Możliwe. Na forach internetowych znajdziemy mnóstwo opowieści z podobnym epilogiem. Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (na ulicach, placach i w parkach, chyba że są to specjalnie wyznaczone miejsca do jego spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów) jest wykroczeniem, wykroczeniem jest też zamiar spożycia.

Tak stanowi ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Dodatkowo rada gminy może, w drodze uchwały, wprowadzić zakaz spożywania alkoholu w innych miejscach, czasowo, lub na stałe. Dlatego zanim sięgniemy po piwo, warto się zorientować w lokalnych przepisach.

O ile jednak kara za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym wynosi 100 zł i jest to określone w taryfikatorze mandatów, o tyle kara za zamiar wyszczególniona w nim nie jest. A zatem dotyczy jej ogólny zapis o mandatach, które według kodeksu wykroczeń wynosić mogą od 20 do 500 zł. Tak zwykle interpretują przepisy policjanci i strażnicy.

Kodeks wykroczeń jednak stanowi, że kara za zamiar nie powinna przekraczać kary za czyn popełniony, a zatem strażnicy nie powinni karać za usiłowanie mandatem wyższym niż 100 zł.

Uwaga! Jeżeli mandatu nie przyjmiemy (mamy do tego prawo), sprawa zostanie przekazana da sądu. Jeśli przyjmiemy, mamy obowiązek opłacić go w ciągu siedmiu dni.

Podstawa prawna
Art. 14, art. 431 pkt 1–2 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2012 r., poz. 1356). Art. 11 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. nr 12, poz. 114).
Rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 8 maja 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz.U. poz. 520).