statystyki

Sąd nad wetem adwokatów. Minister sprawiedliwości kontra palestra

autor: Anna Krzyżanowska23.10.2015, 07:31; Aktualizacja: 23.10.2015, 07:49
prawnik; adwokat

NRA dowodzi też, że istota jej uchwały sprowadza się do wskazania, jaką formę protestu powinna przyjąć adwokatura, co nie narusza prawaźródło: ShutterStock

Minister sprawiedliwości domaga się uchylenia uchwał adwokatury w sprawie nieprzekazywania list obrońców. W jego ocenie są sprzeczne z prawem.

reklama


reklama


Sporne uchwały były reakcją władz palestry na „niesatysfakcjonujący wynik rozmów z ministrem sprawiedliwości w sprawie realizacji postulatów adwokatury”. Chodziło o niezmieniane od 13 lat stawki za prowadzenie spraw z urzędu, które nie przystają do realiów rynkowych. W odpowiedzi na apel minister wyszedł z projektem, który okazał się dla adwokatury nie do przyjęcia. – Zaproponowane zmiany rozporządzenia w sprawie stawek miały charakter pozorowany. Minister zaproponował wzrost taks o 100 procent, ale wskazał jako podstawową zasadę zasądzanie połowy stawki. To przelało czarę goryczy – wskazuje adwokat Roman Kusz, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach.

Nie przesłali list

Prezydium NRA podjęło więc 21 lipca uchwałę, w której ustaliło, że formą protestu będzie nieprzedstawienie przez okręgowe rady adwokackie w terminie do 31 lipca 2015 r. prezesom sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, wykazu adwokatów uprawnionych do obrony w postępowaniu karnym. Chodziło o listę B, z której sądy miały wyznaczać obrońców na żądanie. O krok dalej poszło Opole, które zdecydowało się na niewysyłanie także listy A z chętnymi do prowadzenia urzędówek.

Teraz prawidłowość działań adwokaci muszą udowodnić przed Sądem Najwyższym.

Minimalne taksy adwokackie

Minimalne taksy adwokackie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Zdaniem ministra zaskarżone uchwały pozostają w sprzeczności z przepisami ustawowymi i wydanymi na ich podstawie przepisami wykonawczymi, które nakładają na adwokaturę, jako samorząd zawodu zaufania publicznego, obowiązek wskazywania adwokatów mających wykonywać czynności obrońcy z urzędu lub pełnomocnika z urzędu albo wyznaczania adwokatów do wykonywania tych czynności – wskazuje Wioletta Olszewska z resortu.

W skardze do SN przeczytać można, że „zgodnie z utrwalonym poglądem wyrażonym w orzecznictwie sądów administracyjnych na osobie wykonującej zawód adwokata ciąży obowiązek świadczenia pomocy prawnej z urzędu. Z obowiązku tego adwokata może zwolnić tylko organ, który go ustanowił, i to tylko w poszczególnych sprawach, w których został ustanowiony do świadczenia pomocy prawnej z urzędu”. W skardze pada też zarzut, że samorządy nie powinny przedkładać jednostkowego interesu nad publiczny.

Poziom normalności

To bulwersuje prawników.

– Nie walczymy o jakieś wysokie wynagradzania, by móc np. lecieć na sprawę z urzędu prywatnym odrzutowcem. Chcemy, aby resort doprowadził poziom stawek do normalności, tak byśmy mogli z nich utrzymać kancelarie. Dziś nie da się z nich żyć – komentuje adwokat Tomasz Kreis, będący pełnomocnikiem opolskiej rady w SN. – Stanowisko resortu świadczy o jego całkowitym oderwaniu od realiów. Niskie koszty zastępstwa są szkodliwe również dla klientów – dodaje.

Naczelna Rada Adwokacka w odpowiedzi na skargę wnosi, by Sąd Najwyższy w pierwszej kolejności wystąpił z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą par. 2 pkt 2 rozporządzenia w sprawie sposobu zapewnienia oskarżonemu korzystania z obrońcy z urzędu (Dz.U. z 2015 r. poz. 816), a więc przepisu, który nakazuje samorządom przekazywanie list ze wszystkimi prawnikami uprawnionymi do obrony. W jej ocenie jest on sprzeczny z art. 28 ust. 2 prawa o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 615 – dalej p.o.a.), który wskazuje, że adwokat może odmówić udzielenia pomocy prawnej tylko z ważnych powodów, a w sprawach, w których pomoc prawna ma nastąpić z urzędu, zwolnić adwokata od jej udzielenia może tylko organ, który go wyznaczył.

– Samorządy nie powinny być mocą aktu wykonawczego obligowane do przekazywania listy wszystkich adwokatów uprawnionych do wykonywania zawodu, w tym tych, którzy z ważnych powodów odmówili prowadzenia spraw z urzędu, a dana okręgowa rada uznała te powody – argumentuje adwokat Rafał Dębowski, sekretarz NRA.

Dodaje, że rozporządzenie wydaje się sprzeczne z prawem z jeszcze jednego powodu. Artykuł 21 ust. 3 mówi, że adwokat świadczy pomoc prawną z urzędu w okręgu sądu rejonowego, w którym wyznaczył swoją siedzibę zawodową, a rozporządzenie uprawnia sądy okręgowe i sądy apelacyjne do tworzenia własnych list obrońców. To może prowadzić do sytuacji, gdy dany adwokat będzie zobligowany do prowadzenia spraw z urzędu z okręgu, któremu nie podlega.

NRA dowodzi też, że istota jej uchwały sprowadza się do wskazania, jaką formę protestu powinna przyjąć adwokatura, co nie narusza prawa. Decydujący głos mają bowiem okręgowe rady adwokackie. Nie wszystkie zresztą postąpiły zgodnie z sugestiami rady.

Wykonanie zaskarżonej uchwały ograniczyłoby prawo do sądu

Elementem właściwego działania wymiaru sprawiedliwości w zakresie zapewniania pomocy prawnej z urzędu jest niezwłoczne wyznaczenie indywidualnych adwokatów mających świadczyć pomoc prawną z urzędu w konkretnych sprawach, co wynika z art. 81a par. 2 kodeksu postępowania karnego. Nie jest to sprawa wewnątrzkorporacyjna, albowiem zaniechanie przekazania wykazu adwokatów – listy B – w istotny sposób utrudnia wykonanie dyspozycji art. 81a k.p.k. Natomiast jak zauważył Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku o sygn. akt P 21/02 unormowania, art. 17 ust. 1 konstytucji upoważnia samorządy zawodów zaufania publicznego do sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem tych zawodów, i to w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Zostały więc sprecyzowane w ten sposób cel i granice sprawowanej pieczy. Sprawowana piecza służyć powinna – mocą postanowienia konstytucyjnego – ochronie interesu publicznego. Wykonanie zaskarżonej uchwały będzie zaś utrudniało pracę sądów, a to wpłynie negatywnie na prawa jednostek, w tym przede wszystkim na prawo do sądu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Lokopodium(2015-10-23 14:29) Odpowiedz 10

    To już ostatnie tchnienie tej ekipy w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wynagrodzenie z urzędu jest kilkukrotnie niższe od średnich cen takich usług na wolnym rynku. Jeżeli Państwa nie stać na takie średnie ceny wolnorynkowe, a z drugiej strony wpadło na genialny pomysł urzędówki dla KAŻDEGO oskarżonego na jego wniosek, to taka polityka państwa musiała spotkać się z protestem PALESTRY. Bo jeżeli urzędówki miałyby zajmować 5-10% mojej działalności gospodarczej to jestem w stanie to przełknąć (wynagrodzenie poniżej kosztów utrzymania działalności gospodarczej), ale jeżeli miało by być tego już 30-40%, no to jest to faktyczne zmuszanie do prowadzenia działalności wbrew wolności gospodarczej i to z wynagrodzeniem poniżej kosztów nakładów na taką pracę.
    Siła w zgodzie i jedności. Jeżeli kiedyś sędziowie potrafili zastrajkować skutecznie o wyższe wynagrodzenia, to i my razem również musimy tak uczynić. Dzień bez wokandy i Państwo znajdzie te pieniądze.

  • W niedzielę pokażemy czerwoną kartkę...(2015-10-23 12:27) Odpowiedz 00

    Brawo dla Pana Dziekana Izby Opolskiej i dla wszystkich Izb, które protestują przeciwko obligatoryjności urzędówek za pieniądze, które są żałośnie niskie i poniżej rzeczywistych kosztów działalności gospodarczej adwokata. To jest protest, który popiera większość adwokatów i na tym właśnie polega istota tego protestu, że listy nie będą przekazane. Bez względu na to, czy podoba się to MS, czy jakimkolwiek innym podmiotom - będziemy popierać protest i walczyć z jawnym wyzyskiem i pańszczyzną aż ich całkowitego uchylenia... W Polsce i w UE obowiązuje bowiem zakaz przymusu pracy i nikt nie będzie nam wmawiał jakiejś rzekomej misji. Gdybym chciał zostać misjonarzem to wstąpiłbym do Zakonu Dominikanów czy też Jezuitów, a chciałem być adwokatem. Będziemy pamiętać w niedzielnych wyborach, które partie (i posłowie) zainicjowali i popierali przymusowość i obligatoryjność pakamerówek i urzędówek na nasz koszt i ryzyko - w niedzielę będzie dla wielu z nich koniec "wakacji" w parlamencie. Albo Politycy będą traktować Adwokaturę z należnym szacunkiem, albo niech sami realizują swoje populistyczne projekty - bez naszego udziału...

  • jajajajaja(2015-10-23 12:40) Odpowiedz 00

    @ W niedzielę pokażemy - dokładnie tak! Dość populistycznej kiełbasy wyborczej naszym kosztem! Jak politycy chcą, to niech sobie sami za te stawki pracują, a nie taki np. minister Budka, któremu majątek rozrósł się w toku kadencji o 1,5 miliona złotych! A innym płaci stawki <1zł/godzinę pracy! Czyż nie jest to hipokryzją? Ładnie tak realizować populistyczne hasła czynem, czasem i pieniędzmi innych?

  • PO, PSL i PIS do tablicy(2015-10-23 13:19) Odpowiedz 00

    Ja nie głosuję, bo mam słabe nerwy i mogłoby się to źle dla mnie skończyć. Stanowczo protestuję, aby ludzie pokroju min. Kozdronia, jeżeli są jeszcze tacy w Ministerstwie Sprawiedliwości, zostali po wyborach wyrzuceni stamtąd raz na zawsze. Minister Kozdroń, jak czytam te jego wypowiedzi o wolnych zawodach prawników i to co on im proponuje, aby ułatwić im życie, to wiem, że ten gość jest polityczny, albo jest idiotą. On w ogóle nie rozumie, co to znaczy pracować na Państwo, płacić podatki i koszty utrzymania kancelarii. Ten facet jest już tak stary, że już nie pamięta i stąd nie wie, że prawnicy płacą skądki ZUS po 1100 zł miesięcznie. Albo ma to gdzieś, bo jemu płaci ministerstwo. Dlatego idźcie do wyborów i głosujcie na kogo chcecie, byle nie na PO, PSL i PIS.

  • WolfHeart(2015-10-23 20:56) Odpowiedz 00

    Być może protest samorządu powinien być rozpatrywany nie tylko pod kątem przepisów prawa stanowionego, ale również zasady obywatelskiego nieposłuszeństwa?

  • Lokopodium(2015-10-23 19:34) Odpowiedz 00

    "Za sprawy z urzędu płacą - tak jak sprawców bronicie ( nic dodać nic ująć)"
    Uff, to może odsapnij troszkę i przewietrz się. Adwokat dostanie takie samo wynagrodzenie niezależnie od tego czy sprawę z urzędu wygra czy przegra. I może pisać sobie pisma procesowe, apelacje, wnioski nawet na 20-30 stron, siedząc przy ich sporządzaniu i cały tydzień. Dostanie za taką pracę od Państwa takie samo wynagrodzenie jakby napisał pismo na 1-2 strony i poświęcił temu 1-2 godziny. Za uniewinnienie nie dostaje żadnego bonusu, dokładnie tyle samo co za skazanie. Nie ma żadnej motywacji ekonomicznej związanej z efektem pracy.
    Gdybyś miał do wyboru harować jak wół albo odwalić co trzeba i wiedziałbyś, że otrzymasz za pierwszą i drugą pracę takie samo wynagrodzenie, co byś wybrał?
    Nie tyle więc Państwo płaci tak jak bronią adwokaci, ale adwokaci bronią tak jak płaci Państwo.

  • ZORRO(2015-10-23 18:52) Odpowiedz 01

    Widzę, że w "główkach się poprzewracało" - ot i na ziemię ich sprowadzimy.
    Za sprawy z urzędu płacą - tak jak sprawców bronicie ( nic dodać nic ująć)
    Reforma Sprawiedliwości - powinna polegać na :
    1- Sądy pracują od 8.00 do 20.00 - i wokandy się toczą.
    2- Sędzia - Sędzina - otrzymując akta-sprawę dostaje czas - 6 miesięcy i ma być wyrok. Brak realizacji tego skutkuje -finansowo np. 1/2-poborów za dany miesiąc. brak jakiegokolwiek tłumaczenia .
    3- Prokurator -gdy idzie ze sprawą do sądu i przegra (umorzenie, uniewinnienie) - ma postępowanie dyscyplinarne i 1/2 poborów.
    4- Jeżeli w ciągu roku Sędzia, Prokurator - trzykrotnie nie dotrzyma terminu należy zmienić mu zawód.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama