statystyki

Spóźniona windykacja nie przeszkodzi w zasiedzeniu

autor: Michał Culepa11.07.2014, 07:25; Aktualizacja: 11.07.2014, 09:27
nieruchomości, dom, mieszkanie

Nieruchomościźródło: ShutterStock

Bieg terminu na zasiedzenie działki trzeba liczyć z uwzględnieniem daty, w której w Polsce reaktywowano samorząd.

Powództwo właściciela przeciwko posiadaczowi o zwrot nieruchomości zawsze przerywa bieg terminu zasiedzenia, chyba że zostało złożone po jego upływie – wskazał Sąd Najwyższy we wczorajszym postanowieniu.

Sprawa dotyczyła zasiedzenia nieruchomości na warszawskim Grochowie. Niewielka działka z domem przed wojną należała do rodziny Stanisława M. W 1945 r. na podstawie dekretu Bieruta wszystkie grunty w granicach ówczesnej Warszawy zostały skomunalizowane, a w 1950 r., po likwidacji samorządu terytorialnego – upaństwowione. Tak też stało się z działką i domem należącymi do Stanisława M. Mimo to on i jego rodzina nadal mieszkali w tym samym miejscu, opłacając wszystkie należne podatki i czynsze. Stanisław M. zmarł w 1963 r., a jego spadkobiercy 15 lat później sprzedali działkę wraz z budynkiem Bogdanowi S.

W 2005 r. o działkę upomniało się miasto (stało się na powrót jej właścicielem w 1990 r. w związku z przywróceniem samorządu terytorialnego), kierując przeciwko Bogdanowi S. powództwo windykacyjne. Starania miasta nie przyniosły efektów, gdyż stołeczny sąd rejonowy prawomocnym wyrokiem oddalił powództwo windykacyjne.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Witalis(2014-07-12 01:51) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł (w tych pozostałych 71%) zawiera dalekie uproszczenie liczenia okresu zasiedzenia. Właściwie dostrzegam kompletne niezrozumienie tych zasad, gdy dotyczą liczenia okresu sprzed daty, gdy ustawodawca umożliwił zasiadywanie nieruchomości SP i samorządów. Skąd teza, że "bierze się pod uwagę 15 lat wstecz od daty ponownego przekazania nieruchomości gminom i 15 lat po tej dacie". O ile w pewnym konkretnym przypadku może tak właśnie być (np. gdy posiadacz włada nieruchomością przeszło 30 lat przed datą, od której można już zasiadywać, gdyż okres ten skraca się o połowę - co wprost wynika z ustawy), to jednak nie jest tak w ogólności, mimo że Autor to sugeruje.
    Na studiach prawniczych nie wymaga się logiki ani wiedzy matematycznej, i to są konsekwencje.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane