statystyki

Kosztów windykacji nie można określić ryczałtowo

autor: Radosław Kowalski09.06.2015, 10:02; Aktualizacja: 09.06.2015, 11:05

Przedsiębiorca może się domagać od konsumenta zalegającego z zapłatą zwrotu wydatków, jakie poniósł, dochodząc należnej kwoty. We własnym interesie należy je opisać w umowie.

Reklama


Reklama


Wierzyciel, który nie otrzymał na czas zapłaty, może się domagać odsetek, nawet jeżeli nie poniósł żadnej szkody z tytułu tego opóźnienia. Jednak w praktyce przedsiębiorca, który musiał podjąć czynności windykacyjne prowadzące do odzyskania należności, oczekuje często, że dłużnik zwróci mu wydatki, jakie poniósł, dochodząc należnej kwoty. Jest to możliwe, ale nie mogą to być rozwiązania opierające się na ryczałtach.

W praktyce można się spotkać z informacjami, że przedsiębiorcy (i to nie tylko banki i inne instytucje finansowe) obciążają klientów kosztami windykacji, naruszając przy tym prawo. Wyjaśnić trzeba, że samo działanie nie jest nielegalne, ale problemy pojawiają się wówczas, gdy stosowane są ryczałty, a ich kwoty są nieadekwatne do faktycznie poniesionych wydatków związanych z windykacją lub gdy tego rodzaju działanie nie ma umocowania w prawie.

Stąd właśnie kluczowe znaczenie ma zdefiniowanie zasad, na jakich może być dokonywane obciążenie.

Zwrot musi wynikać z umowy

Przedsiębiorca, który zamierza przenieść na konsumenta będącego jego dłużnikiem koszty windykacji, musi uwzględnić to, że inaczej niż to jest w przypadku kosztów egzekucyjnych, przepisy nie wprowadzają szczególnego uprawnienia, nie precyzują kwot i wyraźnych zasad zwrotu opłat windykacyjnych. Regulacje prawa cywilnego wskazują jedynie na to, że dłużnik jest zobowiązany do naprawienia szkody będącej konsekwencją niewykonania zobowiązania lub nienależytego wykonania, chyba że jest to następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności.

Należy zaznaczyć, że w przypadku niewypełnienia obowiązku zapłaty za nabyte świadczenia, za brak winy dłużnika uzasadniający jednocześnie wyłączenie jego odpowiedzialności, trudno byłoby uznać np. pogorszenie się jego kondycji finansowej z uwagi na utratę pracy.

Pamiętać przy tym trzeba, że odpowiedzialność dłużnika ograniczona jest do normalnych następstw działania lub zaniechania, z którego wynikła dana szkoda.

Istotne jest, aby umowa łącząca przedsiębiorcę z konsumentem przewidywała możliwość obciążenia kosztami windykacji, ale również precyzowała, jak będzie wyglądało takie pociągnięcie do odpowiedzialności.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama