statystyki

Wycinanie drzew, kary i zezwolenia na nowych zasadach

autor: Leszek Jaworski, Zofia Jóźwiak12.08.2015, 11:05; Aktualizacja: 12.08.2015, 11:19
I tak drzewo to wieloletnia roślina o zdrewniałym jednym pędzie głównym (pniu) albo zdrewniałych kilku pędach głównych i gałęziach tworzących koronę w jakimkolwiek okresie podczas rozwoju rośliny

I tak drzewo to wieloletnia roślina o zdrewniałym jednym pędzie głównym (pniu) albo zdrewniałych kilku pędach głównych i gałęziach tworzących koronę w jakimkolwiek okresie podczas rozwoju roślinyźródło: ShutterStock

Nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym (omawialiśmy ją szczegółowo w dodatku specjalnym publikowanym w ubiegłą środę; DGP nr 150) zmienia znacząco regulacje w zakresie ochrony zieleni. Ustala nowe zasady uzyskiwania zezwoleń na wycinkę drzew i krzewów oraz ustalania opłat i kar za nielegalne działania. Przewiduje też zróżnicowanie wysokości kar, które dotychczas były bezwzględne i można je było ustalić w jednej, określonej wysokości.

– Zmiany w przepisach pozwolą nam unikać sytuacji, w których ktoś musi zapłacić karę nieproporcjonalnie wysoką do wyrządzonej szkody, na przykład za wycięcie złamanego drzewa, które zagrażało jego bezpieczeństwu. A przecież życie ludzkie powinno być priorytetem – chwali regulację Piotr Otawski, główny konserwator przyrody. Jednak zdaniem części ekspertów przepisy nie zostały wprowadzone w taki sposób, w jaki określał to wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Wprowadzono wprawdzie pewne zróżnicowanie wysokości kar z tytułu nielegalnego usunięcia drzew i krzewów, ale kary te określone są nadal w sposób sztywny.

Ale ustawowe zmiany nie ograniczają się do spełnienia warunków określonych w wyroku TK. Ustawa wprowadza również nową metodę obliczania opłat za usuwanie drzew. Ma ona odzwierciedlać koszt odtworzenia drzewa o podobnej wielkości i być łatwiejsza do ustalenia zarówno przez mieszkańców, jak i zajmujących się tym urzędników. Generalnie opłaty, a przede wszystkim kary, mają być też niższe – dokładnie o ile, dla jakich gatunków drzew – jeszcze nie wiadomo, bo nie zostało wydane rozporządzenie wykonawcze do ustawy, a w niej podane są tylko stawki maksymalne.

Dla niektórych grup drzew stawki te są nawet blisko dziesięciokrotnie niższe od dotychczasowych. Nie oznacza to jednak, że również opłaty będą o tyle niższe – te bowiem zależą bezpośrednio od stawek jednostkowych, ustalanych rozporządzeniem.

Podobnie jak obecnie, osoby fizyczne nie poniosą opłat, jeżeli uzyskały zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Łapy precz od moich drzew prywatnych ,czerwone(2015-08-12 17:22) Odpowiedz 30

    Ludzie obalcie wreszcie ten antynarodowy rząd lewacko-libertyńskich przestępców.
    Co ma rząd czy urzędy do moich drzew,które sadziłem u siebie ? To znaczy,ze jest to rząd bandytów i przestępców i tak rzeczywiście jest ! Do diabła moi rodacy wstyd,ze nie potraficie usunąć tych Łajdaków za kraty i baty !
    Zrozumiałe jest pozwolenie na wycinkę drzew lasów czy parków publicznych ale ja mam prosić jakiegoś PO-łowskiego czy PSL-owskiego bandziora o POzwolenie ? a w łeb gałezią czerwonym i PObarwionym POgłupkom i łajdakom !

  • Kaja(2015-08-12 17:44) Odpowiedz 20

    zgadzam się, że niektóre drzewa trzeba chronić, ale na mojej prywatnej działce powinnam sama decydować czy chcę jakieś drzewo wyciąć czy nie. Mam znajomego, któremu drzewo (zwykły iglak sosna czy świerk) zarasta wjazd na działkę. Chłopak nie może go wyciąć! To jest chore w tych przepisach. druga strona są wysokie kary. ostatnio było głośno o rolniku, który na swoim polu wyciął jakieś krzaki i dostał karę 400 tys. złotych. Cały jego majątek nie jest tyle wart. Czy tak ma działać państwo? Należy to jak najszybciej ukrócić, bo za chwilę nawet na swojej działce i w swoim domu nie będziemy mogli nic zrobić bez pozwolenia władzy. To jest chory kraj

  • RP(2015-08-13 13:40) Odpowiedz 10

    Dziki kraj.

  • malinovy(2015-08-12 11:34) Odpowiedz 10

    Cały czas jest dla mnie niezrozumiałe, na jakiej podstawie urzędnik, mający mętne pojęcie o dendrologii, wydaje zezwolenie w przypadku konieczności wycięcia drzew chorych. Oględziny dokonane "w terenie" nie mają nic wspólnego z ekspertyzą specjalisty.

  • Aga(2015-08-12 17:30) Odpowiedz 10

    Niby istnieje coś takiego jak prawo własności a posiadając działkę na wszystko trzeba zezwolenie. Więc co to za własność? Dlaczego nie mogę wyciąć drzewa, które rośnie na MOJEJ posesji więc jest MOJĄ własnością nie urzędnika.

  • lokator(2015-08-13 05:30) Odpowiedz 00

    Przed blokami na osiedlach drzewa ograniczaja dostep swiatla do mieszkan i spoldzielnia mieszkaniowa nie moze zadecydowac o podcieciu korony drzew to chyba nieporozumienie?

  • StAAbrA(2015-08-12 11:48) Odpowiedz 01

    Wycinanie drzew - nowe zasady , a okradanie PO staremu .
    A chodzi tym gnojom tylko o utrzymanie POciotków i elektoratu POlitycznego - na urzędach .

    Nowy prezydent i przyszła nowa władza - jeszcze nie dali głosu w temacie .

  • precz z tym krajem(2015-08-12 17:46) Odpowiedz 01

    nie posadzę na swojej działce nawet patyka, bo później muszę jaśnie urzędnika prosić o pozwolenie abym mogła go ściąć, pieprzony rząd, moja własność a nic nie mogę, a bąka mogę puścić, czy to zanieczyszczanie środowiska, co te solidaruchy z lat 80 z nami zrobili, zniewolili nasz całkowicie, za komuny to byliśmy rozpieszczani

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama