statystyki

Ubóstwo nie upoważnia do łamania prawa

autor: Urszula Lawina27.08.2015, 18:00
Pierwszym krokiem, jaki powinni podjąć lokatorzy, może być próba indywidualnej rozmowy z kobietą, uświadomienia jej, że nie działa zgodnie z prawem

Pierwszym krokiem, jaki powinni podjąć lokatorzy, może być próba indywidualnej rozmowy z kobietą, uświadomienia jej, że nie działa zgodnie z prawemźródło: ShutterStock

W naszym bloku mieszka samotna matka pięciu córek zajmująca lokal komunalny, która aby się utrzymać, założyła w nim hodowlę kotów. Sąsiedzi zauważyli, że dochowała się już 15 sztuk. Z lokalu wydobywa się przeraźliwy smród, w innych mieszkaniach pojawiły się pchły. Administracja umywa ręce, twierdząc, że lokal komunalny to nie jej problem. Czy jest jakieś wyjście z tej okropnej sytuacji – pyta pan Maciej.

Reklama


Reklama


Sprawa jest wyjątkowo delikatna, gdyż dotyczy osoby, która znajduje się w trudnej sytuacji nie tylko materialnej, ale przede wszystkim życiowej. Samotna matka wychowująca aż pięć córek budzi zazwyczaj respekt i szacunek. Jakiekolwiek natomiast działania przeciwko takiej osobie wywołują niechęć i oburzenie. W tym przypadku mamy do czynienia z jednostką zaradną, która bierze sprawy w swoje ręce i chce poprawić swój los. Nie baczy przy tym na to, że nagina lub wręcz łamie prawo, bo prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Tymczasem prawo zobowiązuje ją do utrzymania lokalu we właściwym stanie higieniczno-sanitarnym. Rodzina jest dla niej najważniejsza – musi ją utrzymać za wszelką cenę i nic więcej nie jest ważne. Prawdopodobnie jest objęta zasiłkiem, ale 500 zł, które z tego tytułu otrzymuje, raczej nie rozwiązuje jej problemów.

Pierwszym krokiem, jaki powinni podjąć lokatorzy, może być próba indywidualnej rozmowy z kobietą, uświadomienia jej, że nie działa zgodnie z prawem, a zarazem utrudnia życie innym. Jednocześnie konieczne byłoby zaoferowanie alternatywy, pomocy w znalezieniu innej pracy. Sytuacja ta powinna zostać też omówiona na zebraniu spółdzielni czy wspólnoty. Administracja też nie powinna umywać rąk, bo choć lokal komunalny nie jest w jej gestii, to już inne, własnościowe mieszkania jak najbardziej. Tymczasem w efekcie tego, że w lokalu komunalnym działa hodowla kotów, standard życia w okolicznych lokalach obniżył się. Mało tego, może też mieć ujemny wpływ na wycenę takich mieszkań, gdyby ktoś z lokatorów chciał je sprzedać czy wynająć. A nawet pokrzyżować takie plany. Istotne jest też narażenie zdrowia sąsiadów. Można tu też więc mówić o naruszeniu dóbr osobistych.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • veta(2015-08-27 18:48) Odpowiedz 00

    to niech się wyniesie za miasto i hoduje te kotki, jak się mieszka w blokowisku to trzeba się dostosować do ogółu, przecież może inną działalnością się zająć

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama