statystyki

Dobijanie spółdzielczych własnościowych praw do lokali

autor: Małgorzata Bednarek26.06.2015, 09:07; Aktualizacja: 26.06.2015, 09:19
blok, mieszkanie

Stawiając tezę o powstaniu hipoteki łącznej na przekształconych we własność lokalach spółdzielczych, Sąd Najwyższy naruszył niemałą liczbę ustawźródło: ShutterStock

Wojnę z mieszkaniami spółdzielczymi rozpoczął ustawodawca, który najpierw zakazał ustanawiania własnościowych praw do lokali, a wkrótce potem rozpoczął akcję uwłaszczeniową pod hasłem „mieszkanie spółdzielcze za darmo”. Teraz do walki z resztkami spółdzielczych praw własnościowych przystąpił Sąd Najwyższy.

Reklama


Reklama


Sąd Najwyższy upodobał sobie bowiem myśl, iż mieszkańcy lokali spółdzielczych tymi właśnie lokalami powinni odpowiadać za długi spółdzielni mieszkaniowych, jeżeli tylko długi takie zostały zabezpieczone hipotekami na nieruchomościach spółdzielczych. Odpowiedzialność spada przy tym na mieszkańców jak grom z jasnego nieba, bo wszystko odbywa się ex lege, a więc z mocy samego prawa, gdy tylko spółdzielnia znajdzie się w upadłości, likwidacji lub zostanie przeciwko niej wszczęta egzekucja. Wobec stanowiska SN każdy rozsądny beneficjent własnościowego prawa do lokalu powinien bezzwłocznie i zawczasu przekształcić się we właściciela mieszkania, sprawdzając uprzednio skrupulatnie, czy nieruchomość spółdzielcza, na której stoi dom z jego lokalem, nie została już aby obciążona hipoteką. Jeśli tak się stało, pozostaje tylko zanosić błagania, by SN zmienił swoje zapatrywania prawne.

Tymczasem w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych (u.s.m.) w celu ochrony prawa do mieszkania w razie likwidacji lub upadłości spółdzielni mieszkaniowej (SM) bądź w wypadku wszczęcia egzekucji z nieruchomości spółdzielczej zabudowanej domem mieszkalnym postanowiono, że skutki powyższych postępowań nie mogą pogorszyć sytuacji mieszkańców. Dlatego też w sytuacji, gdy w toku upadłości, likwidacji lub egzekucji nabywcą budynku mieszkalnego nie będzie inna spółdzielnia mieszkaniowa, spółdzielcze własnościowe prawa do lokali znajdujących się w tym budynku przekształcają się w prawo odrębnej własności lokalu (art. 17 18 u.s.m.). Skutek ten następuje automatycznie, z mocy prawa, bez wiedzy i woli mieszkańców.

Jednakże Sąd Najwyższy, w całej już serii orzeczeń (II CSK 349/13, II CSK 353/13, II CSK 550/13, II CSK 541/13) i bez żadnej refleksji nad ratio powyższej regulacji ustawowej, nieodmiennie wyraża pogląd, iż beneficjenci prawa własnościowego wraz z owym automatycznym przekształceniem ich prawa w prawo własności równie automatycznie stają się dłużnikami hipotecznymi w stosunku do wierzycieli SM, jeżeli tylko nieruchomość, na której znajduje się budynek wraz z ich lokalami, była obciążona hipoteką. Hipotekę taką należy bowiem, w ocenie SN, „przepisać” w charakterze hipoteki łącznej (art. 76 ustawy o księgach wieczystych i hipotece – u.k.w.h.) do ksiąg wieczystych założonych dla przekształconych ex lege lokali własnościowych. Każdy zatem beneficjent prawa własnościowego, którego prawo uległo przekształceniu w prawo własności, staje się odpowiedzialny za zabezpieczony hipoteką dług spółdzielni mieszkaniowej w pełnej wysokości.

Wierzyciel spółdzielni może zatem przyjść do dowolnie wybranego przez siebie świeżo upieczonego właściciela lokalu z żądaniem spłaty np. wielomilionowego kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię lub tylko przez nią zabezpieczonego hipotecznie albo z żądaniem zapłaty równie wysokiej kary umownej z tytułu niewykonania lub nienależytego przez spółdzielnię jakiegoś zobowiązania, o którym właściciel mieszkania nigdy nie słyszał. Gdy właściciel oprze się takiemu wezwaniu do zapłaty, może spodziewać się egzekucji prowadzonej z jego nieruchomości lokalowej. Straci zatem mieszkanie, które Sąd Najwyższy – wbrew woli ustawodawcy – przeznaczył na spłatę wierzycieli SM. Jawi się zatem taki obraz – ustawodawca chroni mieszkańców lokali spółdzielczych przed skutkami upadłości spółdzielni mieszkaniowej, co zresztą stanowi przejaw właściwej aplikacji konstytucyjnego prawa do mieszkania (art. 75 konstytucji). Jednak SN intencji tej nie rozpoznaje, a sam potrzeby ochrony nie widzi.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • spóółdzielca(2015-06-29 10:12) Odpowiedz 30

    Definicja mafii spółdzielczej
    Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia).

    Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku).

    Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców.

    Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom – poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia.

  • spółdzielca(2015-06-29 10:06) Odpowiedz 10

    To skandal i żenada.

  • Joanna Żakowska(2015-06-26 22:26) Odpowiedz 10

    Zaraz , zaraz- odebrać immunitety wszystkim i pognać do łopaty ! Co to jest , żeby uczciwy obywatel nie znał dnia ani godziny !!! Co właściwie robi TS.. Z mafią się walczy a nie akceptuje !

  • oskubana i skubanadalej(2015-06-26 10:48) Odpowiedz 10

    caly ten bajzel to jeden wielki przekret od gory do dolu i od dolu do gory! jesli komunalne nieruchomosci jak w przypadku Warszawy pokradli urzednicy z hochsztaplerami - jesli Jolanta Brzeska zginela jak zginela - to oznacza , ze zadnych praw nabytych czy nadanych czy wogole innych poza szurawcami i zlodziejami nie respektuja nawet najwyzsze pseudo"wladze"
    zenada - to nie jest wykonywanie prawa - to szaber w bialy dzien na Polakach, ktorzy sa skubani przez 70 juz lat - a i przedtem rowniez!

  • I(2015-09-24 16:29) Odpowiedz 10

    WSZYCY PODPISUJĄ SI ZE REZYGNUJĄ ZE SPM I MAJĄ ULGĘ W PLACENIU CZYNSZU CO MIESIĄC LIKWIDACJA SPM POWINNA BYC ZLIKWIDOWANA JUZ PO WYKUPIE MIESZKANIA PORAZ DRUGI CZYLI ODREBNA WŁASNOSC CZEKAMY AZ SIE SPM ROZLICZY Z NAMI ,BO NASZE MIESZKANIA OD DNIA WYKUPU W ODREBNĄ WLASNOSCIĄ NALEZĄ DO URZĘDU MIASTA CO PLACMY PODATEK ZA ULAMKOWY GRUNT ZAMIESZKIWANIA

  • sa(2015-06-28 23:43) Odpowiedz 10

    Zobaczcie wyborcy jakie prawo i Państwo zgotowali oni POparciPSL przez 8lat,że nie wiadomo czy miln. mieszkańców z pr.spółdz.własnościowym odpowiadają za wszystkie długi SM swoim mieszkaniem czy nie ,grozi wg tej interpretacji SN wyleceniem na bruk .Miało być, pisano wielokrotnie ,że odp.członek takiego mieszkania tylko majątkiem wspólnym,pożytkami , wpisowym SM , bez zabierania mieszkania poprzez ustanowieniu zabezpieczenia hipotecznego za długi SM na jego lokalu mieszkalnym. Wg tej interp.SN ,wszystko jest inaczej, czy Rząd,Sejm . Dlaczego Rząd Sejm nie wzięli się od lat do roboty nie poprawili w DU prawa(apel do Pani Poseł Staroń, aby się wypowiedziała w tej sprawie!!! Jak w końcu jest ???.) Ci ludzie chcą dalej nami rządzić o zgrozo jak tak dalej ma być!!!

  • ja-obywatel(2015-06-27 16:07) Odpowiedz 10

    A czego się spodziewać po tym Sądzie Najwyższym?
    Właśnie zamieciono pod dywan sprawę korupcji w SN z powodu rzekomego braku możliwości wykorzystania zebranych dowodów. A więc dowody są tylko prokurator uznał, że nie ma możliwości ich wykorzystania, choć działania CBA były legalne. Jakie karkołomne to uzasadnienie? Chyba dla idiotów.
    To co się dzieje w krajowym sądownictwie i organach ścigania jest przerażające. Co to znaczy, że nie ma możliwości? Kto czy co mu tego zabrania? Jakieś obce prawo, czy jacyś ludzie?

  • złodzieje(2015-07-20 20:09) Odpowiedz 10

    Jak długo jeszcze ta PO-wsko złodziejska ferajna będzie działać na SZKODĘ OBYWATELI ?! Kiedy wreszcie ta cała banda dostanie WYKOP od koryt i z tego kraju ?! Zdziercy i złodzieje WON !!!

  • prawnik(2016-10-13 09:37) Odpowiedz 00

    Sąd Najwyższy jest zobowiązany do przestrzegania prawa, zatem nie może wydawać wyroków jawnie sprzecznych z ustawą, a krzywdzących właścicieli mieszkąń po to, żeby zaspokoić krzywdę innych osób. Czy w SN nie powinni orzekać tylko dobrzy prawnicy?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama