Rozpoznawał on skargi ministra sprawiedliwości na uchwały Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej, Okręgowej Rady Adwokackiej w Opolu oraz Zgromadzenia Warszawskiej Izby Adwokackiej.

Uchwały podjęto w reakcji na niesatysfakcjonujący wynik rozmów z szefem resortu sprawiedliwości. Chodziło o niezmieniane od 13 lat stawki za prowadzenie spraw z urzędu i propozycję ich zmian, która okazała się dla adwokatury nie do przyjęcia. Minister zaproponował bowiem wzrost obecnych taks o 100 proc., ale wskazał jako podstawową zasadę zasądzania połowy stawki. W efekcie Prezydium NRA podjęło 21 lipca uchwałę, że formą protestu wobec takich działań będzie nieprzedstawienie przez ORA w terminie do 31 lipca 2015 r. prezesom sądów wykazu wszystkich adwokatów uprawnionych do obrony w postępowaniu karnym. Chodziło o tzw. listę B, z której sądy miały wyznaczać obrońców na żądanie. O krok dalej poszło Opole, decydując się na niewysyłanie także listy A – z adwokatami chętnymi do prowadzenia urzędówek. Zgromadzenie warszawskiej izby zobowiązało natomiast swoją radę do niewyznaczania – przez miesiąc – adwokatów jako pełnomocników z urzędu w sprawach cywilnych, administracyjnych i sądowoadministracyjnych.

Sąd Najwyższy, podzielając argumenty ministra sprawiedliwości, uznał wczoraj działania samorządów za bezprawne i opisywane uchwały uchylił. Jak argumentował sędzia Krzysztof Staryk, adwokaci mają obowiązek świadczenia pomocy prawnej z urzędu. Wynika to z art. 21 ust. 3 prawa o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 615). Zgodnie z nim adwokat świadczy pomoc prawną z urzędu w okręgu sądu rejonowego, w którym wyznaczył swoją siedzibę zawodową. W ocenie sędziego Staryka przepis ten „nie tylko określa terytorium działania adwokata z urzędu”. Użyte w nim stwierdzenie, że adwokat „ świadczy pomoc prawną” odczytywać należy bowiem jako „zobligowanie adwokata do świadczenia pomocy prawnej z urzędu”.

– To, że odczuwają państwo gorycz sposobem potraktowania przez ministra, jest zrozumiałe. Natomiast nie ma to wpływu na treść orzeczenia – tłumaczyła sędzia Romualda Spyt, przewodnicząca składu SN.

Odniosła się również do popisanych już nowych rozporządzeń dotyczących taks za urzędówki.

– Stawki zostały podwyższone w sposób państwa niesatysfakcjonujący, bez uwzględnienia tego, że rynek usług adwokackich w ciągu ostatnich lat się zmienił (...). Rzeczywiście jest tak, że do niedawna sprawa prowadzona za 60 zł przez kilka lat, niekiedy ciężka, mogła zabierać adwokatowi wiele czasu, który inaczej mógłby poświęcić na przyjęcie klientów, z których mógłby opłacić działalność swojej kancelarii – akcentowała sędzia Romualda Spyt.

– Niestety jednak nie może mieć to wpływu na to, żebyśmy uznali, że uchwały były legalne – spuentowała.

ORZECZNICTWO

Wyroki Sądu Najwyższego w sprawach o sygn. akt III ZS 7/15, III ZS 8/15, III ZS 9/15.