporządkowanie prokuratury ministerstwu będzie złym rozwiązaniem.

Tymi słowami właśnie pogrzebała pani swoje szanse na stanowisko prokuratora generalnego.

Nie zmienię swoich poglądów. Nie podchodzę do tego koniunkturalnie. Mam odwagę powiedzieć, że oddzielenie prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości było największą zdobyczą ostatnich lat. Prokuratorzy uczyli się niezależności. To proces. Tylko niezależny zewnętrznie prokurator generalny może zagwarantować wewnętrzną niezależność instytucji, którą kieruje.

Boi się pani, że gdy dojdzie do włączenia prokuratury w struktury władzy wykonawczej, to będzie to oznaczało jej upolitycznienie?

Wszystko będzie zależało od tego, na jakich zasadach miałby ten proces przebiegać. Gdyby prokuratura zachowała pewną autonomię i miała swojego szefa, ale nie ministra sprawiedliwości, to byłoby to może akceptowalne.

A jeśli to będzie przywrócenie stanu sprzed 2009 r.?

Przewrócenie unii personalnej prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości byłoby błędem.

Dlaczego?

Wówczas szef prokuratury byłby politykiem i podlegałby bezpośrednio władzy wykonawczej.

PiS zapowiada likwidację Krajowej Rady Prokuratury. To słuszny krok?

Rada jest jednym z filarów niezależności prokuratury. Jest jej strażniczką. Raczej należałoby rozważać jej wzmocnienie.

A czy przez ten czas, jaki miała rządząca koalicja PO-PSL, ugruntowano niezależność prokuratury, którą zaczęto budować w 2009 r.?

Oczekiwałam kolejnych kroków.

Na przykład?

Odrębnego budżetu, inicjatywy ustawodawczej, choćby w zakresie ustalania regulaminu wewnętrznego prokuratury. Instrumentem wpływu władzy wykonawczej na prokuraturę jest też procedura związana z przyjmowaniem corocznego sprawozdania PG. Premier może wnioskować o odwołanie szefa prokuratury w określonych sytuacjach. Widać, że i tak dziś wpływ władzy wykonawczej jest dostatecznie duży.

Czy włączenie prokuratury w struktury resortu może mieć wpływ na przebieg śledztw?

Wszystko zależy od tego, w jakim zakresie będzie zmieniona ustawa o prokuraturze.

Do kiedy prezydent powinien dokonać wyboru nowego prokuratora generalnego?

Według mnie do 6 grudnia.

Ale Prokuratura Generalna potwierdziła, że prezydent ma na to czas do 6 marca.

Jestem zdziwiona taką kategoryczną wykładnią. Zwłaszcza że dokonuje jej podmiot, który nie będzie stosował przepisu i wskazywał szefa prokuratury.

Przepisy są chyba jasne. Zgodnie z nimi nowego PG prezydent powołuje nie później niż w ciągu trzech miesięcy przed upływem kadencji PG. Kluczowe znaczenie ma „nie później niż w ciągu trzech miesięcy”. Czyli ma czas od 6 grudnia do 6 marca.

Dla mnie nie jest to takie oczywiste. Proszę zwrócić uwagę, że zgodnie z kolejnym ustępem tego przepisu KRS i KRP zgłaszają po jednym kandydacie na prokuratora generalnego nie później niż na cztery miesiące przed upływem kadencji prokuratora generalnego. Zatem stosując wykładnię logiczną, należy terminu początkowego upatrywać w tej dacie. Świadczy o tym także określenie „nie później niż”. Ze względu na niejasność literalnego brzmienia przepisu należy się posiłkować wykładnią funkcjonalną i celowościową, a te przemawiają za przyjęciem daty końcowej 6 grudnia. Takie jest ratio legis tego przepisu.

Czy prezydent decydując o przyszłym PG, ma rzeczywiście wybór?

Oczywiście, zgodnie z procedurą właściwe organy przedstawiły mu dwóch kandydatów.

Co panią odróżnia od prokuratora Krzysztofa Karsznickiego wybranego przez KRS? Jaka jest pani przewaga?

Staż pracy. Mam duże doświadczenie w pracy na wszystkich odcinkach. Wiele lat pracowałam w wydziale śledczym i w wydziale przestępczości zorganizowanej. Potem byłam wizytatorem. Teraz zajmuję się sprawami konstytucyjnymi.

A kiedy ostatnio prowadziła pani własne śledztwo?

W 1998 r.

A gdyby teraz pani zaproponowano tego rodzaju zajęcie?

Dlaczego nie? Mogę wykonywać wszystkie czynności w prokuraturze.

Wszyscy prokuratorzy powinni prowadzić śledztwa albo występować przed sądem?

Nie. Hasło „wszyscy zza biurek na pierwszą linię” jest nieporozumieniem. Ci, którzy je głoszą, zmieniliby zdanie, gdyby przyszło im uczestniczyć w wizytacjach czy sporządzać oceny kwalifikacji. To mit, że najtrudniej jest prowadzić śledztwa. Na własnej skórze miałam okazję się o tym przekonać. Im wyżej, tym więcej czasu poświęca się pracy.

Czyli takie hasła to populizm?

Zdecydowanie tak. Oczywiście, gdybym miała okazję, ograniczyłabym nadzór, który jest nieefektywny, formalny i niewiele wnosi. Po co tworzyć taką fikcję? Problem w tym, że wiele z pracochłonnych zadań nakładają na prokuratorów przepisy. Choćby oceny okresowe prokuratorów czy skomplikowane procedury konkursowe.

Czy prokuratura została przygotowana do procesu kontradyktoryjnego? Czy był to – jak mi powiedział Andrzej Seremet – skok do basenu, co do którego nie mamy pewności, że jest pełny?

Na razie nie wiemy, jak ta reforma będzie funkcjonowała. Widzimy spadek liczby aktów oskarżenia. Ale ma na niego wpływ zwiększona liczba spraw, które trafiły do sądu przed wejściem w życie reformy. Trzeba obserwować, jak wszystko będzie funkcjonowało w praktyce, np. czy będzie rzeczywiście więcej trybów konsensualnych. Może trzeba się zastanowić nad losem wydziałów sądowych, tak aby prokurator – autor aktu oskarżenia – sam występował przed sądem odwoławczym.

Odwróciłaby pani tę reformę?

Nie. Ale wiem, że wymaga ona poprawienia. Zwłaszcza w zakresie postępowania przygotowawczego.

Prokurator powinien się skupiać na oskarżaniu przed sądem, a nie na prowadzeniu śledztw?

Zdecydowanie tak, ale taka idea w obecnym stanie prawnym nie jest możliwa.

A koncepcja sędziego do spraw postępowania przygotowawczego się pani podoba?

Gdyby prokuratura zachowała obecny kształt, to ta instytucja nie byłaby potrzebna. Prokurator jest bowiem niezależny, ma obowiązek strzec praworządności. Jest rzecznikiem państwa, ma obowiązek przedstawić nie tylko dowody świadczące o winie, ale też o niewinności. Natomiast gdyby prokuratura stała się organem podporządkowanym władzy wykonawczej, stałaby się instrumentem politycznym, to bym się zastanawiała, czy rzeczywiście takie rozwiązanie nie byłoby przydatne.

Całość rozmowy na Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • WYBORCA(2015-11-10 12:31) Odpowiedz 00

    TA PANI BREDZI, WIELE JEST ZYCZEN CO DO WYMIARU

  • ewa(2015-11-10 13:07) Odpowiedz 00

    Polecem programy Pani Jaworowicz,tam w każdym odcinku widać działanie prokuratuty. Parodia prawa.

  • ewa(2015-11-10 13:08) Odpowiedz 00

    Cały wymiar sprawiedliwosci należy szybko zreorganizować i zrepolonizować

  • Olo(2015-11-10 13:55) Odpowiedz 00

    prokuratura to nie wymiar sprawiedliwości pani ewo ;)

  • BĘC(2015-11-10 14:12) Odpowiedz 00

    Prokurator Generalny jest upolityczniony? Zaradźmy temu i połączmy tę funkcję z Ministrem Sprawiedliwości... wtedy już całkowicie będzie ********* politycznie.

  • sn(2015-11-10 15:10) Odpowiedz 00

    Ktoś musi z tym bałaganem w organach wymiaru sprawiedliwości zrobić i to pilnie porządek. Zabagnienie jest od lat ,tyle ludzi zniszczyło (info media) lub wywołało wielkie krzywdy szczególnie temu ludowi biednemu bez sztabu adwokatów ,doradców w korporacjach, których kary nie dosięgły wymierzone przez sądy, za unikanie podatków VAT-7 i CIT -8 na ok.46mld/rocznie i pompowanie przez nich na raje podatkowe. Za to niszczono często tych maluczkich i nasze firmy. Nasi dygnitarze rządu/MF , posłowie , senatorowie jakoś tego nie widzieli, nie chcieli dobrać się sprawie ,nie znali się na tym , zajęci byli czym innym (może myśleli o wiecznych em. posłów dla siebie i rodziny ,takie były przecieki), czy nie rozumieli skali przekrętu,strat dla budżetu RP i nas.

    DGP 218/PiS: Nowy sąd dla sędziów. Członków powoła prezydent
    autor: Małgorzata Kryszkiewicz06.11.2015, 07:34; Aktualizacja: 06.11.2015, 08:00
    Sądy, sędziowie,prokuratorzy, policja-nieudolnymi śledztwami,komornicy,syndycy, zapracowali na taką ocenę byle jakości pracy przez lata(info media) , a POparciPSL nie mieli czasu tym się zająć bo mieli "ważniejsze sprawy" (do om.w Sowa i Przyjaciele,przy ośmiorniczkach) , krętactwa, bzdurne ekspertyzy, kolesiostwo-układziki, rujnowanie firm za parę groszy długu -jakby ustawionym kolesiom szykowano ,wyroki nawet śmieszne jakby pisane na kolanie, często niedorzeczne lub sprzeczne z przepisami branżowymi w materii której rozstrzygano, bezkarność panująca z głupotą (zabieranie traktorów ,aut osobom obcym w sprawie , tego było dużo więcej, rozmydlanie sąd -Gdańsk Amber Gold itp). Czy taka bezkarność ma być dalej , o tuż nie ktoś z tym musi zrobić porządek, prawo ma być mądre i przestrzegane przez wszystkich ,kto go nie przestrzega ma ponosić konsekwencje karne i materialne , w szczególności to dot. pracowników wym.sprawiedliwości , mają być przykładem ,a nie uskuteczniać samowolę bezkarną,biurokracje zbędną, bo to nie demokracja . Sądy dotychczas korporacyjne to często fikcja utrzymywana przez kolesi palestry.Jakie były efekty postępowań np. osądzenia afery Amber Gold,korp. komorników łódzkich, syndyków odwołań do sądów na ich pracę itp - urosła góra lodowa .

  • Bogusław Witkowski Wrocław(2015-11-11 08:15) Odpowiedz 00

    "Wyborca" napisał, że ta Pani (która jest kandydatem na Prokuratora Generalnego zresztą) bredzi, Popieram w 100%. Pani prokurator ma 30 letni "staż pracy" i otacza ją inna (chyba poprzednia) rzeczywistość. Na potwierdzenie tego co napisał "wyborca". Oto krótki cytat wypowiedzi dotyczącej funkcji prokuratora generalnego w USA:

    "Prokuratorów federalnych, jak i prokuratora generalnego (Attorney General), mianuje prezydent USA, a zatwierdza Senat. Funkcję prokuratora generalnego pełni obecnie Eric Holder, który stoi jednocześnie na czele ministerstwa sprawiedliwości (Department of Justice), łącząc kompetencje zbliżone do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jako jedyny członek rządu nie nosi tytułu sekretarza".
    Oznacza to, że te funkcje zostały zostały połączone i jak wiemy, w USA pomimo tego Prokurator Generalny jest niezależny. W przypadku "sporu" z Prezydentem USA, może on poprosić PG o ustąpienie ze stanowiska. W historii USA taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. (!) Zastanawiam się zatem, jaki cel ma Pani Prokurator aby mówić, że się cofamy o wiele lat. Może ja czegoś nie rozumiem?

  • Maks(2015-11-11 23:14) Odpowiedz 00

    Prokurator Generalny powinien byc czlonkiem rzadu, i to o specjalnej, silnej pozycji, nadrzednej wzgledem MSW. Dlatego wlaczenie go do Ministerstwa Sprawiedliwosci bedzie korzystne.

  • Bogusław Witkowski Wrocław(2015-11-11 09:12) Odpowiedz 00

    i jeszcze jedno, dlaczego "dziennikarze", (cudzysłów nie jest przypadkowy) tak bezkrytycznie przyjmują tezy tzw. "autorytetów". Obecnie niewiele potrzeba aby sprawdzić co mówi (bredzi) ten czy inny. Przykład? Bardzo proszę. Prawie wszystkie "media" powtarzają jak mantrę za "autorytetami", takimi choćby jak p. Pietraszkiewicz (prezes ZBP). że podatek bankowy mógł być wymyślony i wprowadzony wyłącznie w "ciemnej" Polsce aby zaszkodzić bankowcom. Otóż nie, ten pan i wielu innych celowo, świadomie wprowadzają nas w błąd. Wiele krajów Europy (UE) ten podatek wprowadziło: choćby Niemcy, Anglia, Francja, Włochy, Węgry, Słowacja. Można? można i trzeba, ale w Polsce "lament", że Prawo i Sprawiedliwość "okrada" banki a te przerzucą podatek na Polaków. Lobby bankowe jest silne lecz niewybaczalną rzeczą jest to, że "niezależni" dziennikarze pozwalają na taką manipulację.

  • j.(2015-11-10 22:22) Odpowiedz 00

    Przepis zawierający zwrot: „nie później niż w ciągu trzech miesięcy” nie może być jasny, bo mówiąc "„nie później niż..." mamy zazwyczaj na myśli konkretną datę, a nie okres, np. 3 m-cy. Mogłoby być np. "„nie później niż na 3 m-ce przed...", albo „nie później niż przed upływem..." itp. Jeśli natomiast „w ciągu trzech miesięcy”, to po co „nie później niż..." Ewentualnie mogłoby być „nie wcześniej, niż 3 m-ce przed upływem kadencji i nie później niż... (np. "w przeddzień upływu kadencji". Też to byłoby po polsku, a tak, to wyszło "po polskiemu"... A swoją drogą: ciekawe, co PiS zrobi z kadencyjnością Prokuratorów Okręgowych i Rejonowych? Czy też to zniesie, żeby można było każdego szefa w każdej chwili odwołać?...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama