statystyki

Majstrowanie przy płacach sędziów. Korekta MF spowoduje, że zarobią mniej

autor: Małgorzata Kryszkiewicz06.03.2014, 07:15; Aktualizacja: 06.03.2014, 07:59
Obecnie miesięczne wynagrodzenie sędziego ustalane jest co roku w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w II kwartale roku poprzedniego, ogłaszane przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Obecnie miesięczne wynagrodzenie sędziego ustalane jest co roku w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w II kwartale roku poprzedniego, ogłaszane przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. źródło: ShutterStock

Resort finansów chce korekty zasad kształtowania wynagradzania sędziów. Zgodnie z wyliczeniami dyrektorów sądów spowodowałaby ona, że sami zainteresowani zarobiliby nawet o 242 zł miesięcznie mniej

Reklama


Reklama


Pomysł ten Ministerstwo Finansów przedstawiło w opinii do ostatniego projektu zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych (dalej u.s.p.), przygotowanego przez resort sprawiedliwości. Mimochodem wspomniało w niej, że projekt „powinien być uzupełniony o przepisy korygujące zasady kształtowania wynagradzania sędziów”.

Drobna korekta

Obecnie miesięczne wynagrodzenie sędziego ustalane jest co roku w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w II kwartale roku poprzedniego, ogłaszane przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Na jego wysokość wpływają ponadto cztery stawki awansowe oraz mnożniki.

Teoretycznie resort finansów nie chce zrywać z tym wypracowanym w 2008 r. kompromisem między rządem a sędziami (patrz: grafika). Jak wskazuje w opinii Dorota Podedworna-Tarnowska, podsekretarz stanu w resorcie finansów, to, co proponuje ministerstwo „realizowałoby postulat w zakresie ścisłego powiązania wynagrodzeń sędziów ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (...)”.

Zgodnie z tym, co pisze podsekretarz stanu, „przykładowo zmiany mogłyby oznaczać, iż do ustalania wynagrodzeń sędziów na rok 2015 podstawą byłyby stawki wynagrodzeń na poziomie roku 2014 (określone kwotowo w ten sposób, że przykładowo: wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego w stawce pierwszej wynosiłoby 2,05 x kwota przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale roku 2013). Tak określona stawka od 1 stycznia 2015 r. wzrastałaby w sposób kwotowy o wysokość zwiększenia przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale w ujęciu rok do roku (tj. kwota przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale roku 2014 minus kwota przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale roku 2013)”.

Kalendarium walki sędziów o zarobki

Kalendarium walki sędziów o zarobki

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Symulacja różnicy

A co to tak naprawdę będzie oznaczało? Obrazuje to symulacja, w której przedstawiamy sposób obliczenia wynagrodzenia sędziego sądu rejonowego przy założeniu, że sędzia ten znajduje się w II stawce awansowej, a wynagrodzenie średnie w gospodarce wynosiło:

w2100 zł w 2012 roku

w2200 zł w 2013 roku

w2500 zł w 2014 roku.

Zgodnie z obecnymi zasadami wysokość wynagrodzenia sędziego w roku 2015 zostałaby obliczona w następujący sposób:

w2500 zł (wynagrodzenie w gospodarce w 2014 r.) x 2,5 (mnożnik), co daje wynik 6250 zł,

wdo kwoty 6250 zł doliczamy dodatki, np. 10 proc. wysługi lat, co daje nam 6875 zł.

Z kolei na podstawie propozycji resortu finansów wynagrodzenie zostałoby tak:

w2200 zł (wynagrodzenie w gospodarce w 2013 r.) x 2,5, co daje nam kwotę 5500 zł,

wdo 5500 zł dodajemy 300 zł (różnicę między przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce z 2013 r., a tym z 2014 r.), co daje nam kwotę 5800 zł,

wdo kwoty 5800 zł dodajemy np. 10 proc. wysługi lat, co daje nam – 6380 zł.

Różnica wynosi więc 495 zł. To jednak tylko symulacja. Faktyczne różnice byłyby mniejsze, gdyż w naszych obliczeniach przyjęliśmy dla jasności wywodu inne niż w rzeczywistości wartości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Prawidłowych obliczeń dokonali dla nas dyrektorzy dwóch sądów. Niezależnie od siebie wskazali, że gdyby resortowe propozycje weszły w życie, to sędziowie co miesiąc dostawaliby od 157,34 zł do 242,95 zł mniej, niż gdyby obowiązywały obecne zasady (przyjęli prawdziwą średnią płacę: 2013 r. – 3612,51 zł, 2012 r. – 3496,82 zł).

Prawidłowy system

Skąd pomysł na zmiany? Resort finansów odpowiada, że „wszelkie indeksowanie wydatków (jak ma to miejsce w przypadku wynagrodzeń sędziów) jest niewłaściwe”. Zaznacza jednak, że „nie musi to oznaczać obniżenia wynagrodzeń sędziów”, a w uwagach zawarto „jedynie propozycję do rozważenia”.

Zmianom w systemie wynagradzania sędziów zdecydowane „nie” mówi jednak Ministerstwo Sprawiedliwości. I zarzeka się, że w resorcie nie są prowadzone żadne prace, które miałyby do tego prowadzić.

– W ocenie Ministerstwa obowiązujący system wynagradzania sędziów jest systemem spójnym i kompleksowym. Ustalone zasady wynagrodzenia sędziów sądów powszechnych są realizacją zasady niezawisłości sędziowskiej określonej w konstytucji. Ministerstwo w tej sytuacji nie jest zainteresowane zmianami – zapewnia Milena Domachowska z wydziału komunikacji społecznej i promocji MS.

Nieufność środowiska

To jednak nie do końca uspokaja środowisko. Sędziowie bowiem doskonale pamiętają, że rząd już raz złamał zawarty z nimi kompromis, zamrażając im wynagrodzenia na rok 2012.

– Politycy po raz kolejny szukają oszczędności w sferze, w której sądownictwo powinno być całkowicie od nich niezależne. Tymczasem lekką ręką wydają pieniądze na nietrafione reformy, takie jak likwidacja małych sądów rejonowych z 2013 r. – mówi Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

Z kolei Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, zaznacza, że resort finansów przy każdej okazji wyrażał niezadowolenie z obecnego systemu wynagrodzeń sędziów.

– Tyle tylko, że zazwyczaj były to ogólne stwierdzenia, a obecnie mamy do czynienia z nieco bardziej konkretną propozycją – zauważa sędzia.

A to niepokoi.

– Będziemy bardzo stanowczo sprzeciwiali się jakiejkolwiek obniżce wynagrodzeń sędziowskich, nawet jeżeli byłaby to obniżka o 1 zł. To, co proponuje resort finansów, oceniam jako pełzającą reformę, która na przestrzeni lat ma wtłoczyć sędziów w ten sam sztywny system wynagradzania, jakim objęci są pracownicy budżetowi. A przecież stawianie znaku równości między urzędnikami a sędziami to poważny błąd – mówi Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

I przypomina, że władza zrobiła już w tym kierunku pierwszy krok, obniżając sędziom chorobowe ze 100 do 80 proc.

– Zrobiono to właśnie pod hasłem zrównywania z innymi pracownikami budżetówki. Tymczasem to niesprawiedliwe. Jak sędzia jest na chorobowym, to nikt jego aktami się nie zajmuje – argumentuje sędzia Żurek.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Olo(2014-03-07 09:35) Odpowiedz 00

    może by tak rząd i parlament pomajstrował przy swoich wynagrodzeniach doprowadzając do ich obniżenia:)) wiem wiem, nierealnie, pomysł z Kosmosu hehe

  • ssss(2014-03-06 16:50) Odpowiedz 00

    to już wiecie - po co sie wymyśla "średnią płacę" której nie zarabia 80% społeczeństwa!

  • abc(2014-03-06 17:16) Odpowiedz 00

    Ja jestem ciekawy kiedy nasi geniusze z parlamentu i rządu pomajstrują przy swoich niemałych wynagrodzeniach...

  • :(((((2014-03-06 15:29) Odpowiedz 00

    ETN - a może tak ciebie odciąć od wynagrodzenia ? Kto ci pomógł zostać sędzią ? a gdybyś to ty był refem lub prokuratorem ? WIĘC ZAMKNIJ SIĘ I CIESZ SIĘ,ze ci mamusia / tatuś/lub wujaszek pomógł , i nie wkurzaj pracujących może wydajniej od ciebie.

  • StAAbrA(2014-03-06 15:42) Odpowiedz 00

    1. Łańcuchowi przebierańcy do lustracji i wymiany - opcja "O" .
    2. Sądy do restrukturyzacji - wiadomo jakiej , za to ozusowanie umów o
    pracę , robota do 67. lat i żadnych immunitetów .
    3. Całkowita likwidacja sądów administracyjnych i sądów pracy .
    4. Dopuszczenie do funkcjonowania sądów prywatnych .
    5. Ustanowienie sądu , do którego można by pozywać sędziów
    i prokuratorów .
    6. Ustanowienie specjalnego trybunału ds. PRL i III RP, gdzie wszyscy
    poszkodowani przez mafię sądową mogliby składać wnioski o ukaranie
    sędziów i prokuratorów , oraz dochodzić należnych odszkodowań .

  • k.w.(2014-03-06 16:02) Odpowiedz 00

    Mam założoną sprawę spadkową w maju 2012r i ciągnie się do dzisiaj. W sekretariacie sądu tłumaczą mi rozwlekłość sprawy właśnie chorobą sędziego (dwukrotnie 3-miesiące). Wcale nie jest mi do śmiechu. Moją sprawę prowadzi adwokat.

  • cogito(2014-03-07 13:30) Odpowiedz 00

    Sędziowie powinni dużo zarabiać, bo tego wymaga powaga urzędu, który sprawują. Ponadto wysokie zarobki mają zapobiec pokusie brania łapówek i przyjmowania innych korzyści. Ale nic nie dadzą wysokie zarobki, gdy urząd ten będą sprawować osoby nie będące nieskazitelnymi. Sędzia, który ma na swoim sumieniu różne większe i mniejsze grzeszki lub kompromitujące tajemnice nie będzie niezawisły nawet gdy dostanie uposażenie 10 razy większe niż dotychczas. Dlatego dla uzdrowienia krajowego wymiaru sprawiedliwości pierwszą sprawą powinna być rzetelna weryfikacja sędziów. Wysokość ich wynagrodzeń to sprawa wtórna.

  • edd(2014-03-06 16:16) Odpowiedz 00

    Ktoś tu pisze o odpowiedzialności sędziów? Ja się pytam: jaka odpowiedzialność? Za co odpowiedzialność? Czy możliwość dostania upomnienia wzrokowego od innego sędziego można nazwać odpowiedzialnością? Dajta ludziska pokój takim tekstom.

  • Raf(2014-03-06 16:58) Odpowiedz 00

    Europa. Średnie roczne zarobki sędziów.
    1. Irlandia Północna EUR 181 181,00
    2. Anglia i Walia EUR 150 135,00
    5. Niemcy EUR 38 829,00
    6. Słowacja EUR 17 632,00
    9. Polska EUR 11 633,00

    Oczywiście są to zarobki średnie (Polska - wszystkie stawki awansowe - os SR do SN). W Polsce na głowę sędziego przypada najwięcej spraw w całej Europie (wpływy w ub.r. ponad 15000000 przy liczbie 9900 sędziów, rejony - ponad 14000000 przy liczbie SSRów 7300). Nie wiem, czy żądanie utrzymania aktualnych zarobków jest tak wygórowane w szczególności, gdy patrzę na zarobki członków ciała ustawodawczego wypuszczającego rocznie kilkanaście-kilkadziesiąt nowelizacji / aktów bedących bublami prawnymi...

  • pracownik IS(2014-03-06 13:35) Odpowiedz 00

    Skoro resort MF wymyślił, że odpowiedź na skargę do WSA sporządzana przez Dyrektora IS powinna zawierać m.in. przebieg dotychczasowego postępowania (w praktyce ta odpowiedź na skarge ma z 30 stron), to skutkiem tego jest niewątpliwie ułatwienie pracy sędziom - łatwiej im się czyta sprawę. Stąd cieszę się, że tenże MF przyczyniłby się do obcięcia płac odciżonych sędziów.

  • kaka(2014-03-06 17:39) Odpowiedz 00

    do ETN.
    Skoro prokurator ma tak małą odpowiedzialność do zapraszam do prokuratury. Nie znam takiego przypadku, żeby sędzia przeszedł do prokuratury. Chyba to o czymś świadczy. Jak myślicie ?? Totalna obłuda !!!

  • eddie(2014-03-06 20:09) Odpowiedz 00

    do Kaka. Żaden sędziów nie przeszedł do prokuratury bo to by była degradacja. Nawet wśród studentów zawód prokuratora cieszy się najmniejszym szacunkiem z zawodów prawniczych. A studenci nie widzą tej maniany jaką na co dzień odstawiają prokuratorzy, szczególnie z rejonów. U was króluje zasada jak się nie da umorzyć to i tak się umorzy. Jak się nie da wnieść gniota do sądu to i tak się wniesie. A potem się obrażają jak się zrobi zwrot aktu oskarżenia albo uniewinni z braku dowodów. Mam porównanie i widzę, że prokuratorzy jako prawnicy reprezentują sobą najniższy poziom i to zdecydowanie. Na dole jest prokurator, potem długo długo nic, potem powiedzmy referendarz, asystent, a potem zaczynają się prawdziwe zawody prawnicze typu adwokat, radca prawny i sędzia.

  • sekretarz, asystent, kurator(2014-03-06 20:34) Odpowiedz 00

    Nie mam nic przeciwko zarobkom sędziów, ba! niech zarabiają i po 20 tys. tylko dlaczego nie wspierają zwykłych pracowników co im wysyłają listy, asystentów ktorzy pomagają im w codziennej pracy zeby zarabiali przynajmniej godnie a nie na poziomie nieco większym niż najniższa możliwa płaca w Polsce traktując ich jak smieci (uogólniam rzecz jasna)
    Każdy zna swoje miejsce w szeregu i sędziowie bedą szanowani jak dostrzegą powyższy probem a tak...

  • jorry123(2014-03-18 19:44) Odpowiedz 00

    w takim razie 8 godzinny czas pracy, po godz. 15:00 do domu, żadnych akt do domu, żadnej pracy po godzinach, chyba, że za dodatkowym wynagrodzeniem, jak dla pracy w godzinach nadliczbowych, wynagrodzenie za dyżury w niedziele, soboty, inne dni wolne od pracy, a obywatele niech sobie czekają na swoje sprawy jeszcze dłużej, no ale skoro ma być równośćz przeciętnym Kowalskim to niech będzie...

  • wektor(2014-06-08 22:45) Odpowiedz 00

    Niestety, z perspektywy SSR tak to własnie wygląda, urlop max 2 tyg, bo po dłuższym czasie kolejne 2 zajmuje odgrzebanie się z akt. Asystent jest bardzo pomocną instytucją, ale który sędzia ma asystenta? Zazwyczaj jeden jest na cały wydział czyli na 4-5 sędziów. Same projekty uzasadnień wypełniają mu czas pracy,. administracja zostaje dla sędziego. Wszystkich, którzy zazdroszczą tych osławionych wielkich pieniędzy w kwocie 6tys miesięcznie za odpowiedzialną pracę, weekendy z uzasadnieniem, pracę po godzinach zapraszam do skonczenia studiow prawniczych, nastepnie dostania się na aplikację, ukonczenia jej w ciagu kilku lat, zdania egzaminu sędziowskiego na ocenę min 4, przejscia przez zgromadzenie i atwierdzenia przez KRS. W wieku 35 lat można cieszyć się wymarzoną pracą i pensją na poziomie wynagrodzenia kierownika dyskontu

  • sławek(2014-06-11 23:54) Odpowiedz 00

    A może Minister Szczurek zamiast szukać oszczędności w kieszeniach sędziów (mam dwóch znajomych w Warszawie, jeden w okręgowym - cywilnym, drugi w wsa - podatkowym i szczerze im nie zazdroszczę), zastanowi się co zrobić z tymi urzędnikami z MF-u co zasiadają w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa i są członkami zarządu. Rozumiem, że to nie przeszkadza? Sędzia w radzie nie zasiądzie bo ma ustawowy zakaz, ale płace jego z urzędnikami można równać. Może niech Min. Szczurek zezwoli im też zasiadać w radach i zgarniać z posiedzenia dobrej spółki 60 tyś. Pracowałem w MF, pamiętam grupy na śniadanku, obiadku i spacerowiczów po korytarzach, a niektórzy pracownicy podpierali się rzęsami od pracy. Może niech Min. zacznie kombinacje z pensjami od swojego gmachu: da kasę pracującym urzędnikom, zakaże rad i zarządu, a resztę na płace tam gdzie tego potrzebują i odczepi się od sędziów, bo idąc do sądu chcę mieć niezależnego sędziego, a nie skorumpowanego urzędnika. Ktoś słusznie wskazał na zarobki i obciążenia sędziów w innych krajach, może ci doradcy ministra zerknę jak tym sędziom u nas jest dobrze. Pisze o tym radca prawny, który zna pracę sędziów w stolicy i im nie zazdrości, ale pracując 7 lat w MF wie jak są marnotrawione pieniądze publiczne, jak zbliża się godz. 16 i większość urzędników goni do drzwi, a inni do nocy gmach okupują. Zreformuj Ministrze swój folwark, bo jest tam Was wielka masa. I są oszczędności...

  • ssr7(2014-03-07 12:01) Odpowiedz 00

    Nie lubię żądnych uogólnień. Nie można zakładać, że prokuratorzy to najgłupsi prawnicy, to jest obraźliwe i niezgodne z prawdą. W każdym zawodzie są ludzie mądrzy i ludzie głupi oraz całe mnóstwo pośrednich. Są głupi i leniwi sędziowie, bezmyślni prokuratorzy, niemądrzy asystenci, beznadziejni adwokaci, radcy czy notariusze itd. Inna sprawa, że często awansują raczej ci gorsi, niż ci lepsi i należy pracować nad rozwiązaniami, które pozwolą to zmienić

  • nie sędzia(2014-03-06 13:29) Odpowiedz 00

    co za bzdury tu wypisujecie, jaka "przewodnicząca sądu"??? Płacenie ZUS jak każdy pracownik? To konsekwentnie sędziowie powinni mieć płatne nadgodziny ja każdy pracownik a SN uznał, że do tego nie mają prawa. A może czas zrozumieć, że sądy zależne od Min. SPr. będą na każde zawołanie władzy ( czytaj rządzącej Partii) wydawać wyrok zgodny z linią partii, to już chyba przerabialiśmy, czy tego wszyscy chcą??? Zastanówcie się trochę nieustający krytycy sędziów. A Pani Marta asystentem być nie musi jest tyle ciekawszych zajęć dla prawników np. sekretarka w urzędzie.

  • bolo(2014-03-07 07:54) Odpowiedz 00

    Do eddie:choroba łańcuchowa?

  • asystent(2014-03-06 10:06) Odpowiedz 00

    " Jak sędzia jest na chorobowym, to nikt jego aktami się nie zajmuje – argumentuje sędzia Żurek."


    myślę że teraz wszyscy asystenci sędziów maja niezły ubaw z tych słów

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama