statystyki

Sędziowie będą oceniać sądy

autor: Małgorzata Kryszkiewicz16.09.2015, 07:08; Aktualizacja: 16.09.2015, 07:44
Sędziowie mają być delegowani do departamentu współpracy międzynarodowej i praw człowieka MS

Sędziowie mają być delegowani do departamentu współpracy międzynarodowej i praw człowieka MSźródło: ShutterStock

Ministerstwo Sprawiedliwości znów poszukuje sędziów do pracy. Tym razem mieliby oni oceniać, czy Polsce udaje się przestrzegać praw człowieka.

Reklama


Reklama


Sędziowie mają być delegowani do departamentu współpracy międzynarodowej i praw człowieka MS. Ich zadaniem miałoby być przygotowywanie opinii w sprawach z zakresu prawa cywilnego bądź karnego dotyczących postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Tak więc sędziowie, w imieniu resortu, mają de facto oceniać, czy polskie sądy działają prawidłowo i czy państwo polskie przestrzega praw człowieka. Eksperci mają wątpliwości, czy taka praktyka da się pogodzić z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz.

Kontrowersyjne delegacje

Delegacje sędziów do MS nie pierwszy raz wywołują kontrowersje. Od lat bowiem mówi się, że pracuje ich w resorcie zbyt wielu, że się tam marnują, że delegacje trwają zbyt długo, a cierpi na tym wymiar sprawiedliwości. Pojawiają się też pytania o zakres czynności wykonywanych w resorcie przez sędziów.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • xvart(2015-09-16 20:23) Odpowiedz 00

    każdy dodatkowy sędzia oddelegowany do MS, to jeden sędzia do orzekania mniej.

  • Obywatel(2015-09-16 08:57) Odpowiedz 00

    A jest jeszcze w ogóle trójpodział władz- po tym, jak przez ostatnie lata dewastowano sukcesywnie niezależność trzeciej władzy?

  • wielki_jasniepanicz_sedzia(2015-09-16 09:24) Odpowiedz 00

    Większość sędziów powinna iść siedzieć za łamanie prawa.

  • StAAbrA(2015-09-16 09:43) Odpowiedz 00

    MS zostało formalnie poinformowane o mafijnym procederze tzw. niezawisłych sędziów - na wypadek , gdyby zechciało sobie zagrać w trzy małpy .
    I co ?
    I jajco !
    A dokładnie ? - "poszukuje" otóż chętnych , by osądzali sami siebie i kumpli z mafii .
    Pomijam oczywiście - skąd MS korzenie wyrastają .

  • marek(2015-09-16 10:11) Odpowiedz 00

    Imunitetowa,post komunistyczna,szemrana banda

  • Themis(2015-09-16 10:14) Odpowiedz 00

    Kiedy wreszcie skończą się delegacje do ministerstwa sprawiedliwości ? Na jego stronach internetowych zamieszczono informację o naborze także do innego departamentu tj. sądów i ...,. A zatem cały czas zaburza się funkcjonowanie sądów, odciągając sędziów do pracy biurowej. To jest chory system chorych ludzi. To tak jakby np. w takiej skali jak w MS, delegować lekarzy do pracy w ministerstwie zdrowia. Przy okazji orzekający w sądach dostają jasny sygnał zakłócający sens pracy, dokształcania się, ubiegania się o kolejne awanse zawodowe, skoro łatwą drogą - przez delegację do MS- z pominięciem całego procesu kwalifikacyjnego, ucieka się od pracy do której każdy sędzia aplikował, a podatnik wyłożył pieniądze. W zamian otrzymuje się łatwą pracę urzędniczą, więcej płatną zachowując wszystkie przywileje należne grupie tych która orzeka w sądach. Co więcej z upływem lat będąc urzędnikiem korzysta się z awansu płacowego przynależnego sędziom. Wreszcie sędzio-urzędnicy podlegli władzy wykonawczej a po prostu politykom wykonają każdy ich pomysł. Nawet najbardziej nieracjonalny. Nie są też, w swej masie (pomijam wyjątki),ci sędzio-urzędnicy przygotowani pod względem merytorycznym i doświadczenia zawodowego do nadawania kierunków zmian, czy przeprowadzania ocen wymiaru sprawiedliwości. Są to bowiem początkujący sędziowie, z małym doświadczeniem i wiedzą lub zasiedziałe w ministerstwie matuzalemy, którzy większość swojego zawodowego życia spędzili wykonując prace urzędnicze w MS. To jest wiedza powszechna. O tym wie od lat cała sądowa Polska. O tym, także że do MS wybierają się głownie karierowicze, którzy powrotu do sądu boją się jak diabeł święconej wody. PO wielokrotnie obiecywało zmiany. Nic z tego. Zresztą same projekty zmian delegowania do MS, przygotowywali ci, którzy już tam są. A sami gałęzi na której siedzą nie podetną. Dlatego stworzyli wydłużone okresy delegacji 2 x 5 lat (opakowane w szczególnie uzasadnione potrzeby, itd). Może prasa poprosi o listę sędziów delegowanych z MS, ze wskazaniem okresu delegacji, a także czy byli delegowani wcześniej ? Zdarza się bowiem i tak, że osoby delegowane przerywały okresy delegacji na krótki czas i ponownie wracały do MS. aby nie czuli dyskomfortu dostają dodatki: funkcyjny i specjalny, tak że ich łączne dochody mogą wahać się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Czy nie jest tak, że niektóre asy ministerialnego wymiaru sprawiedliwości zarabiają nawet powyżej 20 tysięcy ? Czyli więcej niż minister, czy podsekretarze stanu ? Ponieważ kwoty te są jeszcze za małe, szczególnie wyróżnieni biorą udział w różnego rodzaju wysoko płatnych, egzaminach korporacyjnych (czy nie także od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych ?). Ministerialni sędziowie, są zatem bardzo zajęci. Wielu z nich dojeżdża do pracy w poniedziałek po południu, a opuszczają ministerstwo we czwartek lub piątek rano. Stąd mało czasu na wszystko. Ministerstwo stanowi przede wszystkim źródło dodatkowego zarobku i chroni przed ciężką pracą orzeczniczą.Teraz już wiemy, dlaczego od lat tak wiele projektów, czy w ogóle pomysłów ministerialnych to po prostu buble”.Tak się kręci ta karuzela płac i stanowisk.

  • Czlowiek(2015-09-16 20:02) Odpowiedz 00

    Tak jak wcześniej pisałem:- tylko batożenie ich do krwi i to publiczne i zniesienie nieusuwalności może wyprostować te`łajdactwo.

  • T1000(2015-09-18 20:25) Odpowiedz 00

    Podpisuję się pod wypowiedzią Themis obiema rękami. W tym ministerstwie rządzą sędziowie. Niektórzy sędziowie siedzą po 15-20 lat na delegacji a rekordziści nawet więcej! Nie chcą słyszeć o powrocie do sądu, bo w ministerstwie roboty mają mało, a dodatki za delegację sowite. Zachowują się jak panowie albo władcy udzielni. Niektórzy przychodzą do pracy kiedy chcą i wychodzą kiedy chcą. W piątki popołudniem już prawie nikogo nie ma w biurze. Dekadami okupują dyrektorskie i kierownicze stanowiska, mimo że nie mają zielonego pojęcia o zarządzaniu ludźmi. Wielkie sobiepaństwo, które panoszy się ile wlezie. Dostają się do ministerstwa bez jakiejkolwiek selekcji. Nieustannie faworyzują swoich kolegów i dbają, żeby służba cywilna nie podnosiła kwalifikacji i żeby pracownik czasami nie stał się kompetentny.Mam nadzieję, że nowa władza wreszcie zrobi w tym ministerstwie porządek!

  • Iwona(2015-09-16 23:32) Odpowiedz 00

    Zgadzam sie w 100% z Themis. Warto jeszcze zwrocic uwage na to, ze normalni pracownicy urzedu sa przez te delegacje pojrzywdzeni i czesto traktowani gorzej, jako obsluga wlasnie sedziow delegowanych. Tragedia i bagno. Niech ktos w koncu zwroci na to uwage. Kolejne kuriozum-jakim prawem dyrektorem czy naczelnikiem w MS moze byc sedzi delegowany, ktory jak logika wskazuje, jest na DELEGACJI i nie laczy takiej osoby z urzedem zaden stosunek pracy. To jest zenada i wlasnie z powodu takich dzialan kompetentni pracownicy rezygnuja z pracy w MS.

  • Czałowiek(2015-09-17 00:25) Odpowiedz 00

    Hej sędziowie wiecie jak się nazywa wasza partia?

    K L O A K A.

    a WY JESTEŚCIE KLOACZNI PRACOWNICY.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama