statystyki

Nie wolno wpuszczać zbyt wielu narciarzy na stok

autor: Małgorzata Raczkowska08.01.2015, 16:00
narty ośrodek

Obsługa wyciągu postępuje słusznie, celowo zwalniając bieg wyciągu krzesełkowego wtedy, gdy jest najwięcej chętnych.źródło: ShutterStock

Prawdą jest, że nie wszystkie ośrodki narciarskie zdołały się naśnieżyć przed sylwestrem. Taki mamy klimat. Jasną konsekwencją tego był tłok na tych stokach, na których sztuczne naśnieżanie się udało – opowiada pan Adam. – Nie rozumiem jednak, dlaczego w ośrodku, w którym byłem, rano i wieczorem krzesełko jeździło dość szybko, zwalniało natomiast, gdy ludzi było najwięcej, tak że na dole tworzyły się kolejki. Uważam, że obsługa wyciągu powinna robić wszystko, by wywieźć klientów jak najszybciej do góry. A oni postępowali jakby na opak. Dlaczego – pyta nasz czytelnik

Reklama


Nie jest wykluczone, że obsługa wyciągu postępowała słusznie, celowo zwalniając bieg wyciągu krzesełkowego wtedy, gdy było najwięcej chętnych. Takie działanie mogło być spowodowane troską o bezpieczeństwo korzystających ze stoku narciarzy i snowboardzistów oraz staraniem, by pozostać w zgodzie z przepisami.

Ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich, ta sama, która nakazała młodzieży do lat 15 jeździć na nartach i snowboardzie w kaskach, i ta sama, która zakazała narciarzom popijania w przerwach piwka, zobowiązała ministra spraw wewnętrznych do określenia dopuszczalnego obciążenia stoków.

Minister stosowne rozporządzenie wydał i zarządził w nim, że na stokach i trasach łatwych na jednego narciarza powinno przypadać minimum 200 mkw. śnieżnego pola, na trudnych – 300 mkw., a na bardzo trudnych – 400 mkw. Nikt jednak nie liczy tych narciarzy na piechotę, a możliwości stoku określa się według niezwykle skomplikowanego wzoru zapisanego w tym rozporządzeniu.

Bierze się tam pod uwagę powierzchnię i nachylenie stoku oraz zdolność przewozową urządzeń. Jeżeli przepustowość wyciągów jest wyższa niż możliwości trasy, muszą one jeździć wolniej, bo inaczej wszyscy na stoku by się nie pomieścili.


Pozostało jeszcze 35% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • n(2015-01-09 08:46) Zgłoś naruszenie 00

    na jednego narciarza powinno przypadać minimum 200 mkw. śnieżnego pola, na trudnych – 300 mkw., a na bardzo trudnych – 400 mkw.-to dlaczego nie liczy, a jak policzy i będzie więcej to co, wyprosi za odszkodowaniem itd., czy brak odpowiedzi , tzw regulacji !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama